25-12-2016, 21:07
|
Blade Runner 2049 (2017) reż. Denis Villeneuve
|
(23-12-2016, 09:43)Gieferg napisał(a): Rozwaliła mnie ta cała dyskusja. Jakby nie ona nawet bym nie zwrócił uwagi, że facet ma T-shirt. No ma, and so fuckin' what? No to, że Blade Runner to designerskie arcydzieło, które uruchomiło lawinę naśladownictw. Arcydzieło z niesamowicie stylowymi kostiumami (koszule Deckarda w oryginale!), fryzurami (Rachel!) i - oczywiście - scenografią (polecam jeszcze raz oblukać foty z mieszkaniem Deckarda, choćby te kafelki na ścianach, cudo!). No a co tutaj mamy? No sumie nic ciekawego - znudzony koleś w t-shircie i retro wnętrza, które w typowo epigoński sposób próbują udawać nieoczywisty retro-futurystyczny styl jedynki, ale jak to z epigoństwem bywa, bardziej chcą niż umieją. Film może będzie fajny i jestem do niego o wiele cieplej nastawiony niż do nowego Aliena, ale już widać gołym okiem, że Villeneuve ma świadomość swojego braku jakichkolwiek szans, więc nawet nie podejmuje walki z dziełem Scotta. W przypadku takiego kultu z jakim mamy w tym przypadku do czynienia, najsensowniejszym rozwiązaniem jest pojedynek na pomysły - słowem, brak strachu przed jednynką. To wygląda jak typowy dla ostatnich czasów, bezpieczny ni to remake, ni to sequel, w którym będą nam serwować to, co znamy i niby chcemy. Wolałbym więcej obcości, a na trailerach i fotkach góruje niestety zwyczajność - najbardziej załamuje mnie ta fota w samochodzi z Goslingiem i laseczką, którą kojarzę z tego, że zerżnęła Kijanu. Charakteryzacja level - 0. To jest cyberpunk do jasnej anielki, czyli choćby jakiś różowy włos czy inny kolczyk (luźny przykład z braku wyobraźni), COKOLWIEK LUDZIE. 25-12-2016, 22:02 (23-12-2016, 00:01)PropJoe napisał(a): To nie trochę dziwne, że w pierwszym teaserze spoilują to spotkanie? Wiadomo, że przemontowane, ale to teoretycznie mógł być jeden z najbardziej wyczekiwanych momentów, może niekoniecznie bardzo istotna fabularnie, ale mimo wszystko spora zagadka, przynajmniej dla fanów jedynki?Ale to chyba zalezy od tego, o czym jest ten film, a chyba nie o poszukiwaniach Deckarda czy zagadce jego istnienia. Mysle, ze skoro żadną tajemnica nie jest to, ze Ford wraca to chyba nie jest konieczne robic tajemnice z tego, ze spotka drugiego glownego bohatera. 25-12-2016, 22:34 (25-12-2016, 22:02)Albertino napisał(a): Film może będzie fajny i jestem do niego o wiele cieplej nastawiony niż do nowego Aliena, ale już widać gołym okiem, że Villeneuve ma świadomość swojego braku jakichkolwiek szans, więc nawet nie podejmuje walki z dziełem Scotta. I widać to już zaledwie po 15 sekundach i kilku ujęciach. Lilości... 25-12-2016, 22:59
Nie chodzi o to, że samo spotkanie jest zaskoczeniem. Raczej o okoliczności i sam moment spotkania. To pewnie nie jest rzecz, o której pół internetu spekulowałoby do samej premiery, ale jednak - o ile mniej więcej to tak będzie wyglądało w filmie - dziwne, że zdejmują trochę napięcia z sekwencji spotkania, bo już będzie wiadomo, że jak Gosling pójdzie w to miejsce (opustoszałe, więc sam nie jest pewien, czy spotka tam Deckarda;)), wejdzie do tego budynku, obejrzy pianino to spotka... Forda w moim domowym spranym t-shircie z reserved. Oczywiście to tylko spekulacje, masz rację, że wiele zależy od fabuły a najwięcej pewnie od montażu tego teasera. Jeśli to jest tym, na co wygląda to po prostu ciekawi mnie dlaczego to pokazali.
25-12-2016, 23:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-12-2016, 23:28 przez PropJoe.)
Vast, odpowiadając na wcześniejsze pytanie (sorry, że nie zacytuję): tak, widzę w zwiastunie BR2049 to samo, co w BR, i w sumie mi to przeszkadza. Bo tu nie ma praktycznie nic nowego - to wygląda jak remake, a nie jak sequel. Kiedyś sequele wyglądały tak:
- BTTF2 przenosił z przeszłości w szaloną przyszłość - Predator 2 - z dżungli do miasta - Rambo 2 - z miasta do dżungli - Aliens - zmienił gatunek, wprowadził akcję do horroru - Die Hard 2 - inna część kraju, inna lokacja, całkiem inna sytuacja Żaden z tych filmów wizualnie nie przypominał szczególnie poprzednika. Każdy wychodził z założeń ustanowionych w oryginale i pokazywał nową część uniwersum. BR2049 wygląda jak remake, nie jak sequel. Tak jak większość dzisiejszych "sequeli po latach". Gdyby sequele z lat 80/90 robiono według podobnych zasad, wyglądałyby tak: - BTTF2 - Marty wraca do lat 50, żeby pomóc wujkowi zakochać się w ciotce! - Predator 2 wyglądałby jak Predators - Rambo 2 - John Rambo trafia do kolejnego miasteczka, gdzie gnębi go zły szeryf - Aliens - kolejna załoga natrafia na wrak-rogalik, potwór na pokładzie - Die Hard 2 - o nie, terroryści zajęli inny wieżowiec, w którym akurat przebywał Bruce! BR2049 na razie wygląda jak BR, ale... no właśnie - czemu wygląda DOKŁADNIE jak BR? Przecież nie o to chodzi w sequelu, żeby dawał drugi raz DOKŁADNIE to samo. Kiedyś to rozumiano. Nawet tandetne sequele nie bały się eksperymentować. Teraz tak kurczowo trzymają się oryginału, że to praktycznie remaki - bo przecież "HEY, REMEMBER STAR WARS?!". Durni ludzie klaszczą i piszczą, kiedy widzą coś, co widzieli już 20 lat temu. 26-12-2016, 07:41 (26-12-2016, 07:41)military napisał(a): Kiedyś sequele wyglądały tak:- Blade Runer 2049 - inna część świata, inna lokacja, przenosi częściowo z miasta na pustynie, całkiem inna sytuacja W czym problem? :) Cytat:BR2049 na razie wygląda jak BR, ale... no właśnie - czemu wygląda DOKŁADNIE jak BR?Bo dzieje sie w tym samym swiecie, a fabuła mówi o świecie nie mającym się najlepiej i zaraz mogacym pogrążyć się w chaosie. Cytat:Przecież nie o to chodzi w sequelu, żeby dawał drugi raz DOKŁADNIE to samo.W jedynce Deckard odkrywał straszny sekret, który miał pogrążyć świat w chaosie i poszukiwał starego, zaginionego blade runnera, ktory mial mu w tym pomoc? Cytat:Gdyby sequele z lat 80/90 robiono według podobnych zasad, wyglądałyby tak:Albo jak w Die Hard, gdzie John McClane trafia do kolejnej zamkniętej lokacji, gdzie gnębią go terroryści i znów musi ocalić żonę. ;) Albo, broń boże, Lethal Weapon, gdzie bohaterowie dostają nową sprawę do rozwikłania, a miasto jest to samo! Nie zmienili miasta na dżungle. ;( A mogli wybudować j***any las! ;) Ja wiem, ze Blade Runner to kultowy film, ale ilość narzekania na te minute materiału (czy nawet mniej) jest absurdalna. Inna rzecz, ze Villeneuve jest na straconej pozycji, bo jak za bardzo przypominać film będzie oryginał to będzie "ojeny, rimember starłors, rimejkujo", a jak bedzie za malo to "ojeny, po co to bylo nazywac blejd raner, tylko dla hajsu". 26-12-2016, 09:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2016, 09:39 przez Gal Anonim.)
Efekt rimejków. W latach 80ych zmieniliby Phila na vasta, a dzis co? Phil bylby dalej Philem. Tylko w wersji transseksualnej, bo "hej, rimember starłors?!" ;(
26-12-2016, 09:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2016, 09:56 przez Gal Anonim.)
Crov, dokładnie: po cholerę komu ten film? To jak Casablanka 2 albo Saving Private Ryan 2: The Revenge.
26-12-2016, 09:57
Po pierwsze, poprawiłem:
Cytat:Crov, dokładnie: po cholerę komu ten Phil? To jak Casablanka 2 albo Saving Private Ryan 2: The Revenge. A po drugie: myśle, ze z takim pytaniem warto poczekac na film, bo on moze na nie odpowiadac. Niemniej już dotychczasowe informacje sugeruja, ze będzie probowal przynajmniej czesciowo iść w inną stronę. A juz zmiana miejsca akcji ("Blejd Raner 2... tylko teraz w lesie!" - jakkolwiek fajny jest to pomysl) najmniej mnie robi, bo jak najbardziej jest tu potencjał na wiecej historii. Wymyslac tu mozna rozne argumenty, ale miec obawy to jedno, a drugie to otwarcie narzekac na "wady" filmu, którego nie ma. ;) 26-12-2016, 10:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2016, 10:15 przez Gal Anonim.) Cytat: BR2049 wygląda jak remake, nie jak sequel. Biorąc pod uwagę ile wiemy o fabule, postaciach i wszystkim innym... PIER-DO-LE-NIE. Cytat: czemu wygląda DOKŁADNIE jak BR? BR był cały pomarańczowy? 26-12-2016, 10:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2016, 10:19 przez Gieferg.)
Akurat Kevin to niezły przykład, bo zmiana jest duza. Jak między Die Hard 1 a Die Hard 3. Ale Die Hard 2 to bieda rimejk jedynki. ;)
26-12-2016, 10:43
Dokładnie. Do tego mniej śmieszny i zdecydowanie za długi. Ja go już nawet nie oglądam.
Zmiana lokacji coś wniosła w Predatorze 2, ale drugi Kevin jest praktycznie rimejkiem. (i to w znacznie większym stopniu niż Die Hard 2). 26-12-2016, 10:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2016, 10:59 przez Gieferg.)
Jeszcze nie wytrzeźwiałem po wigilii 2006, ale co to ma do rzeczy?:) Ten zwiastun zapowiada wg mnie KOPIOWANIE, a nie ROZWIJANIE.
26-12-2016, 19:19
Totalnie. Patrze na ten kadr i myśle sobie: "Kurna, to z jedynki czy dwójki!?" EMAJ RAJT, EWRIBADI?!
![]() ;) 27-12-2016, 13:49
No i co w nim jest takiego genialnego, krejzi, seksi, kul i w ogóle, nie licząc pomarańczowego filtra?
To, że jakaśtam część akcji będzie się dzia w pustynnej scenerii nie robi z tego od razu oryginalnego filmu. To tak jakby mówić, że Kevin w Nowym Jorku jest TAKI ORYGINALNY, bo jest przecież kompletnie inne miejsce akcji. Please nigga. Poza tym szczerze wątpię, aby w tej lokacji działo się więcej niż parę minut filmu (pewnie jest to scena otwierająca, o której tysiąc razy paplał Scott). 27-12-2016, 18:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2016, 18:45 przez Albertino.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Pirates of the Caribbean (2003-2017) | Jakuzzi | 1,079 | 183,063 |
07-02-2026, 15:31 Ostatni post: OGPUEE |
|
| Trainspotting (1996-2017) | Pitero | 12 | 6,022 |
01-10-2021, 17:08 Ostatni post: Pelivaron |
|
| [oddzielony] Trainspotting (1996-2017) | Arahan | 0 | 694 |
01-02-2017, 06:54 Ostatni post: Arahan |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |


![[Obrazek: C0rguETUsAEiok7.jpg:large]](https://pbs.twimg.com/media/C0rguETUsAEiok7.jpg:large)






