24-04-2013, 10:22
|
Oblivion (2013) reż. Joseph Kosinski
|
|
Matrix kończył się sceną, w której Neo odkrywał że potrafi latać i uświadamiał kolejnych ludzi o "spisku". Oblivion nie ma ABSOLUTNIE NIC wspólnego z tym zakończeniem.:)
Co i tak nie zmienia faktu, że ostatnia scena była na maksa żenująca :)
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 24-04-2013, 10:58 (24-04-2013, 10:22)military napisał(a): Matrix kończył się sceną, w której Neo odkrywał że potrafi latać i uświadamiał kolejnych ludzi o "spisku". Oblivion nie ma ABSOLUTNIE NIC wspólnego z tym zakończeniem.:) Źle to ująłem. W Matrixie była scena z ''kokonami'' gdzie byli trzymani ludzie. Oraz ''matka'' która sterowała dronami niezwykle przypominała skynet :) 24-04-2013, 11:20
I dlatego że jest żenująca, bez żadnego uzasadnienia trzeba przywołać zajebisty film sprzed 14 lat? Seems legit :)
24-04-2013, 11:22
Ja i po drugim seansie wyszedłem tak samo zadowolony jak po pierwszym. Świetny film. Może i niektóre rzeczy już mieliśmy w innych filmach ale mało mnie to obchodzi. Mamy taką ilość filmów obecnie, że stworzenie czegoś naprawdę nowego nie jest takie proste w dzisiejszych czasach.
Komiks, który powstał wcześniej też się prezentuję bardzo ładnie. http://www.giantfreakinrobot.com/scifi/joseph-kosinskis-nonexistent-oblivion-graphic.html 24-04-2013, 12:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-04-2013, 12:58 przez Sephiroth.) (23-04-2013, 19:22)Lawrence napisał(a): Schematy gatunkowe i niewyraziste postacie. Przez to cały film dobrze mi się oglądało, z przyjemnością cieszyłem moje oczy stroną wizualną. Ale niestety w ogóle mnie jakoś nie zaangażował i jakoś nie czuję potrzeby, aby do niego wracać.Schematy gatunkowe, o których piszesz są w 90% produkowanych filmów więc trudno mi to traktować jako poważny zarzut. Druga rzekoma wada, czyli brak zaangażowania i pewną taką letniość historii też wydaje się przesadzona. Bo cóż ostatnio miało lepszą fabułę, jakby się tak dobrze zastanowić? Chyba tylko District 9 i częściowo Moon. Natomiast cała reszta była jedynie czystą rozrywką. A tu mamy powrót do najbardziej klasycznego z klasycznych science fiction, gdzie jest i eksploracja fantastycznego świata, ciekawe obrazy i dynamiczna akcja, której jest w sam raz. Może to zwiastun powrotu klasycznego sci-fi? 24-04-2013, 16:54
łolaboga, ale to pokraczny film...
Przez pierwszą godzinę ledwo przebrnąłem i bez kitu chciałem wyjść z kina, bo film był irytująco-durnowaty, w dodatku ze wstawkami gloryfikującymi USA (kolejna relacja z meczu futbolowego? srsly?) i nakręcony w sposób dla debili (obowiązkowe przebitki na to, co miało miejsce 5 minut wcześniej, żeby widz przypadkiem nie przegapił, że to jest dokładnie TO MIEJSCE! jeeez). Dodatkowo zabijały mnie takie detale jak basen w przestworzach (liczy się każda kropla wody, ale siur, macie żebyście się mogli poruchać po romantycznej kolacji przy świecach!) i laska biegająca po centrum dowodzenia w szpilkach i sukience od Prady - too much for Mefi! Daleko mi było także do zachwytów audio-wizualnych. Ot parę ładnych widoczków, sfotografowanych solidnie, ale bez szału, a w tle muzyka, która usilnie chce być Tronem, ale jej nie wychodzi. Zieeeew. Na szczęście druga połowa oferuje trochę niezłej akcji, którą ogląda się z zaciekawieniem (szkoda jedynie, że wszelkie fabularne twisty i rozwiązania to zlepek 150 innych filmów s-f, a całość jest tak cholernie przewidywalna) i emocjonalnie jakoś się lepi (podobał mi się wątek ze zdjęciem, miło było też popatrzeć na pojedynek samego ze sobą). Niemniej całość jest tak niesamowicie durna i nieudolnie (tudzież kiczowato) próbuje ugryźć temat tożsamości i innych rzeczy, na które się porywa, a wszelkie miejsca na domysły zastępuje dopowiadaniem dopowiedzianego i zbędnym sileniem się na coolowość (cygarko i szkła Morgana to niezły dowcip). Słowem: meh. Zmarnowane dwie godziny i 14 zł. 5 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 25-04-2013, 18:48 Cytat:Dodatkowo zabijały mnie takie detale jak basen w przestworzach (liczy się każda kropla wody, ale siur, macie żebyście się mogli poruchać po romantycznej kolacji przy świecach!) i laska biegająca po centrum dowodzenia w szpilkach i sukience od Prady Nie wiem czy nie umknął ci taki mały fakt, że Ziemia jest właściwie wyludniona i opuszczona więc ten mikry basen ma zerowe znaczenie w skali kosmicznej, jest przeznaczony dla wygody patrolującego okolicę Tomka. Druga kwestia, czyli rzekomo zbyt elegancki strój tej laski. A przejdź się do jakiejkolwiek firmy produkcyjnej i zobacz jak jest ubrana księgowa, a jak facet, który robi przy maszynie. I co? Też jest różnica w ubiorze. Nie wiem skąd wniosek, że ona ma być ubrana w łachmany, skoro siedzi za konsolą i zajmuje się łącznością? Ty coś piłeś, jak to pisałeś? Cytat:zbędnym sileniem się na coolowość (cygarko i szkła Morgana to niezły dowcip) Tego to już w ogóle nie rozumiem, czepianie się dla samego czepiania. Ale cały komentarz oceniam na co najmniej 8/10 na mojej prywatnej skali śmieszności. Świetna rozrywka. 25-04-2013, 20:58
Gdyby takie pierwsze połowy miały filmy, gdyby takie walory audiowizualne miały, to świat byłby piękniejszy.
Żaden z zarzutów do mnie nie trafia:) 25-04-2013, 22:08 (25-04-2013, 20:58)paj napisał(a): Nie wiem czy nie umknął ci taki mały fakt, że Ziemia jest właściwie wyludniona i opuszczona więc ten mikry basen ma zerowe znaczenie w skali kosmicznej, jest przeznaczony dla wygody patrolującego okolicę Tomka. Dla wygody, to se Tomek może w realnym życiu strzelić basen. Na tej wyludnionej Ziemii jest m.in. strażnikiem. Ma rabotać, a nie się lenic w baseniku (a biorąc pod uwagę twist za tym stojący ma to jeszcze mniej sensu). Cytat:Druga kwestia, czyli rzekomo zbyt elegancki strój tej laski. A przejdź się do jakiejkolwiek firmy produkcyjnej i zobacz jak jest ubrana księgowa, a jak facet, który robi przy maszynie. I co? Też jest różnica w ubiorze. Nie wiem skąd wniosek, że ona ma być ubrana w łachmany, skoro siedzi za konsolą i zajmuje się łącznością? Ty coś piłeś, jak to pisałeś? Jest różnica pomiędzy księgową, a gościówą, której zadaniem jest wspieranie jedynej prócz niej osoby zajmującej się m.in. pilnowaniem inwentarza - zwłaszcza, że ona jest także lekarką z tego co film sugeruje, a więc w każdej chwili powinna być gotowa do działania. Ergo powinna mieć strój funkcjonalny (czemu od razu łachmany? chyba Ty coś piłeś jednak), a nie szpileczki, w których mozna nóżki połamać (szczególnie w szklanym domku zawieszonym X metrów nad ziemią). To są detale, ale względem fabuły totalnie burzące świat przedstawiony. Ba! Cytat:Tego to już w ogóle nie rozumiem, czepianie się dla samego czepiania. Nie rozumiesz tego, że po wielkiej wojnie, pośrodku wyniszczonej planety koleś śmigający w cool okularkach przeciwsłonecznych, radośnie podpalający cygarko w scenie pokazowej nie jest czymś naturalnym? Pogratulować. Cytat:Świetna rozrywka. W drugiej połowie jest niezła, w pierwszej się wynudziłem ostro. Do dupy z taką rozrywką. Cytat:Gdyby takie pierwsze połowy miały filmy, gdyby takie walory audiowizualne miały, to świat byłby piękniejszy. Pomijając fakt, że to zdanie nie ma żadnego sensu, to mogę Ci takie, tylko lepsze filmy wymienić - żeby daleko nie szukać choćby i Tron, który może też szczególnie inteligencją nie grzeszył, ale pod każdym względem zjada Oblivion na śniadanie. Cytat:Żaden z zarzutów do mnie nie trafia:) Jak to do fanboja. Aha, a jeszcze co do filmu. Kompletnie nie przekonują mnie bohaterowie - wiem, że teoretycznie, biorąc pod uwagę końcówkę, mieli oni jakieś ograniczenia, ale c'mon! Oni nad każdym niebanalnym wydarzeniem przechodzą do porządku dziennego jak gdyby nigdy nic. Ten film jest bardziej pusty, niż Teletubisie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 25-04-2013, 22:27
fanbojem?
uważasz, że moja percepcja jest ograniczona? basen, okulary, strój - "detale totalnie burzące świat przedstawiony". Zupełnie więc inaczej definiujemy to, co jest totalne i co burzące. Wyłącz myślenie życzeniowe, Mefi, za często używasz zwrotu "powinno". Wpychasz film w jakieś schematy, których on nie potrzebuje, a które budują całkiem spójną wizję przyszłości. Trochę odmienną od standardów, ale to też jest wartość. 26-04-2013, 08:40 (26-04-2013, 08:40)desjudi napisał(a): fanbojem? Chciałbym użyć innego słowa, ale chyba nie ma :) Niemniej tak, patrzę na ocenę w Twej recce, na peamy odnośnie muzyki i ogólne spuszczanie się nad filmem ("żeby filmy miały takie pierwsze połowy"), więc niech będzie, że jesteś po prostu zauroczony, co nie zmienia faktu, że raczej żadne argumenty do Ciebie nie przemówią, przynajmniej na razie, gdy jesteś na gorąco :) Cytat:basen, okulary, strój - "detale totalnie burzące świat przedstawiony". Zupełnie więc inaczej definiujemy to, co jest totalne i co burzące. Wybacz, ale od filmu tego kalibru (bo mimo wszystko Oblivion aspiruje do bycia czymś więcej, niż tanią rozrywką) oczekuję choćby minimalnej wiarygodności (bo niestety na dorosłe podejście do widza nie było co liczyć już po prologu, który wyjaśnia wszystko tylko po to, by Cruise mógł to powtórzyć za godzinę) świata przedstawionego. Laska zapierdalająca w szpileczkach po szklanym domu w przestworzach i łazący po ciemku w okularach Morgan z cygarem w japie bynajmniej mi tego nie oferują. To zupełnie tak, jakby w bliźniaczym Moon Rockwell zapierdalał w klapkach i slipach, a Gerty rzucał sucharami, a przecież te postaci mają dokładnie takie samo zadanie (dodajmy, że niezwykle odpowiedzialne) do wykonania. Owszem, niejako można zrzucić to na karb kłamstwa, jakie się w filmie powoli odkrywa, ale dalej nie ma za grosz sensu - zwłaszcza, że w przeciwieństwie do przywołanej przez paja sekretarki, Victoria pozbawiona jest interakcji z otoczeniem, a więc jej strój jeszcze bardziej kłuje w oczy. Cytat:Wyłącz myślenie życzeniowe, Mefi, za często używasz zwrotu "powinno". Wpychasz film w jakieś schematy, których on nie potrzebuje, a które budują całkiem spójną wizję przyszłości. Trochę odmienną od standardów, ale to też jest wartość. Wybacz, że od kina, jakie aspiruje do bycia mądrym wymagam nieco więcej, niż ładnych widoczków Islandii. Poza tym to jest dokładnie ten sam problem, co przy Pokłosiu i Hunger Games - film jest nudny, wtórny i zwyczajnie głupi, toteż takie detale zwyczajnie rosną w oczach. A co do spójnej wizji przyszłości - bynajmniej. Owszem, Kosiński miał fajny, powiedzmy, że oryginalny pomysł, ale totalnie go zarżnął łopatologią i właśnie takimi z dupy wyjętymi motywami jak basenik czy futbolowe historyjki, które sprawiają, że trudno brać ten film na poważnie. Do tego tajemnicze, budowane z gracją kina porno rozwinięcia fabularne i twisty, które można przewidzieć na długo przed nimi, snujący się po ekranie bohaterowie - tyleż zimni, co mało ciekawi i niesympatyczni (to ostatnie też można niby zrzucić na ich prawdziwą naturę, ale nieprzekonuje mnie to), jak i zwyczajnie niewzruszeni tym, co się wokół nich dzieje... nie, to nie jest dobry film i tym bardziej nie jest to "najlepszy blockbuster SF w ostatnim czasie" (już Looper był ciekawszy, Super 8 i Avatar, które też na schematach ostro jadą, Dredd, Source Code, Planeta Małp, Dystrykt 9, że o Incepcji nie wspomnę). Ale cieszę się, że Tobie się podobał.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 26-04-2013, 14:44
Skoro Craven parę stron wcześniej pozwolił sobie na shameless selfpromo, to ja nie mogę być gorszy. Tak też, oto trochę goryczy związanej z jakże hucznie zapowiadanej ścieżki dźwiękowej:
http://www.filmmusic.pl/index.php?act=recki&id=1442 @Mefisto, witaj w klubie ;) Gdyż już się bałem, że ze mną jest coś nie tak ;) 26-04-2013, 19:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-04-2013, 19:16 przez Lawrence.) (26-04-2013, 15:28)desjudi napisał(a): I myślę, że przy Twoim zadowoleniu z mojego zadowolenia pozostańmy. Co widzę! Uciekasz! Ty tchórzliwy gnoju! Wracaj i staw czoło temu co cię czeka! Odgryzę ci nogi!!! ![]() Swoją drogą ciekawi mnie jedno:
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 26-04-2013, 21:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-04-2013, 21:10 przez Mefisto.)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 26-04-2013, 21:44 26-04-2013, 21:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-04-2013, 21:57 przez military.)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 26-04-2013, 22:04 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |


Spoiler![[Obrazek: tumblr_m9f7d8Xj6i1qib9oao1_250.gif]](http://25.media.tumblr.com/tumblr_m9f7d8Xj6i1qib9oao1_250.gif)





