Cytat:tórą mimo gigantycznych wad, dziur i głupot scenariuszowych
Dajesz :) ---> http://forumkmf.pl/Thread-Andrzej-Sapkowski-i-jego-Wied%C5%BAmin--3453?page=5
29-08-2016, 21:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2016, 21:00 przez Gieferg.)
|
Wiedźmin / The Witcher - seria
|
Cytat:tórą mimo gigantycznych wad, dziur i głupot scenariuszowych Dajesz :) ---> http://forumkmf.pl/Thread-Andrzej-Sapkowski-i-jego-Wied%C5%BAmin--3453?page=5 29-08-2016, 21:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2016, 21:00 przez Gieferg.)
Wieść gminna niesie że to echo bólu dupy autora spowodowane kiepską dla niego umową z cdpRed, AS najprawdopodobniej nie ma % od gigantycznych zysków gry (tak było w przypadku Wiedźmina od metropolis o czym zresztą pisze Chmielarz). Redzi kiedyś ogłosili że wild hunt ma być ostatnią grą z Geraltem ale niekoniecznie ostatnią w świecie Wiedźmina, nie wiem jak to się ma do fabuły gry bo jeszcze w nią nie grałem ale faktycznie niedługo wyjdzie samodzielny Gwint, wcześniej próbowali coś z grą typu MOBA a krążyły plotki że planują small AAA typu telltaleowego w tym uniwersum. Najwyraźniej też nie obowiązują ich terminy wypuszczania czegoś co kilka lat jak ma np. sony ze spidermanem. Z drugiej strony trudno się w 100% dziwić że AS podpisałe taką a nie inną umowę. CDprojekt wtedy planował dopiero swoją pierwszą grę, poprzednia próba adaptacji nie powiodła się, kto przypuszczał że osiągną taki sukces. Sporo o ówczesnym kształcie cedepu można dowiedzieć się z wywiadu: http://jakoszczedzacpieniadze.pl/kulisy-budowy-cd-projekt-marcin-iwinski , niestety o Sapkowskim jest tam niewiele informacji szczególnie ciekawych w kontekście ostatnich wypowiedzi autora:)
get ready for suprise...
30-08-2016, 09:31
Od jakiegoś czasu próbuję znów wkręcić się w Wieśka (zostawiony po ok. 20 godzinach gry), ale... ciężko. Gra jednak daleka od ideału. Myślałem, co mnie do niech zniechęca, i wymyśliłem to.
1. Granie już gotową postacią. Geralt nie jest specjalnie ciekawy, nie czuję z nim "więzi" - to jednak prawda, że możliwość wykreowania własnej postaci jakoś bardziej wiąże cię z grą. O wiele chętniej wracam do mojego bubka w Dragon's Dogma, choć ta gra jest teroetycznie mniejsza, gorsza. 2. Malutkie możliwości działania. Co prawda w dialogach zwykle są dwie opcje rozwiązania sprawy, ale sam gameplay to łażenie i bicie. Łażenie i bicie. Łażenie i bicie. Zawsze dwoma mieczami, nigdy z tarczą (chyba że czegoś nie znalazłem), zawsze z pięcioma czarami dostępnymi od początku. Na dodatek ich użycie nie jest zbyt wygodne, bo praktycznie co 5-10 sekund pauzuję grę żeby przełączyć na aktualnie najlepszy czar. Poza tym co tu można robić? Tworzenie przedmiotów to czynność ekstremalnie rzadka, zbieranie też nie satysfakcjonuje, bo w 99% przypadków masz na sobie najlepszy ekwipunek na tym etapie gry. Kupowania nieruchomości nie ma. Jakichś lochów pobocznych, niefabularnych, raczej też nie, a myki typu "skrzynia, wokół której jest stadko potworów", to słabizna na 2 minuty. Bawienie się w handlarza - też niezbyt, zwłaszcza przy koszmarnym menu z pierdylionem bliźniaczych przedmiotów. Pozostaje iść do kolejnej wiochy, wziąć kolejny quest, przesłuchać kolejny dialog, iść ubić kolejnego wroga za pomocą dwóch mieczy i pięciu czarów. To nie sandboks, tu nie ma wolności i zabawy światem. Nie ma ciekawych miejsc do odnalezienia - wszystko jest aż nazbyt realistyczne. Chata to chata. Jaskinia to jaskinia. Brak tu "magii". 3. Brak satysfakcjonującego lootu. Już o tym wspominałem, ale jak dla mnie to jest większy problem. Starcia w rpgach dają (mi) satysfakcję właśnie przez loot, a tutaj nie jest on ani przydatny, ani wartościowy. Przez to bitki stają się raczej koniecznością niż przyjemnością. Gra jest przepiękna, questy ciekawe, ale ostatecznie - nie chce mi się w to grać, bo gameplay, ten właściwy, kiedy masz kontrolę nad Geraltem, to najgorszy element. 30-09-2016, 12:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-09-2016, 12:18 przez military.)
Mam podobnie.
Geralt sam w sobie jest moze ciekawy, ale jako growy bohater wypada srednio. Jest zbyt malo wyrazisty, by byc charakterystycznym, ale ma tez zbyt duza wage jako postac dla historii, by byc w pelni nosnikiem dla gracza. Zbyt czesto mowa o nim, jako o postaci. Przez co trudniej zignorowac to, ze sie przyszlo "na gotowe". Dla fanów ksiazek to moze byc bonus akurat. Ja wciaz, nawet pomimo spedzenia paru godzin z gra, wolalbym to widziec jako serial, nie jako gre. Bo jako gra to jest po prostu scenografia, w ktorej czuje, ze odgrywam rzeczy, a nie gram. Nie czuje tutaj wplywu na nic, nawet pomimo jakichś wyborow. Bardziej czuje sie jakbym ogladal alternatywne zakonczenie odcinka, a nie cos zrobil. Moze to kwestia mojego podejscia, ale w przypadku Wiedzmina nie jestem w stanie pozbyc sie tego wrazenia. Dlatego ciezko mi sie do tego wraca. Dodatek Serce z Kamienia byl bardzo fajny, ale... ze wzgledu na fabule. Nie, dlatego że dostalem taki ciekawy gejmplej. (W sumie growo to najciekawszy byl sajlenthilowy domek, ale to tez wlasciwie ze wzgledu na atmosfere i historie.) Drugi dodatek ma wiecej do grania, ale ja znow trace zapal. Chyba wroce do Fallout: New Vegas jednak. 30-09-2016, 12:45
Też nie mogę się zmusić do powrotu. Przy pierwszym przejściu bawiłem się wyśmienicie, głównie za sprawą świetnie wykreowanego świata. Natomiast wizja przechodzenia Prologu i całego długaśnego początku, aż do momentu kiedy wszystko będzie odblokowane powoduje we mnie odruch wymiotny. Zbyt to rozwlekłe, a historia nie była aż tak genialna abym odczuwał nieodpartą potrzebę powrotu do wybranych momentów.
Tymczasem The Last of Us... :P
Polski już nie ma.
30-09-2016, 12:50 (30-09-2016, 12:17)military napisał(a): Zawsze dwoma mieczami, nigdy z tarczą Wiedźmin nie używa tarczy. Cytat:zawsze z pięcioma czarami dostępnymi od początku. Wiedźmini innych nie znają. Cytat:Na dodatek ich użycie nie jest zbyt wygodne, bo praktycznie co 5-10 sekund pauzuję grę żeby przełączyć na aktualnie najlepszy czar. Na PC nie ma takich problemów. Cytat:bo w 99% przypadków masz na sobie najlepszy ekwipunek na tym etapie gry. Nie masz wiedźmińskich zbroi to nie masz najlepszego ekwipunku. A te zbroje musisz sobie zrobić. Cytat:wszystko jest aż nazbyt realistyczne. Chata to chata. Jaskinia to jaskinia. Jak szukasz pierdoletów w stylu Warcrafta to faktycznie pomyliłeś adres. Skończyłem grę już dwa razy w tym raz z dwoma dodatkami, ale wkrótce do niej wrócę, żeby robić pominięte questy poboczne. 30-09-2016, 12:58
No tak, o to chodzi, że za mało "gejmingowy" jest ten łiczer ekspiriens. Bo łażenie po polach i wsiach jest w grze tak ciekawe, jak łażenie po polach i wsiach w realu. Co mnie to, że Wiedźmin nie używa tarczy? A ja chciałbym być wiedźminem, który używa tarczy. Nie mogę - taki to rpg. Jeśli zna tylko pięć czarów, to niech je chociaż poznaje w trakcie gry, żeby dać mi poczucie progresu. Wiem, Geralt stary wyga - ale co mnie to? Ja szukam gry, a nie symulatora starego wiedźmina.
Tobie się podoba, nam tu najwyraźniej nie za bardzo. Spoko. Zobaczę, jak wypadnie Dragon Age Inquisition, bo to wygląda jak coś, co stawia przede wzsystkim na grę, a nie na otoczkę. 30-09-2016, 13:07
Pierwszy wiesiek pomimo braku jakiejś cudownej grafiki, fabuły czy ciekawych zadań posiada coś, czego nie widzę kolejnych częściach, mianowicie taką surowość i słowiańską nutę, wybija się to na tle reszty.
30-09-2016, 13:10
Jak dla mnie jedynka się nie wybija. To dwójka się wybija tym, że jako jedyna tego nie posiada.
Cytat:Jeśli zna tylko pięć czarów, to niech je chociaż poznaje w trakcie gry, żeby dać mi poczucie progresu. Poznawał w jedynce. Ma poznawać po raz kolejny te same? Co do wykonywania przedmiotów - pierwszy raz przeszedłem grę mało co się w to bawiąc. Za drugim razem nadrobiłem (podobnie jak z graniem i zbieraniem kart do gwinta) i było to całkiem przyjemne doświadczenie. 30-09-2016, 13:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-09-2016, 13:20 przez Gieferg.)
Dla mnie akurat Geralt w wersji polskiej, to RPGowy bohater bliski ideału. Ten koleś stoi na idealnym styku różnych popkulturowych gatunków, taki troche współczesny komentarz na fantazyjne tropes, co to obserwuje cały ten fantastyczny świat nieco z ubocza i komentuje trochę jak człowiek współczesny (w powieściach też zresztą taki był). Z charakteru jest zajebisty, to jeden z niewielu RPGowych bohaterów u którego naprawdę czuć inteligencję, erudycje i obycie. Ja chce słyszeć to co on mówi, to jak komentuje, w przeciwieństwie do większości wydmuszkowych, erpegowych main heroes, którzy głownie odbąbkowują tony mechanicznego, ekspozycyjnego dialogu. Do tego odrobina słowiańskiego temperamentu. Taki co z inteligentem porozmawia, ale i przykurwić tekstem potrafi, czy zachować sie jak buc gdy trzeba. Jako gejmplejowy haczyk, tez fajny jest ten motyw grania słowiańskim roninem, wagabundą z "chip on his shoulder". W tym sensie argumentowałbym, że właśnie wspomniane podróżowanie po wsiach w wiesku, może być jedną z zalet gry.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
30-09-2016, 13:21 (30-09-2016, 12:58)Gieferg napisał(a):Kuszy tez nie.(30-09-2016, 12:17)military napisał(a): Zawsze dwoma mieczami, nigdy z tarczą Cytat:Poznawał w jedynce. Ma poznawać po raz kolejny te same?Możecie sie z militarym sprzeczac o czary, a mozecie pogadac o tym, czego zmartwienie military'ego dotyczy naprawde: braku poczucia progresu w grze. Świat się nie zmienia, Geralt jest niemal taki sam na koncu, jak na poczatku, rozwoj postaci jest mocno nijaki i zmienia tak naprawde detale. Jedyny progres to to, ze mozesz zabic mocniejszego potworka. 30-09-2016, 13:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-09-2016, 13:24 przez Gal Anonim.)
Owszem. I wcale mi się nie podoba to, że ją wprowadzili.
W sumie używam jej tylko do strzelania do utopców pod wodą (co wydaje się dość durne, ale nie da się z nimi inaczej walczyć) i strącania latających przeciwników. 30-09-2016, 13:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-09-2016, 13:39 przez Gieferg.)
Mnie tam zwisa, ze ja wprowadzili - chodzi o to, ze ten argument przeciwko tarczy nie ma sensu w przypadku gry Redów. (W sumie to bylby fabularnie ciekawy motyw, gdyby Geralt byl zmuszony albo dostal mozliwosc zlamania zasad wiedzmińskich. Choc w sumie nie wiem jak powazne one dla nich sa, bo ludzi sie morduje notorycznie bez konsekwencji, ale rozumiem, ze dla zlych robi sie wyjatek.)
(30-09-2016, 13:21)Proteus napisał(a): Dla mnie akurat Geralt w wersji polskiej, to RPGowy bohater bliski ideału. Ten koleś stoi na idealnym styku różnych popkulturowych gatunków, taki troche współczesny komentarz na fantazyjne tropes, co to obserwuje cały ten fantastyczny świat nieco z ubocza i komentuje trochę jak człowiek współczesny (w powieściach też zresztą taki był). Z charakteru jest zajebisty, to jeden z niewielu RPGowych bohaterów u którego naprawdę czuć inteligencję, erudycje i obycie. Ja chce słyszeć to co on mówi, to jak komentuje, w przeciwieństwie do większości wydmuszkowych, erpegowych main heroes, którzy głownie odbąbkowują tony mechanicznego, ekspozycyjnego dialogu. Do tego odrobina słowiańskiego temperamentu. Taki co z inteligentem porozmawia, ale i przykurwić tekstem potrafi, czy zachować sie jak buc gdy trzeba. Jako gejmplejowy haczyk, tez fajny jest ten motyw grania słowiańskim roninem, wagabundą z "chip on his shoulder". W tym sensie argumentowałbym, że właśnie wspomniane podróżowanie po wsiach w wiesku, może być jedną z zalet gry.Wszystko to, co piszesz pokazuje, ze jest wrecz przeciwnie. Geralt jest taki zajebisty - tutaj jest madry, tutaj potrafi dogadac, tutaj jeszcze komus nakopie do dupy. No perfect. Gdzie tu miejsce dla gracza? Nie wiem o jakich wydmuszkowych mejn hirołs mowisz, ale mysle, ze lepiej go porownywac do tych dobrych. :) W RPGach jednak lepiej wypadaja postacie, ktore mozesz wykreowac - nie przypominam sobie nawet naprawde dobrego RPGa, w ktorym nie moglbys tego zrobic. Najblizej jest chyba Deus Ex. Geralta sie nie da wykreowac inaczej niż na Wiedzmina, ktory jest inteligentem, ale i przykurwic tekstem potrafi. Mnie tez sie podoba motyw slowianskiego ronina. Inna rzecz, ze to jest tez klasyczny element RPGów. Zwykle jestes kimś z nikąd albo bez wiekszej przeszlosci, kto musi wejsc w swiat jako nieznajomy. W Bloodlines masz wlasciwie to samo, we wszystkich Falloutach, w Arcanum, itp. Takze to tez nie jest wielkie novum, tylko że tam jestes roninem, jestes nikim, jestes nieznajomym i czlowiekiem bez imienia. W Wiedzminie jestes Geraltem, ktorego zna 3/4 najwazniejszych ludzi w swiecie. Samo w sobie to nie jest zle, ale podsumowujac wszystkie elementy to tez powoduje, ze w Wiedzminie brak poczucia progresu. Jest dokladnie to, o czym mowil Bunnyhop w przypadku MQ Skyrima i Morrowinda, o czym zresztam Ci przypominalem, gdy wracalem do Wieska. :) Fabula sobie, a gra sobie. 30-09-2016, 13:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-09-2016, 13:37 przez Gal Anonim.) Cytat:W sumie to bylby fabularnie ciekawy motyw, gdyby Geralt byl zmuszony albo dostal mozliwosc zlamania zasad wiedzmińskich. No ale na dobrą sprawę można walczyć czym się chce. Są pałki, topory, buzdygany, nawet magiczna łopata po jednym z bossów :) Cytat:Dla mnie akurat Geralt w wersji polskiej, to RPGowy bohater bliski ideału. Dla mnie też. Z tym, że ja nie gram w Wiedźmina bo lubię komputerowe RPGi (bo ich nie lubię, lubię tylko te "na żywo") tylko dlatego, że lubię wiedźmina. W takim świecie chcę grać i tą, a nie inną postacią. Cytat:rozwoj postaci jest mocno nijaki i zmienia tak naprawde detale. Jedyny progres to to, ze mozesz zabic mocniejszego potworka. Dobra, gram dla fabuły i klimatu, rozwoju postaci w tym RPGowym sensie (poza ewentualnie znajdowaniem lepszego sprzętu - co, moim zdaniem ma w tej grze miejsce zdecydowanie zbyt często) mogłoby jak dla mnie WCALE nie być, a to czy dam sobie radę z przeciwnikiem wolałbym aby było uzależnione tylko od moich umiejętności, a nie lvl postaci. I pewnie dlatego problemy military'ego i każdego kto marudzi, że nie jest tak jak w innych RPGach kwituję wzruszeniem ramion. Cytat:Geralt byl zmuszony albo dostal mozliwosc zlamania zasad wiedzmińskich. Choc w sumie nie wiem jak powazne one dla nich sa Geralt nie używa tarczy nie dlatego, że mu kodeks zabrania tylko dlatego, że by mu przeszkadzała. A co do kodeksu - w którymś z opowiadań sam stwierdza, że to w większość raczej ściema służąca temu by się wykręcać od robienia tego, czego robić nie chce. 30-09-2016, 13:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-09-2016, 13:41 przez Gieferg.) Cytat: Gdzie tu miejsce dla gracza? Ale wiesz, że w grach jest miejsce na odgrywanie konkretnej postaci? W Wiedzminie grasz inteligentem, z wyraznym, slowiańskim charakterem. To nie jest jej minus. Biorąc pod uwagę jakość dialogów i interakcji z bohaterami, jest to plus. Oczywiscie jak chcesz to mozesz argumentowac, ze to nie dla ciebie, bo nie taką chcesz grać postacią, i spoko. Ale tez smieszne mi sie wydaje to ciagle rzucanie, ze "kreowanie postaci = gejmplej", jak w wiekszosci gier przecież postaci nie kreujesz. W TLOU grasz mrukliwym, teksańskim samotnikiem z mroczną przeszłościa. Innego wyboru nie masz. Czy to zle dla tej gry? W dobrze napisanych przygodówkach z określonymi postaciami, jest tak samo. A jakieś definicje, ze jak "erpeg" to musi być kreowanie, to słabo na mnie działa, bo to jest zabawa w semantykę. W sensie jak gra ma taka czy inną etykietkę, to musi mieć to czy sro. Jak w TLOU fajnie gra się Joelem, to w Wieśku fajnie można grać Geraltem. Rozumiem, jeżeli konkretne klimaty i przedstawione realia tej gry komuś osbiście nie podchodzą, ale argumentowanie, że gra jest słaba, bo skupia sie na konkretnej, ścisłej wizji, też nie jest do końca sprawiedliwe.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
30-09-2016, 13:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-09-2016, 13:43 przez Proteus.)
Może walczyć czym chce, a i tak zawsze najlepiej mieczem, bo jest najskuteczniejszy.
Co do dialogów i charakteru Geralta - raz, że mnie nie powala (taki zawsze trochę nijaki), a dwa, że jak już pokaże, co mu pod skórą siedzi, to robi to sam, bez mojego udziału. To Geralt mówi, nie ja - gracz. Ja nie tworzyłem tej postaci. Ja tylko mogę wybrać jedną z dwóch reakcji, które i tak leżą w jej naturze, a różnią się bardziej poziomem emocji niż faktyczną treścią czy nastawieniem do świata. To nie Fallout, gdzie mogę być cyniczny, dobroduszny, naiwny, samolubny itp. Jako Geralt mogę być spoko Geraltem lub wrednym Geraltem, ale zawsze Geraltem. Poza tym raz miałem niezłego zonka, kiedy wybrałem jakąś opcję streszczoną w sposób neutralny, a Geralt naryczał na rozmówcę. Proteus: TLoU to nie gra z otwartym światem, która sugeruje, że możesz iśc swoją drogą. To zwarta, liniowa, szybka zręcznościówka, gdzie fabuła jest fajowym dodatkiem, ale w sumie nie ma większego znaczenia dla gameplayu. W rpgach fabuła i gameplay są związane, jedno ma wpływ na drugi, bo to, jak się zachowujesz, znajduje przełożenie na cel misji, styl gry, styl walki itp. W W3 tego przełożenia nie ma. I jeśli mogę grać tylko tą jedną postacią w gigatnycznym, wymagającym poświęcenia dziesiątek godzin świecie, to jasne, że może mnie to bardziej nudzić, niż szybszy, bardziej intensywny TLoU, gdzie z Joelem jestem przez 15 godzin i pa pa. Innymi słowy: jeśli nie czuję, że to JA przez te długie godziny chodzę ulicami miast i jeżdżę traktami, to nie chce mi się poświęcać na to czasu. Bo to nie gra, tylko filler. W TLoU (prawie) nie ma fillera, więc tam mógłbym grać kimkolwiek. 30-09-2016, 13:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-09-2016, 13:49 przez military.)
Są różne typy graczy i różne zapotrzebowania, niektórym leży bardziej Skyrim nastawiony na sandbox, innym Wiedźmin nakierowany na historię i postać, kiedy pada deszcze ziemia jest mokra. Ja i tak uważam, że historia w W3 wbrew powszechnej opinii była nierówna i bez większych fajerwerków, ale grało się wyśmienicie dzięki różnym elementom, które zebrały się w wybitną całość.
Muszę koniecznie przegrać dodatek Krew i Wino, ale najpierw chcę przejść podstawkę od początku na PC, tylko ten rozwlekły początek skutecznie mnie zniechęca.
Polski już nie ma.
30-09-2016, 13:47 (30-09-2016, 13:42)Proteus napisał(a):Mysle, ze dosc znaczace jest to, ze porownujesz Geralta do postaci z gry, ktora nie jest RPG i opowiada konkretna historie. Ja mowie o RPGach. I tak jak mowie, moze samo w sobie to nie byloby problemem w RPG (choc nie przypominam sobie innego dobrego z takim motywem - nawet Deus i Planscape mi nie pasują, bo tam kreacja postaci jest wazna, choc fabularnie sa "gotowe"), ale laczac to ze wszystkim innym wypada to troche tak, ze przychodzisz na gotowe i pozwalasz wybrzmiec fabule, a nie grasz w gre.Cytat: Gdzie tu miejsce dla gracza? "W wiekszosci gier postaci nie kreaujesz" no nie, ale te gry sa tez inaczej napisane i zbudowane. Wiec jak tu porownywac? Wiedzmin nie jest zbudowany jak np. "Najdłuższa Podróż". Nie jest nawet zbudowany jak "TLOU", z ktorym go zestawiasz. Cytat:W Wiedzminie grasz inteligentem, z wyraznym, slowiańskim charakterem. To nie jest jej minus.Nie wiem, ja nie pisalem, ze TO jest jej minusem. Ja napisalem, co jest minusem wczesniej. ;) 30-09-2016, 13:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-09-2016, 14:13 przez Gal Anonim.)
@Military
Z tym, że Geralt jest nijaki, to po prostu nie mogę się zgodzić. Tutaj już nawet nie ma sensu się licytować, bo to kwestia subiektywnego odczucia, więc żaden nie poda argumentu, który przekona drugiego, ale od siebie napiszę, że w tej trylogii, praktycznie większość tekstów i odniesień Geralta to świata i postaci, miały to "coś", nawet jeżeli nie były stricte soundbite'ami, zingerami (choć tych teżjest pełno oczywiście). Bo Geralt w takim ogólnym opisie, jako archetyp postaci jaki reprezentuje, jest rzeczywiście dość prosty i wyświechtany, bo na papierze to jest w sumie standardowy, mrukliwy antybohater w duchu Eastwooda jakich na pęczki w popkulturze. Ale to szczegóły jego charakteryzacji w grach i powieściach sprawiają, że jest dużo bardziej skomplikowany i prawdziwszy, niż ten ogólny opis by sugerował. Wydaje się momentami nijaki, bo to bohater w dużej mierze starający się oddzielić od świata i być jak nabardziej "szary", ale w jego sposobie mówienia i interakcjach, prawie zawsze jest coś fajnego, coś wyrazistego, w taki sposób w jaki antyspołeczny wyrzutek potrafi być wyrazisty, gdy się już do niego zagada i okazuje się, że to oczytany koleś z niecodziennym poczuciem humoru. Nie wspominając o tym, że przecież nierzadko w tych grach, Geralt kompletnie zrywa z przyziemnością outcasta i pokazuje ostrą ikrę, która wydaje się tak prawdziwa, "życiowa" i w kontraście ze sztucznym "popkulturowo-komandosowym" twardzielstwem, większości growych bohaterów.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
30-09-2016, 14:05 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Resident Evil (seria) | Snappik | 296 | 62,623 |
01-05-2026, 19:26 Ostatni post: Gladius |
|
| Tomb Raider (seria) | peju | 186 | 37,840 |
18-03-2026, 20:55 Ostatni post: Rudy102 |
|
| Silent Hill - filmy (2006 / 2012) i seria gier | Mierzwiak | 456 | 83,147 |
13-02-2026, 14:45 Ostatni post: Paszczak |
|
| Prince of Persia - seria gier | military | 31 | 10,418 |
30-01-2026, 11:18 Ostatni post: shamar |
|
| Five Nights at Freddy's (seria) / FILM | Lawrence | 8 | 4,798 |
04-01-2026, 12:17 Ostatni post: OGPUEE |
|
| Grand Theft Auto (seria) | BezcelowyAlbatros | 1,399 | 226,351 |
07-11-2025, 16:19 Ostatni post: shamar |
|
| The Last of Ass - seria | Red | 2,510 | 305,916 |
29-09-2025, 16:17 Ostatni post: slepy51 |
|
| Metal Gear Solid (seria) | Anielski_Pyl | 151 | 38,252 |
21-08-2025, 19:55 Ostatni post: slepy51 |
|
| Uncharted (seria) | simek | 616 | 99,440 |
05-12-2024, 00:03 Ostatni post: Bartholomew |
|
| Seria "Souls" i Bloodborne | military | 69 | 19,060 |
17-12-2019, 21:29 Ostatni post: patyczak |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |