Gry
Dzieki Tyler, wlasnie mysle miedzy miedzy Double Agent a Tekken 5 ;)
O ile Tekken 4 jest najslabsza czescia o tyle 5 jest ponoc lepsza od slawetnej 3 w ktora sporo gralem swego czasu.
I male nieporozumienie, lubie bron biala, tylko nie lubie sredniowiecza oraz amgiczno-elfickich klimatów :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Hitch napisał(a):Dzieki Tyler, wlasnie mysle miedzy miedzy Double Agent a Tekken 5 ;)
Olej "Double Agent" i kupuj "Chaos Theory", to zdecydowanie najlepszy SC ze wszystkich. Kwintesencja tej serii.

Hitch napisał(a):O ile Tekken 4 jest najslabsza czescia o tyle 5 jest ponoc lepsza od slawetnej 3 w ktora sporo gralem swego czasu.
No Tekken 5 to zdecydowanie najlepszy Tekken na PS2, z tym chyba nikt rozsądny nie będzie polemizował :)

Hitch napisał(a):I male nieporozumienie, lubie bron biala, tylko nie lubie sredniowiecza oraz amgiczno-elfickich klimatów :)
No, to po "God of War 2" sięgaj śmiało, historia osadzona w starożytnej Grecji, efektowna, brutalna, z dużą dozą epickości i z masą genialnych pomysłów miażdżących gracza swoim powerem, z najpiękniejszą grafą jaką można wycisnąć z PS2. A jeżeli zależy ci na kasie, to sięgnij po jego pierwszą część, która jako Platyna jest już znacznie tańsza, nie oferuje aż tak mocarnej grafiki, ale wciąż robi wrażenie, ma dużo ciekawych pomysłów i oferuje wiele godzin wyśmienitej zabawy.

Odpowiedz
Chaos Theory pojdzie mi jeszcze na PC ;)
Double Agent raczej nie dlatego jesli bym kupowal to ta czesc wlasnie.
W sumie juz wybralem. Jutro albo pojutrze na mej konsoli zagosci Tekken 5 :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
tylko pamietaj ze pecetowy a peesdwójkowy DA to dwie rózne sprawy, pecet dostal konwersje z x360 a w wersji na PS2 i xboxa są praktycznie zupelnie inne misje i troszke inna fabuła.
I potwierdzam ze chaos theory to najlepszy SC :D
get ready for suprise...

Odpowiedz
W tym miesiacu juz i tak bede gral tylko w Tekkena ;)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Tyler, a mam takie pytanie do ciebie, i do wszystkich zainteresowanych tez.
Co uwazasz o projektach postaci w Tekkenach? Moim zdaniem sa strasznie metroseksualne, wrecz pedalskie. Tam nikt nie jest normalnie ubrany. Ja rozumiem ze to produkt japonski, oni tak lubia. No ale kurde. Mnie np. odrzuca taki Hworang. Walczy zajebiscie i wogole gralbym nim non stop ale ze wyglada jak gejuch to nie bede nim gral. W 4 mial stroj jeden zajebisty, gdzie normalnie wygladal, ale 4 jest do dupy :)
Lei jest robiony na Jackie Chana tez fajnie walczy i wszystko byloby git gdyby nie jego różowa koszula i wielgachny kucyk z tylu. Ktos mi powie bo jakiego grzyba on wychodowal takie kudły? Chyba tylko zeby mnie wkurwiac ze kolejna postac fajna, ktora nie pogram. Najnormalniej to chyba wyglada tylko klan rodziny Marshalów.
Ktos powie 'ale masz problem'. A ja powiem, ze mam bo kurde. Ja potrzebuje w jakims stopniu utozsamic sie z postacia ktora gram zeby lepiej mi szlo. A trudno mi kierowac jakims pedalkiem :(
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Ale że co? Ludzie z długimi włosami kojarzą ci się z pedałami? :)

Ale co do designu postaci to fakt, Japończycy lubią sobie zaszaleć. Tekken to jeszcze nic, w Soul Caliburze w jednym z kostiumów Rock ma maskę słonia, z wielka trąba majdającą mu się na klacie :)
A wracając do Tekkena 5, to daruję sobie ocenianie wyglądu postaci, ponieważ jest w nim pewna cudowna funkcja, z której radziłbym ci skorzystać jeżeli coś będzie ci coś wybitnie przeszkadzało. A mianowicie customizacja postaci, możesz zmieniać im fryzury, ciuchy, kolory, dodawać gadżety i takie tam, więc jeżeli chcesz, to wszyscy mogą chodzić ubrani na czarno :)

Odpowiedz
Ta customizacja jest cholernie okrojona :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
TIP: większość rzeczy trzeba kupić, a żeby je kupić trzeba sporo pograć, żeby zarobić na to kasę :)
Ale przy tym co można w tej materii zrobić w Soul Caliburze 3 to rzeczywiście jest jeszcze biednie, no ale to była jedna z pierwszych gier, które wprowadziły taki motyw, więc i jeszcze nie był on tak rozbudowany jak późniejsze tytuły.

I nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Tak nie można, teraz nie wiem czy powinienem rozważać udział w jakiejś paradzie równości, czy też mogę dalej oglądać się za lachonami na ulicy :)

Odpowiedz
Oj dlugie wlosy moze nie sa pedalskie ale sa juz oznaka ze cos jest nie tak (u faceta) :)
Lei zamiast miec fryzure jak Jackie Chan w Godzinach Szczytu to ma kudły jak gwiazda death metalu. A zmienic mu mozna ewnetualnie uczesanie lub wlosy na takie jakie Chan nosil w latach 70 czyli wraz do dupy :)
Opcje w customization sa bardziej niz biedne. Doslownie da sie dodac kilka i tak zbednych elementow lub zmienic kolory strojow i to tez marnie bo np. koloru butow nie zmienisz. Kompletnie nie przemyslany motyw i tak naprawde zbedny bo nic nie zmienia tak jakby ktos chcial :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Hitch napisał(a):Lei zamiast miec fryzure jak Jackie Chan w Godzinach Szczytu to ma kudły jak gwiazda death metalu. A zmienic mu mozna ewnetualnie uczesanie lub wlosy na takie jakie Chan nosil w latach 70 czyli wraz do dupy :)

Pierwszy tytuł jaki mi przychodzi na myśl z Jackiem i policjantami to nie Godziny Szczytu, a Police Story. Gdy Lei debiutował w Tekkenie miał fryzurkę dokładnie jak Chan w tym filmie, dopiero potem dodali mu kucyk, Nie wiem, jakoś nigdy nie przeszkadzał mi wygląd postaci w tej serii (może poza paroma wyjątkami).

Natomiast IMHO wielkim błędem Namco było "zniknięcie" jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci trójki, czyli Eddiego. Sam nim nie grałem, ale jak zobaczyłem tą panienkę, która miała go zastępować to podziękowałem.

Odpowiedz
Jeśli już jesteście przy T4 - nie sądzicie, że na renderach bohaterowie wyglądają jak banda spoconych żuli? :)

Odpowiedz



W szczególności w drugim wideo efekt falujących włosów jest powalający. ;)

Odpowiedz
Jezu, dzisiaj kolo 9 dostalem Tekken 5. Skok jakosciowy w zaledwie 10 lat jest powalajacy.
A co do Leia. Nie mamy lat '70 a on nie jest gwiazda metalu. Jego wlosy w obydwu wariantach sa do dupy :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Naszlo mnie na nadszarpniecie swoejgo budżetu jeszcze raz. Tak wiec Tyler co powiesz na zarzuty ze Chaos Theory na PS2 jest do dupy?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Powiem, że to one są do dupy :)
Podaj jakieś argumenty, to wtedy będzie możliwe komentowanie czegokolwiek. Ja przy "Chaos Theory" bawiłem się przednie, już od czasów pierwszego Tenchu i Metal Gear Solida uwielbiam skradanki, a SC jest zdecydowanie jedną z najlepszych.

Odpowiedz
Nie wiem tak mowili po prostu. Jutro sie przekonam :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
@Karol
I co, ruszyłeś w końcu dalej z tym FFX? Ja w końcu nie sięgnąłem po żaden z wymienionych przeze mnie wtedy RPGów, ponieważ wciągnął mnie bez reszty Suikoden V. To jest Suikoden, jakiego pamiętam z czasów PSXa. Wciągający od samego początku, nie rażący pierdółkowatymi postaciami w drużynie i z niezłą fabułą. Jak dotąd dochodzę do 20 godziny, za mną sporo intryg dworskich i nareszcie docieram powoli do momentu, jak zacznę kolekcjonować 108 Stars of destiny(czyli 108 mniej lub bardziej grywalnych postaci) oraz rozbudowywać mój zamek, czyli do dwóch najbardziej charakterystycznych w tej serii elementów, które za czasów PSXa dosyć skutecznie przykuwały mnie przed ekranem.

Od kilku dni mam jednak przerwę od tego tytułu i pykam sobie w Splinter Cell: Double Agent, który kilka tygodni temu nie wywołał we mnie zbyt pozytywnego wrażenia i szybko po odpaleniu w konsoli wylądował w kącie. Po bliższym przyjrzeniu się jednak tytułowi, przekonałem się, że to wciąż solidna i wciągająca skradanka, która może i nie jest tak dobra jak Chaos Theory, niemniej obcowanie z nią wciąż daje graczowi sporo przyjemności.

Odpowiedz
Niestety, jeszcze nie ruszyłem z grą - telewizor będę miał w okolicach czwartku, PS2 rodzina przywiezie mi dopiero w sobotę... ale od soboty zacznie się dłuuuuga wycieczka po świecie FF ;). Tymczasem kończę FENOMENALNĄ przygodówkę na NDS'a - "Phoenix Wright: Ace Attorney", gdzie wcielamy się w postać obrońcy sądowego podczas kilku pierwszych w jego karierze, niesamowicie wciągających spraw. Masa humoru, świetne postaci, niesamowity wprost suspens i klimat... rewelacja, do której wrócę nie raz (choć gra jest liniowa niestety, więc chyba nie będzie tak zaskakująca następnym razem) a i na pewno skuszę się na kolejne odsłony serii (w Europie są jeszcze 2, kolejna dopiero w Japonii. Eh, prawdziwa perełka, aż chce się wstać i krzyknąć: OBJECTION!... polecam z całych sił.

Z Suikodenem jestem niestety zapoznany z najbardziej negatywnej strony, czyli bardzo średniej IV, w którą zagrałem całe 30 min. i odłożyłem z niesmakiem - pustka na ogromnych przestrzeniach, poczucie sztuczności, drętwe dialogi... nie, dziękuję, to ja już wolę :D. Ale podobno V jest rzeczywiście świetna, więc trafia do mojej kolejki tytułów, które muszę przetestować.

Splinter Cell nigdy jakoś specjalnie mnie nie interesował, ale po udanej przygodzie z MGS (przeszedłem w zeszłe wakacje - cudowna gra i jedna z najbardziej innowacyjnych EVER! Sposób na pokonanie Mantisa to prawdziwa rewolucja jeśli chodzi o interakcję ze światem gry!) skłaniam się do zagrania w tę serię. Szczególnie, że screeny do najnowszej odsłony prezentują bohatera z bardzo ludzkiej strony, a ja lubię kiedy bohater jest w ten sposób pokazany.

Odpowiedz
Z każdym nowym newsem upewniam się, że nowy Fallout będzie ssał jajca.

http://www.gram.pl/news_9wThGu3_Fallout_3_garsc_(spora)_nowosci.html

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości