Cytat:Total Film (Empire takze) dal cztery gwiazdki dla ostatniego Jonesa, cztery dla TF-ow, piec dla dwoch ostatnich Batkow, cztery dla ostatniego Die Hard itd.
Nie rozumiem zatem, jak można sugerować się recenzjami tych pismaków.
06-09-2012, 22:02
|
Looper
|
Cytat:Total Film (Empire takze) dal cztery gwiazdki dla ostatniego Jonesa, cztery dla TF-ow, piec dla dwoch ostatnich Batkow, cztery dla ostatniego Die Hard itd. Nie rozumiem zatem, jak można sugerować się recenzjami tych pismaków. 06-09-2012, 22:02
Bez znaczenia. Total Film wskoczył właśnie na moją listę "wykupić wszystkie egzemplarze i SPALIĆ" ;)
06-09-2012, 22:44
Tymczasem procenty na RT bez zmian: 100%, przy 18 recenzjach, ze średnią... 8.6. Poza tym, chyba nikt tu chyba jeszcze nie wspomniał, że film otrzymał kategorię R, z dosyć standardowym uzasadnieniem: for strong violence, language, some sexuality/nudity and drug content.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 07-09-2012, 17:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-09-2012, 17:41 przez nawrocki.)
No cóż, mnie to nie dziwi bo Rian Johson to na prawdę świetny reżyser i oryginalny scenarzysta. Bardzo się cieszę, że w końcu na jego nazwisko ludzie przestaną reagować "kto? :D" (jak Phil jakiś czas temu w rozmowie ze mną ;])
07-09-2012, 17:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-09-2012, 17:42 przez Corn.)
The coolest, most-confident sci-fi flick since 2006's Children of Men.
Mocne słowa jednego z krytyków :) 07-09-2012, 17:43
Pozytywne recenzje bardzo mnie cieszą. Z początku nie miałem wybierać się do kina na ten film, ale widzę, ze chyba warto jednak będzie zainwestować te dwadzieścia pare złotych.
07-09-2012, 18:08 Cytat:The coolest, most-confident sci-fi flick since 2006's Children of Men. Ja pierwszy na tym forum odważyłem się nazwać Children of Men arcydziełem, ja pierwszy uznałem Mike'a z Breaking Bad za wzór do naśladowania etc. Mógłbym tak wymieniać w nieskończoność, co ja pierwszy robiłem i jaką ponadprzeciętną intuicją filmową się popisałem, gdy wy byliście 10 lat za murzynami, płakaliście po Lechu Kaczyńskim i solidaryzowaliście się z homoseksualistami na paradzie. Dlatego to, czy Looper jest arcydziełem czy nie jest, zostanie rozstrzygnięte dwa dni po tym, jak ściągnę go z netu i obejrzę. Do tego czasu wszystkie recki możecie uważać za nieobiektywne. :) 07-09-2012, 18:43 (07-09-2012, 18:43)Mental napisał(a): ja pierwszy uznałem Mike'a z Breaking Bad za wzór do naśladowania etc.Nieprawda. Ja powiedziałem, że wymiata, a ty grzecznie przytaknąłeś. :) Cytat:Dlatego to, czy Looper jest arcydziełem czy nie jest, zostanie rozstrzygnięte dwa dni po tym, jak ściągnę go z netu i obejrzę. Do tego czasu wszystkie recki możecie uważać za nieobiektywne.A potem dwa razy zmienisz opinie na temat filmu. :D 07-09-2012, 19:13
Wspomniałem o tym kilka postów wyżej :)
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 13-09-2012, 08:42
Pewnie i tak już każdy z Was widział te limitowane plakaty, ale i tak je tutaj wkleję, aby podgrzać trochę emocje ;)
19-09-2012, 16:51
Nie wiedziałem, że w "Looperze" gra Daniel Craig :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 19-09-2012, 22:22
Ma super recenzje, a trailer przed Dreddem podjarał mnie filmem jeszcze bardziej, czekam bardzo. Tymczasem niedawno pojawił się ciekawy zwiastun promujący film:
30-09-2012, 00:13
Na początek słowo wyjaśnienia dla podnieconych pozytywnymi zagranicznymi recenzjami okrzykującymi „Loopera” najlepszym sci-fi od czasu „Children of Men”. Opinie może nie są dalekie od prawdy, ale jednocześnie mogą być nieco mylące, bo to zupełnie różne filmy. Cuaron opowiedział historię twardo osadzoną na ziemi, rzadko epatującą sztafażem sci-fi, ograniczającym się zazwyczaj do subtelnych technologicznych detali na drugim planie (no i oczywiście motywem wyjściowym). „Looper” to natomiast science-fiction pełną gębą, na ekranie pojawia się dużo osób obdarzonych zdolnością telekinezy (stąd znane ze zwiastunów sceny z fruwającymi przedmiotami), mamy latające motory, no i oczywiście cofanie się w czasie.
To ostatnie jest zawsze śliskim tematem od strony logicznej i wykładają się na tym niemal wszyscy scenarzyści. Rian Johnson robił co mógł żeby uniknąć obowiązkowych paradoksów czasowych, obeszło się bez związanych z tym dziur logicznych (no dobra, nie do końca, ale na razie za wcześnie żeby poruszać tak szczegółowo finałowe wydarzenia), ale i tak nie brakuje motywów, nad którymi najlepiej za wiele się nie zastanawiać, żeby nie popsuć sobie zabawy. Zawieszenie pewnej niewiary i zaakceptowanie wymyślonych przez twórców reguł będzie więc konieczne. A warto, bo to kawał świetnego sci-fi. Świat przyszłości pomyślany jest z głową, nieprzesadzony, podkreśla pogłębiające się różnice między zamożnymi a resztą społeczeństwa (filmowa Ameryka przypomina trochę dzisiejszą Kubę, z przeciętnymi obywatelami jeżdżącymi zdezelowanymi samochodami z przypadkowymi elementami karoserii i nielicznymi szczęściarzami śmigającymi obok nich w błyszczących furach), nie odpływa zbytnio w kreśleniu futurystycznej wizji, stawia na brud, syf i pogłębienie dzisiejszych patologii. Aktorsko jest bardzo dobrze, świetny jak zwykle Joseph Gordon-Levitt, kolejna w tym roku dobra rola Emily Blunt, przez chwilę przemyka przez ekran Paul Dano, z którym wiąże się jeden z mocniejszych motywów w filmie (dowiadujemy się o przebiegu tortur dokonywanych na nim obserwując zmiany zachodzące na jego odpowiedniku z przyszłości, któremu zaczynają znikać kolejne części ciała). No ale najbardziej chyba cieszy, że Bruce Willis nie poleciał tradycyjnie na auto-pilocie i włożył w rolę aktorski wysiłek. Reasumując, inteligentny, ale niepozbawiony rys, scenariusz, pierwszorzędnie wykonany i odegrany, wypełniony świetnymi pomysłami, energetycznymi scenami akcji, utrzymujący zainteresowanie widza, chwilami dość bezlitosny w egzekwowaniu pewnych wątpliwych moralnie pomysłów, o których nie będę na razie pisać, z konkretnym zakończeniem, po którym nie pozostaje się z uczuciem rozczarowania. A łatwo było to zepsuć. Jak już dotrze do Polski, wizyta w kinie wysoce zalecana. ;)
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli... TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji. 30-09-2012, 00:17
A niech to, ubiegłeś mnie :) Właśnie też trailer przed "Dreddem" jeszcze bardziej mnie napalił na ten film. Do tego bardzo wysokie noty na IMDb i RT, plus pozytywne pojedyncze recenzje, w tym takie jednosłowne jak ta:
Cytat:Fanfuckingtastic. Naprawdę mam spore oczekiwania wobec tego filmu. I fajnie, że w przeciwieństwie do "Dredda", ten film akurat w Niemczech ma premierą 3 Października, a więc nie będę musiał do Szczecina do kina jechać :) 30-09-2012, 00:21 (30-09-2012, 00:17)Tyler Durden napisał(a): o których nie będę na razie pisać Jak dla mnie i tak już za mocno się rozpisałeś - motyw z Dano mogłeś sobie np darować :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 30-09-2012, 02:35
No właśnie starałem się nie rozpisywać nad istotnymi elementami fabularnymi. Nad motywem z Dano przyznaję, że się zawahałem, no ale to pierwsze 20 minut filmu, dopiero nakreślające zasady panujące w tym świecie. Nawet Bruce nie zdążył się jeszcze pokazać ;)
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli... TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji. 30-09-2012, 11:41 (30-09-2012, 00:21)Lawrence napisał(a): Naprawdę mam spore oczekiwania wobec tego filmu. I fajnie, że w przeciwieństwie do "Dredda", ten film akurat w Niemczech ma premierą 3 Października, a więc nie będę musiał do Szczecina do kina jechać :) Dziwna sprawa. Zwiastun jak dla mnie nie był jakoś specjalnie ciekawy. OK - fajnie bo film z Willisem, fajnie bo coś tam SFa będzie. Ale nie wygląda jakbyśmy mieli jakiś konkretny futurystyczny styl. Do tego wygląda na to, że będzie to typowa gonitwa - nie zabiłeś swojego celu, więc będziemy cię gonić przez półtorej godziny filmu. A tymczasem monumentalne recenzje, że film dekady, że genialny, że to, że tamto... Bardzo intrygujące. Chyba niedługo się będzie trzeba przekonać. Polski dystrybutor wysłał sygnał, że nie zależy mu na zarobku i premiera będzie w pizu później niż na świecie, więc kij mu w oko. 30-09-2012, 12:28 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |