"Epizod butelkowy", czyli krótko o serialach
#81
Rake (2014)

Obejrzałem 2 odcinki w reżyserii Sama Raimi, który niestety całkowicie schował się za opowiadaną historią, ograniczając się jedynie do tradycyjnego camea Oldsmobile’a Delta, oraz epizodów Scotta Spiegla i pana Ditkovicha ze Spider-Mana 2. Sporą rolę ma córka mściwej cyganki z “Wrót do piekieł” i to chyba byłoby na tyle.

Greg Kinnear nie pasuje do roli, nie odmówię mu starań, ale dla mnie ma on fizjonomię urzędnika bankowego z klasy średniej, z 30-letnim kredytem i cotygodniowym grillem na trawniku. Nie wierzę, że to charyzmatyczny, wiecznie zadłużony manipulant i pies na baby, który wychodzi obronną ręką z każdej sprawy i sytuacji obracając się dodatkowo w środowisku śmietanki urzędniczej Los Angeles. “Rake” to strasznie standardowy twór, oparty na ogranym do bólu schemacie wzbudzającego sympatię antybohatera, może gdyby posiadał trochę przekleństw, nagości i znaczek Showtime, to siłą rozpędu dociągnąłby do drugiego sezonu, ale wszyscy wiemy jak to się skończy.

Odpowiedz
#82
Silicon Valley 1x01

[Obrazek: 20140405_USP003_0.jpg]

Nowa komedia od HBO. Poznajemy Richarda, młodego programistę mieszkającego z grupą podobnych mu w inkubatorze w tytułowej Krzemowej Dolinie i pracującego w koncernie Hooli. Opracowuje on rewolucyjny algorytm, który może z niego zrobić drugiego Zuckerberga. Albo Jobsa. Nieważne, ważne, jak pokazywana jest Dolina. Ta "kraina ze snów" jak się ją przedstawia, to istne wariatkowo, wypełnione lizodupcami, dziesiątkami archetypowych programistów, oraz guru, którzy ze swoich sukcesów robią niemal religię. Pilot paroma scenami obnaża sztuczność, pustosłowie, fałszywość całego tego domku z klocków lego. Trzymam kciuki, bo dobrych komedii zawsze za mało.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#83




Świetna rzecz, ale bez "dymka" to chyba nie ma co podchodzić :)
Leci o 4 w nocy i ma całkiem niezły following i fantastyczną liczbę widzów jak na taką porę.
Każdy odcinek luźno osnuty jest wokół jednego tematu - Body, Animals, Nightmares, Colors, Space właśnie i tak dalej. No a całość jest właśnie taką zlepką surrealistycznej animacji, viralowych filmików czy też dokumentalnych wstawek. Robi wrażenie momentami.

Odpowiedz
#84
Crov dobrze mówi.
Finał za to bardzo dobry, ale raczej ze względu na rozwój fabuły - niezła okazja do przysłowiowych jajec potem, choć znając życie nie będzie to dużą częścią drugiego sezonu.

Zauważyliście jak często Party Down pojawia się w listach najlepszych seriali komediowych, ew. za wcześnie anulowanych seriali ogólnie? Bardzo słusznie, bo to świetna produkcja. Niesamowicie zabawna, w dodatku fajna krytyka na holly i na początkujących aktorów, plus ta obsada - Ken Marino jest prześmieszny, to samo Adam Scott, Jane Lynch i moja ukochana Lizzy Caplan :)
Z ciekawostek, wiele odcinków wyreżyserował Fred Savage.
Pisany jest film podobno. Generalnie każdy odcinek nie schodzi powyżej bardzo wysokiego poziomu, do tego obsada ma chemię, która wydaje się być autentyczna - w końcu wiele z tych osób to kumple w normalnym życiu. I to wszystko od Starz! :)

[Obrazek: tv_party_down01.jpg]

Odpowiedz
#85
(12-04-2014, 00:29)wujo444 napisał(a): Silicon Valley 1x01

[Obrazek: 20140405_USP003_0.jpg]

Nowa komedia od HBO. Poznajemy Richarda, młodego programistę mieszkającego z grupą podobnych mu w inkubatorze w tytułowej Krzemowej Dolinie i pracującego w koncernie Hooli. Opracowuje on rewolucyjny algorytm, który może z niego zrobić drugiego Zuckerberga. Albo Jobsa. Nieważne, ważne, jak pokazywana jest Dolina. Ta "kraina ze snów" jak się ją przedstawia, to istne wariatkowo, wypełnione lizodupcami, dziesiątkami archetypowych programistów, oraz guru, którzy ze swoich sukcesów robią niemal religię. Pilot paroma scenami obnaża sztuczność, pustosłowie, fałszywość całego tego domku z klocków lego. Trzymam kciuki, bo dobrych komedii zawsze za mało.

Taa, ale to obnażanie dość przewidywalne. OCZYWIŚCIE, że guru-Stiw-Dżobs oczywiście jest fałszywy i pretensjonalny. OCZYWIŚCIE, że wszyscy liżą tyłek szefowi wielkiego korpo-lajfstajlu. OCZYWIŚCIE, że główni bohaterowie to stereotypowe nerdy (zapamietalem tylko typa, który jest satanistą laveyowskim i tj millera).

Nie mowie, ze to bedzie zly serial, ale pilot spłynął po mnie kompletnie i poki co nie mam ochoty siegac po drugi odcinek.


(tak dla porządku wkleiłem :))

Odpowiedz
#86
[Obrazek: review_trailer_640x360.jpg]

Forrest jest recenzentem - ale nie ocenia książek, filmów czy posiłków, a życie.
Jest to jedna z najśmieszniejszych rzeczy jakie chyba w życiu widziałem. Ogromna w tym zasluga Andiego który gra znakomicie, ale chyba jeszcze większa scenariusza - ten wspaniały w swojej prostocie pomysł, który zmusza zwykłego kolesia (bardzo wierzącego w swoją misję oceniania konkretnych przeżyć dla ludzi) do pakowania się w cudownie absurdalne sytuacje. Zresztą spójrzcie sami na wybrane nazwy odcinków:
- Stealing; Addiction; Prom
- Making a Sex Tape; Being a Racist; Hunting
- Sleeping with celebrity; Being Batman
- Revenge; Getting Rich Quick; Being Irish

Poza tym serial ostro jedzie po bandzie, zarówno jeśli chodzi o dobry smak momentami, niezręczność sytuacji jak i ciężar dramatyczny niektórych akcji (odcinek o kosmosie, matko boska).

POLECAM TAK BARDZO!
Szkoda że pierwszy sezon tylko 9 odcinków, ale każdy jeden był wspaniały.






Odpowiedz
#87
Jak to się stało że wcześniej nie słyszałem o tym serialu!? Jedna z najzabawniejszych produkcji z jakimi miałem do czynienia. Jestem właśnie po odcinku w kosmosie (LOL) i cisnę dalej, a jak tylko skończę to biorę się za australijski oryginał. Tak jak Snuffer, polecam.

Odpowiedz
#88
Odcinek o kosmosie jest miazga, Fred Willard jako teść wspaniały.
Na interwencji głównego bohatera:
"In the words of Grandmaster Flash,
you're going high on that cocaine
you're going crazy like a cocaine train"


Australijskiego oryginału nie mogłem znaleźć w zatoce :(

Odpowiedz
#89
Elo, dla takich rekomendacji ciagle czytam to forum :d

<3 A ja dziękuje za Tima :D

Odpowiedz
#90
Faktycznie w zatoce bieda, ale na Hulu (po obejściu blokady regionalnej) są wszystkie epizody.

---------------------------------------------------------------------------
Wszystkim powiewa powrót "24" po czterech latach przerwy?

Jak na razie 9 sezon trzyma poziom poprzednich tzn. kiedy na ekranie jest Jack Bauer to jest wręcz zajebiście, bo kurde, jest to chyba największy badass w historii telewizji. Ale podobnie jak w wcześniej, kiedy mamy do czynienia z innymi postaciami, to już nie jest tak dobrze i momentami trąci zapychaczem. Ale ogólnie powrót uważam za bardzo udany.

Odpowiedz
#91
Nie zgodzę się z tym co do serialu 24 że jak w sezonach 1-8 pojawiały się inne postacie to było mniej ciekawie. Było od groma świetnych postaci jak Michele Desler, Almeida, agentka FBI z 7 i 8 serii, prezydent David Palmer, Nina czy mój ulubieniec prezydent Logan i wiele innych. Było wiele irytujących też postaci ale w większości prawie każda postać była jakaś i fajnie że oprócz Bauera powrócili też inni bohaterowie znani z poprzednich serii. Można dodać że z tych co przeżyli do tej pory. Powrót jest dobry i wogóle nie czuć tego że powrócili po przerwie dość długiej i w sumie o wiele lepszy powrót w postaci limitowanej edycji jak w postaci filmu kinowego, bo dzięki temu zamiast 120 minut mamy dwanaście 40 minutowych odcinków. Chciałbym żeby poziom 9 serii był jak za najlepszych lat czyli taki jak od serii 1 do serii 5 włącznie a w sumie oprócz serii drugiej którą uważam za najlepszą to właśnie sezony nieparzyste jak trzeci i piąty były najlepsze. W sumie tylko 6 jest najgorszy co sami twórcy przyznają, a reszta jest przynajmniej dobra.

Odpowiedz
#92
Pierwszy odcinek Leftovers już dostępny, widział kto? Warto, czy może to będzie taki duchowy spadkobierca kończącego się True Blood, prosto z działu HBO Teens?

Odpowiedz
#93
Zerknij na post nad Twoim :P

Odpowiedz
#94
Heh, popatrzyłem na początek postu Crova i myślałem, że pisze coś w stylu zapowiedzi tego serialu, a nie ocenę pierwszego odcinek :)

Odpowiedz
#95
Warto. Z True Blood to nie ma nic wspólnego raczej. Ja w przeciwieństwie do Crova od razu poczułem przywiązanie do tych bohaterów, jak i zainteresowanie główną tajemnicą (chociaż nawet nie spodziewam się wyjaśnienia.). Poza tym serial fenomenalnie (żadne zaskoczenie) wygląda i z tygodnia na tydzień powinno być tylko lepiej. No i Theroux jest super <3

Odpowiedz
#96
CONSTANTINE - pierwszy epizod wyciekł do sieci, choc ponoc ma sie nieco zmienic do premiery (niby kogos zmieniaja w obsadzie, czy cos).

No i co? I jest nudno. Nie żenująco, ale miałko jak cholera. Całość taka od linijki - pojawia się demon, ktory chce kogos zabic, ucieknijmy przed nim i go pokonajmy. Bez żadnego ciekawego spojrzenia na taką kliszę.

Ani bez ciekawych dialogów, czy postaci. Constantine jest tutaj dramatycznie powazny i umęczony, ale aktor grający go nie ma żadnego magnetyzmu, ani czaru. Gra bardzo ekspresyjnie, co w sumie pasuje do tej postaci, ale trudno go polubić. A jednak John powinien być łatwy do polubienia, bo nawet w serialu jest mowa o tym, że wszyscy łatwo kupują to, co on sprzedaje. Tu wypada raczej jak dziwak, niż czarujący kutas, którym powinien być.

Wszystko jest raczej typowe - magia to typowe pieprzenie i dziwne haselka, demony to typowe demony, a zagadka to typowa zagadka, w której John uzywa magii by demona odpędzić. Można byłoby przełknąć sztampę zagadki, gdyby pokazywało to jak pracuje Constantine - dokładniej pokazać zasady działające magią, jego okultystyczne umiejętności i wiedzę. Ale nie - po prostu coś narysował, pogadał po łacinie i nara.

Nuuuuda. Aha, jest zasugerowane, że John pali. Jak? Na początku jednej sceni gasi fajkę w popielniczcce. Wow. Ale oczywiscie pije alkohol. Nie ogarniam.

Odpowiedz
#97
Pewno będzie to do tego potworny procedural. Zapowiada się gówno porównywalne do Grimma.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#98
No właśnie wyglada jak typowy procedural - od linijki. Bez żadnego ciekawego spojrzenia na ten ograny do bólu format, jak to robiła np. "Buffy" czy (podobno) robi "Supernatural". Szkoda straszna.

Odpowiedz
#99
Ja jednak się zapoznam kiedy oficjalna premiera się pojawi - DeKnightowi bardzo ufam, gość jest obok Whedona najlepszym scenarzystą Buffy, Spartacus wbrew pozorom też miał spoko fabułę (z tym że widziałem tylko pierwszy sezon i prequel) , jego epki ze Smallville też dobre opinie zbierają. Zobaczymy, początek może być robiony pod typowe popcornojady jak wzmiankowany Spartacus właśnie a potem się ruszy.


Strike Back (s01) - czyli summa summarum nieoficjalna angielska ekranizacja CoD :) z badassowym Thorinem z Hobbita w roli głównej (szkoda że po pierwszym sezonie zrezygnował i poszedł grać buca u Jacksona), do tego w dalszych sezonach dochodzi podobno nadreprezentacja badassów z GoT, w tym sam Dance jako główny zły trzeciego sezonu. A sam sezonik sympatyczny - nic wybitnego, ale rzetelny i przyjemny militarny akcyjniak do piwa, trochę w klimatach tych lepszych dokonań Clancy'ego, tyle że całość pozbawiona zbytniego zadęcia i hurrapatriotyzmu. Polecam.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Fajnie i spoko ale DeKnight nie ma nic wspólnego z "Constantine" :P

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  "Mobland", czyli Tom Hardy znowu hardy Krismeister 17 2,107 27-08-2025, 20:15
Ostatni post: Salto
  BARRY czyli Bill Hader jest hitmanem Gal Anonim 35 7,712 07-01-2025, 03:18
Ostatni post: Bucho
  Jaki jest wizerunek osób z niepełnosprawnością w filmach, serialach i mediach? AvalonOzN 1 1,236 20-04-2020, 16:02
Ostatni post: Wyatt Earp
  Cougar Town czyli 'Courtney, pokaż cycki!' Snuffer 6 4,190 10-05-2014, 12:29
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości