http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
08-02-2013, 22:32
|
Drogówka (2013) reż. Wojciech Smarzowski
|
|
nie pisałem, że subtelny, tylko że w tle, nie daje po ryju jak np. chlańsko w Domu Złym.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 08-02-2013, 22:32 (08-02-2013, 21:31)Mefisto napisał(a): po prostu oglądając ten film czułem w końcu pewien uniwersalizm: postaci, zdarzeń, poczynań i bardzo mi się to podobało.Dokładnie. Drogówka to najmniej hermetyczny, zakorzeniony w Polsce film Smarzowskiego. Jasne, jest tu sporo odniesień do tego, o czym słyszymy w TV, co jest bardzo "nasze", ale to w ogólnym rozrachunku rasowy thriller o fabule, która równie dobrze mogłaby zostać zrealizowana przez kogoś w Holly. Dialog "Jebłem ci to to ci jebłem, nie drąż" nie jest subtelny, gdyby był subtelny, wychwycilibyśmy go dopiero przy którymś tam seansie z kolei, padłby gdzieś w tle. Ale to świetny przykład na to, jak Smarzowski portretuje rzeczywistość: w tym jednym dialogu zawiera się dokładnie cała historia postaci, które na ekranie pojawiają się na 5 sekund. 08-02-2013, 22:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-02-2013, 22:46 przez Mierzwiak.) (08-02-2013, 22:32)Mefisto napisał(a): nie pisałem, że subtelny, tylko że w tle, nie daje po ryju jak np. chlańsko w Domu Złym.Jak nie daje po ryju, jak scena jest TYLKO po to, zeby ten żart pokazać? To kawał wypowiedziany wprost do kamery. 08-02-2013, 22:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-02-2013, 22:39 przez Gal Anonim.)
Nie, ten dialog jest zawarty w scenie czekania po prostu - tak, żeby ją czymś wypełnić.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 08-02-2013, 22:45 (08-02-2013, 22:38)Mierzwiak napisał(a): Dialog "Jebłem ci to to ci jebłem, nie drąż" nie jest subtelny, gdyby był subtelny, wychwycilibyśmy go dopiero przy którymś tam seansie z kolei, padłby gdzieś w tle. Ale to świetny przykład na to, jak Smarzowski portretuje rzeczywistość: w tym jednym dialogu zawiera się dokładnie cała historia postaci, które na ekranie pojawiają się dokładnie na 5 sekund.Szkoda, że nie zrobił tego kreatywniej i nie napisał własnego dialogu (bo tutaj jest właściwie tylko linijka tekstu) i nie wprowadził go lepiej do scenariusza. Bo tutaj to jest chujowe scenopisarstwo, najniższego sortu. To w kontekście reszty scenariusza (dobrego) razi szczegolnie. Wygląda jak wyrwane z jakiegoś "Jobu" - czyli żarty, które znamy opowiedziane do kamery. 08-02-2013, 22:46
Crov, szukasz dziury w całym :>
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 08-02-2013, 22:54
Nie, po prostu mowie, co mi się nie spodobało. I ta sama scena to akurat nie jest coś, co mnie jakoś mocno ubodło, tylko cholernie rzucało się w oczy, więc tym bardziej jak ktoś będzie tego bronił mówiąc, że "nie wali w twarz" czy że dobrze portretuje rzeczywistość tym dialogiem to będę po tym jechał, bo jest autentycznie słabe. :)
08-02-2013, 23:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-02-2013, 23:08 przez Gal Anonim.) (08-02-2013, 23:08)Crov napisał(a): więc tym bardziej jak ktoś będzie tego bronił mówiąc, że "nie wali w twarz" czy że dobrze portretuje rzeczywistość tym dialogiem to będę po tym jechał, bo jest autentycznie słabe. :) ale dlaczego słabe? bo ubarwia tło? ja bynajmniej nie miałem na myśli subtelności jako takiej, ale bardziej faktu, że znacząca część humoru jest właśnie częścią sekundującą głównym wydarzeniom, a nie jak w Domu złym na pierwszym planie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 09-02-2013, 02:05 Czy ktoś tak jak ja miałem pewne skojarzenia w trakcie oglądania pewnej sceny w filmie do powyższego filmiku? PS: Nawet Gieferg może zostać nawrócony? Szok! 09-02-2013, 13:19
Chyba chodzi o to, że Gieferg nie ogląda zupełnie polskich filmów i nie widział nic Smarzowskiego, a tutaj może zrobić wyjątek;)
09-02-2013, 13:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2013, 13:41 przez patyczak.)
W sumie racja.
Natomiast jeśli chodzi o to, że zachwyciłem się filmem, o zwiastunie którego napisałem Trailer drogówki tragiczny, a forma tego filmu zapowiada się na niesamowicie męczącą. to i tak nie wiem o co kaman :) 09-02-2013, 13:56 (09-02-2013, 13:56)Mierzwiak napisał(a): Natomiast jeśli chodzi o to, że zachwyciłem się filmem, o zwiastunie którego napisałem Trailer drogówki tragiczny, a forma tego filmu zapowiada się na niesamowicie męczącą. to i tak nie wiem o co kaman :) Właśnie o to kaman. Wszyscy pisali jak to Drogówka zapowiada się źle (w tym ty o zwiastunie), a Gieferg w ogóle pisał, że od lat nie ma czegoś takiego jak DOBRY polski film. Tymczasem jeszcze nie ma nikogo na forum, któremu nowy film Smarzowskiego się nie spodobał. We własnym świecie? ŻCK? 09-02-2013, 14:37 (09-02-2013, 02:05)Mefisto napisał(a):Tak, Mefisto, dokładnie z tego powodu - nienawidze rzeczy ubarwiających tło. :) Ech. Ubarwianie tła też musi być jakoś wplecione w opowiadaną historię, a przynajmniej scenariusz. Kiedy film się zatrzymuje w stylu komedii skeczowej, żeby pokazać bez większego powodu, że ubarwione jest tło to ja mu nie wierze. Zwłaszcza, gdy robi to po prostu zrzynając przewałkowany do bólu żart z internetu niczym "Job".(08-02-2013, 23:08)Crov napisał(a): więc tym bardziej jak ktoś będzie tego bronił mówiąc, że "nie wali w twarz" czy że dobrze portretuje rzeczywistość tym dialogiem to będę po tym jechał, bo jest autentycznie słabe. :) Co innego by było, gdyby gość przypieprzył swojej pannie, a Król by zareagował - albo nie zareagował, żeby nie rzucac się w oczy. Cokolwiek. A nie, że film się zatrzymuje, żeby opowiedzieć nam krótki żart. 09-02-2013, 14:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2013, 14:49 przez Gal Anonim.)
Nie, ty tylko to komentujesz najwyraźniej. ;) Ja zwróciłem na to uwage, bo mnie zirytowało, choć nie rzutuje na ocenie filmu jako całości. Inna sprawa, że co tu jeszcze można napisać? Póki co wszyscy się powtarzają, więc nie bardzo jest miejsce na dyskusje. ;) Ja mógłbym podyskutować więcej, ale chciałbym najpierw zawrzeć swoją opinię pełną w "Urwanym Filmie", a bezpośrednio jak wyjdzie odcinek o "Drogówce" to mnie nie będzie, więc prawdziwa mądra dyskusja będzie tu miała miejsce dopiero po moim powrocie za jakies dwa tygodnie. ;)
09-02-2013, 17:09
Bo nie ma o czym dyskutować moim zdaniem :)
Swoją drogą dopiero po obejrzeniu filmu dowiedziałem się, że ten tekst funkcjonował wcześniej w sieci. Ja go nie znałem. Serio. 09-02-2013, 17:10
No spoko. Żartów z "Joba" Niewolskiego czy z programu Maraton Uśmiechu też pewnie niektórzy nie znali. :)
(09-02-2013, 17:10)Mierzwiak napisał(a): Bo nie ma o czym dyskutować moim zdaniem :)Jeżeli ktoś uważa to za dobre czy subtelne czy pieczołowite czy łotewer budowanie tła to jest moim zdaniem. :) Bo ten element nawet nie stał w kolejce do kibla obok "Dobrego ubarwiania tła". Ale oczywiscie, to drobnostka. Ten film ma moim zdaniem trochę więcej większych słabostek niż ta kreatywnie pusta scena. 09-02-2013, 17:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2013, 17:25 przez Gal Anonim.) |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |