Nowy
Liczba postów: 25
Liczba wątków: 0
(21-04-2013, 21:07)Lawrence napisał(a): W sumie taki film jak "Oblivion" ze swą stroną wizualną, to właśnie największe wrażenie robi na dużym ekranie. Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić oglądać ten film na kompie i to jakiegoś ripa.
oglądanie tego filmu w wersji z "wypożyczalni" nie ma żadnego sensu. dla samego dzwięku DRON-ów warto iść do kina.
22-04-2013, 11:22
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Design droidów i klimat momentami jest trochę jak z Portala ;)
22-04-2013, 17:45
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
Bardzo dobry film. Oczywiście audiowizualnie masakruje wszystko, co ostatnio na ekranach, ale przy okazji szablony, które tak uwierają wielu krytyków, wcale nie są aż tak irytujące.
Bardzo miły seans - nie wiem jak dla innych, ale dla mnie to taki tegoroczny Dredd lub Avengers. Zdrowa, bezproblemowa, gatunkowa rozrywka na wysokim poziomie. Więcej w recenzji.
23-04-2013, 00:18
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Coś jest nie tak bo recka składa się z kilku wytłuszczonych zdań :P
Edit: ok już działa :)
23-04-2013, 00:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-04-2013, 00:54 przez Predator895.)
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Jestem naprawdę mocno zaskoczony. Film mi się podobał, ale nie aż tak jak tutaj widzę większości użytkownikom. I oceny 8/10, 9/10 są dla mnie jednak trochę zbyt przesadzone. Gdyż to dobry film, ale jednak jego schematyczność, jak i role aktorskie nie pozwalają mi wychwalać go pod niebiosa.
23-04-2013, 13:27
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
kłopotem jest brak osobowości, bo aktorsko jest jako tako ok. Za to schematyczność nie jest tutaj wadą, bo wykorzystano je w sposób wzorowy, przy użyciu kilka fajnych twistów. Dla mnie Oblivion to ten sam casus co Avengers czy Dredd - wysokiej klasy guilty pleasure.
23-04-2013, 13:50
Captain Skullet
Liczba postów: 20,337
Liczba wątków: 128
Dredd i Avengers to guilty pleasure? Ja mam w tej kategorii Street Fightera, Robot Jox, Spider-Mana 3 i Highlandera 2 a nie ewidentnie zajebiste filmy :) No chyba że dla kogoś całe kino rozrywkowe to "guilty pleasure".
23-04-2013, 13:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-04-2013, 13:57 przez Gieferg.)
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
to widocznie inaczej interpretujemy zajebistość i osobiste pleasure :)
23-04-2013, 13:57
Red Crow
Liczba postów: 12,689
Liczba wątków: 50
Świeżo po seansie: WOW. Ale ten film zajebiście wygląda. Z pewnością to jeden z najlepiej wyglądających blockbusterów ostatnich lat. I ta muzyka... świetna. Zwłaszcza klasyki, puszczane z winyli ;)
Gorzej z resztą, czyli fabułą. Nie jest zła, przez pierwszą godzinę jest nawet intrygująco, ale jednak jakościowo nie idzie w parze ze stroną wizualną. A szkoda, bo z o klasę lepszym (i nieco bardziej obfitującym w oryginalne pomysły) scenariuszem, ten film mógłby stać się klasykiem s-f, jak już wspomniano w kilku recenzjach. W zamian za to otrzymaliśmy wciągające, klimatyczne kino (pierwsza godzina) ze sporą dozą wybuchowej akcji (wyraźnie słabsza druga godzina), które jednak, jeśli zostanie zapamiętane na dłużej, to tylko za wspaniałą stronę wizualną.
7/10
23-04-2013, 14:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-04-2013, 14:41 przez nawrocki.)
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
O już bardziej wyważona opinia, ale dalej nie rozumiem o co Wam chodzi z tą muzyką. Dla mnie to na razie największy soundtrackowy zawód roku: M83 w tym tyle co kot napłakał, a reszta to jakieś resztki, odpady, siódma woda po kisielu z Zimmera. To lepiej po oryginał sięgnąć.
Tak naprawdę to tylko piosenka jest świetna i "StarWaves" póki nie zobaczyłem filmu.
23-04-2013, 18:22
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Cytat:O już bardziej wyważona opinia
Uwielbiam takie teksty. Bo opinie wyraźnie przychylne lub nieprzychylne są "niewyważone". Mam propozycję: wejdź na Metacritic i wyfiltruj sobie recenzje z oceną 5/10 - dowiesz się wszystkiego, czego potrzebujesz.:)
23-04-2013, 18:23
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
OK, może użyłem złego sformułowania. Po prostu, sam podchodzę bardzo emocjonalnie do filmów i nie raz zdarzało mi się trzaskać wysokimi ocenami. Ale przy "Oblivionie" się tylko dziwię, gdyż choć film mi się podobał i kocham s.f. , to jednak ma on tak sporo poważnych wad, że tylko trochę się dziwuję jakże pozytywnym opiniom. Zważywszy też, że temu forum nie jest obce przyczepianie się do najmniejszych pierdół i robienia z nich głównych wad filmu :)
23-04-2013, 18:28
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
Dredd, Avengers, Avatar tez mają w wiele wad. Zresztą co to za poważne wady? Schematy gatunkowe?
23-04-2013, 19:18
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Schematy gatunkowe i niewyraziste postacie. Przez to cały film dobrze mi się oglądało, z przyjemnością cieszyłem moje oczy stroną wizualną. Ale niestety w ogóle mnie jakoś nie zaangażował i jakoś nie czuję potrzeby, aby do niego wracać.
Nie chcę tutaj wyjść na hejtera tego filmu. Tylko po prostu dla mnie on jest tylko w porządku i stąd ma powściągliwość.
23-04-2013, 19:22
Stały bywalec
Liczba postów: 908
Liczba wątków: 22
Na razie obejrzałem dwa filmy z 2013 roku i oba totalnie mnie zawiodły. "Oblivion" nie jest co prawda kaszaną na miarę "Gangster Squad", ale dzieło Kosinskiego szału nie robi. Aktorsko jest średniacko i bezjajecznie i nawet Morgan Freeman ma tu tyle charyzmy, co trupy w prosektorium. Historyjka opowiedziana w filmie jest dość przewidywalna, a nagromadzenie niesamowitych twistów mogę tylko skomentować nieśmiertelnym - "meh".
Wizualnie jest spoko, ale to kompletnie nie moja bajka. Jest za sterylnie, czysto i ajpodowo. Nuda.
No i to co się dzieje na koniec... Dzień niepodległości cz. 2.
5/10
23-04-2013, 19:30
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Lawrence: błahe wady przesłaniają ci niewątpliwe zalety, ergo: twoja opinia jest po prostu niewyważona.;)
23-04-2013, 21:15
Nowy
Liczba postów: 90
Liczba wątków: 2
Recenzja desa oddaje dość wiernie moje odczucia względem filmu. Wady widoczne gołym okiem tyle że co z tego skoro ogląda się nieźle i brnie przez historię z niemałym zaangażowaniem. Nawet stado kolesi wpierdalających największe z możliwych do kupienia w tyskim multi paczki popcornu nie zdołało mi zanihilować seansu. Co do tej słynnej "schematyczności" to ok, racja - ten film to wszystko co dobre i złe w hollywood, czyt. takich filmów się już dziś nie robi (normalnie skonstruowanych blokbasterów) stąd wszelkie porównania z nieoglądalnym szajsem w stylu avengers to chyba jakiś żart.
+ efekciarstwo w granicach rozsądku
+ historia poprowadzona w ramach chęci opowiedzenia jakiejś historii (a nie zaprezentowania bezpretensjonalnych - ale jednak - napierdalanek)
+ zajebistość muzyki
- zakończenie tak suche że aż mi zaschło...
- kilka niepotrzebnych scen (dżejmi lanister ratujący olgę itd.)
- wtórność muzyki
A. I ocena - 8/10.
23-04-2013, 21:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-04-2013, 21:30 przez panegiryk_do_ortalionu.)
Nowy
Liczba postów: 37
Liczba wątków: 1
''Oblivion'' można streścić w trzech słowach - To już było
Pierwsza połowa przypomina Moon (Samotna misja bohatera). Po ''wielkim oszustwie ze strony do bólu złych maszyn'' zamienia się w Terminatora Salvation czyli walkę ludzi z maszynami.
Może zacznę od plusów:
+ Całkiem dobry Cruise
+ Wizualna strona filmu
+ Soundtrack
I minusów...
-Kobieca część obsady
-Zakończenie niezwykle przypominało pewien film z roku 1999...
-White!
-Niezbyt przekonywujący twist fabularny
Do fabuły nie mam zastrzeżeń(W końcu to blockbuster)
6/10
23-04-2013, 22:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-04-2013, 22:32 przez timobajl.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Cytat:-Zakończenie niezwykle przypominało pewien film z roku 1999...
Czyli...?
23-04-2013, 22:33
Nowy
Liczba postów: 37
Liczba wątków: 1
(23-04-2013, 22:33)military napisał(a): Cytat:-Zakończenie niezwykle przypominało pewien film z roku 1999...
Czyli...?
Matrix
24-04-2013, 09:29
|