Ankieta: Jak oceniasz IT: Chapter 2?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Stephen King's IT
W dodatku mojo podaje mikroskopijny budżet na poziomie 35 mln. Lepiej niech nie obsadzają Rozdziału 2. samymi gwiazdami, bo im się 135 zrobi :)

Odpowiedz
Nie czytałem książki, ale z tego co wiem jest podzielona na dłuższe rozdziały, każdy z nich miałby być kolejnym filmem, ta? Bo coś takiego czytałem.

Odpowiedz
Nope. Książka jest skonstruowana tak, że przeplatają się wątki z lat 50. (dzieciństwo bohaterów w Derry i ich pierwsze spotkanie z Tym) oraz ich powrót do Derry po latach, gdzie akcja jest umiejscowiona współcześnie (lata 80.). W filmie przenieśli akcję o jakieś 30 lat do przodu. Także w następnym filmie będziemy mieli tych samych bohaterów wracających na miejsce akcji i to by było na tyle. Materiału na więcej nie ma, chociaż książki Kinga są ze sobą dość luźno (czasem wcale nie aż tak luźno) powiązane, stąd propozycja niektórych, by powstało na fali sukcesu swoiste "king's universe", tyle że do tego według mnie byłaby potrzebna "Mroczna wieża" (przynajmniej fajniej by było z nią), a tę ma kto inny, a na dodatek nieźle ją zarżnięto ostatnim filmem.

Generalnie ta współczesna część "It" jest wyraźnie słabsza (ale konstrukcja książki sprawia przynajmniej wrażenie, że jest o wiele lepsza niż w rzeczywistości, takie przeplatanie rozdziałów ciągle rozwija historię, posuwa ją do przodu), więc przed Warnerem nie lada wyzwanie, bo tu już nie będzie 80s nostalgiacore, a trzeba będzie raczej coś dodać od siebie. Nie widziałem jeszcze filmu, ale jeśli to jest w miarę wierna ekranizacja (wątpię, aby końcowa akcja z dzieciakami została przeniesiona 1:1, wiadomo o co chodzi), to już mamy trochę otwarte karty na sequel, czyli raczej nie za dobrze.

Odpowiedz
Przede wszystkim - nie wiem jak w powieści - Rozdział 2. mimo osadzenia akcji we współczesności i dorosłych bohaterów powinien mieć ten sam dystans, połączenie dramatu, horroru i humoru, inaczej wmiesza się w tłum Insidiousów, Annabelli, Obecności i reszty tych śmiertelnie poważnych horrorów, które czasami ciężko od siebie odróżnić i na tym teraz powinien skupić się Warner. Jak skończą TO - proszę bardzo :)

Odpowiedz
Okej, dzięki. Generalnie po tak pozotywnych opiniach, wysokich reckach i świetnym BO zdecydowałem, że jeszcze przed Kingsmanami się wybiorę. Potem sięgnę po książkę.

King-verse? No spoko, jeśli funkcjonowałoby to tak jak w jego książkach. Tylko w tym przypadku brak kluczowej Wieży może byc dotkliwy. Szkoda, że po porażce filmu trudno się spodziewać Matthew w roli Flagga w "Bastionie" czy "Oczach smoka" (gdyby ktoś się kiedyś za to wziął).
Nie zdziwiłbym się jakby w najbliższym czasie dotarły do nas informacje o planowanych ekranizacjach książek już na ekran wcześniej przeniesionych ("Lśnienie" itp) skoro z "IT" się udało.

Odpowiedz
Przyszłem, zobaczyłem, wyszłem - rozczarowany. Reżyseria leży na zbitym ryju. Film zarżnięto tanim efekciarstwem (CGI kompletnie zbędne, ale oczywiście musiało być) i typową dla współczesnych taśmowo trzaskanych horrorów muzyką, która rozwala cały klimat grozy, jaki mógłby ewentualnie wylewać się z ekranu z prędkością stygnącej smoły.

"It" ratują aktorzy. Zwłaszcza ta piegowata dziewczyna - wróżę jej wielki sukces. Jest mega wyrazista i charyzmatyczna i nie ma urody oraz wyrazu twarzy tępej, mędrkującej dzidy.

Duży też plus za brak "mrugnięć okiem" do widza i metazabawy konwencją.

Fukunaga na bank zrobiłby z tego wybitny i kompletny dramat/horror, a tak jest biednie w warstwie straszącej, średnio-dobrze w warstwie realizacyjnej i bardzo dobrze w aktorskiej.

Podsumowując: 6+/10

Odpowiedz
(10-09-2017, 18:33)Kuba napisał(a): Nie zdziwiłbym się jakby w najbliższym czasie dotarły do nas informacje o planowanych ekranizacjach książek już na ekran wcześniej przeniesionych ("Lśnienie" itp) skoro z "IT" się udało.
Oj nie wydaje mi się żeby Warner porwał się na nową wersję Lśnienia, w końcu to nie jakiś telewizyjny paździerz ale klasyka kina samego Stanleya Kubricka z Jackiem Nicholsonem. Skoro jednak sam King nie znosi tego filmu, może sam będzie zachęcać Warnera do realizacji, tylko że byłaby to już trzecia ekranizacja :)

Odpowiedz
(10-09-2017, 18:25)Albertino napisał(a): propozycja niektórych, by powstało na fali sukcesu swoiste "king's universe",

Trudne w wykonaniu skoro prawa do książek nie są w rękach jednego studia filmowego. Z tego co wiem, to WB na pewno dzierży jeszcze prawa do "Bastionu".  Zresztą ostatnio były news, że sam King chce odzyskać prawa do kilku swoich książek i podjął odpowiednie działania, więc stworzenie takiego "King's Universe" proste nie będzie :)  

(10-09-2017, 18:31)Mierzwiak napisał(a): Rozdział 2. mimo osadzenia akcji we współczesności i dorosłych bohaterów powinien mieć ten sam dystans, połączenie dramatu, horroru i humoru, inaczej wmiesza się w tłum Insidiousów, Annabelli, Obecności i reszty tych śmiertelnie poważnych horrorów, które czasami ciężko od siebie odróżnić i na tym teraz powinien skupić się Warner.
Filmu nie oglądałem, ale z tego co czytam w recenzjach to np. taki Pennywise jest wszystkim tym... czego nie chciał Fukunaga. Tak więc, nie byłbym zaskoczony, gdyby wszystko co najlepsze w Chapter 1, to jego wkład, a cała reszta 'odpadków', to przeróbki Muschiettiego i jego scenarzysty. Niestety to nie wróży dobrze sequelowi. Sequelowi, który nie dość, że został umieszczony w bardzo nieciekawym okresie - współczesność* :/ - to już nie będzie w ogóle bazował na pomysłach Fukunagi i zostanie napisany w całości przez scenarzystę spin-offów "Obecności" :>


*Fukunaga może i miał na to ciekawy pomysł i dlatego zmienił czas akcji, ale Muschietti? He, he, dajcie spokój. Gość to na pewno położy.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Jeśli Pennywise jest taki jakim nie chciałby go Fukunaga to ja nie chciałbym zobaczyć wersji Fukunagi.

Jeśli położą sequel to trudno, ale nic się nie stanie - inny czas akcji, inna obsada, jakby nie było inny film, a co najważniejsze TO imo świetnie sprawdza się jako samodzielna produkcja.

Odpowiedz
Muschietti jest wymieniany jako poważny kandydat do "Justice League Dark", WB pewnie po wielkim sukcesie "IT będzie chciało go pozyskac, kto wie czy nie będzie musiał wybierać i nie wybierze JLD :P

Trochę śmieszy mnie zakładanie, że plusy film zawdzięcza tylko byłem reżyserowi i jednemu ze scenarzystów. No, chyyba, że to jest bardzo widoczne i po filmie można bez apelacyjnie wskazac co kto wymyślił, zrobił.

Odpowiedz
Miałem od razu po seansie wrażenie, że Muschietti jest w jakimś sensie hamulcowym tego filmu, a Fukunaga by go wzniósł na jeszcze wyższy poziom. Pisałem zresztą o tym. Teraz trafiam na jakieś artykuły o poprzednich dwóch (!) wersjach scenariusza i wygląda na to, że tak właśnie było. Fukunaga szedł w kierunku mrocznego dramatu z TYM w tle, jako katalizatorem zła w opowieści. Pojawiają się też jednak jakieś karkołomne pomysły w jego skryptach. Ogólnie widać, że to taka hybryda wielu konceptów. Póki ma tak dobrą prasę to nikt nie będzie drążył, ale faktycznie obawy o sequel są uzasadnione.

Mnie by w sumie zadowoliło gdyby w kontynuacji mocniej postawili na postać Pennywise. Można by polecieć ostro w rejony już kosmiczne i opowiedzieć jego historię przez dekady, wieki. Dzięki temu uniknięto by sztampowego sequela o walce w teraźniejszości. Ten wątek mógłby być po prostu jakąś klamrą, czy nawet tylko trzecim aktem.
.

Odpowiedz
No ale obsadę dobrano już za Muschiettiego, prawda? Czyli przynajmniej na tym polu wniósł coś wartościowego.
Inna rzecz, że te tanie strachy z lunaparkowego domu grozy wyrenderowane w bajecznym cgi ewidentnie zalatują reżyserem Mamy. Fukunaga może nie zawsze błyszczy (Beasts of No Nation było trochę meh), ale jednak wyreżyserował najlepszą ekranową wizję horroru kosmicznego w TD.
Srebrnik, twoja sugestia brzmi jak Hellraiser IV.

Odpowiedz
Ja nie odbieram Muschiettiemu zasług, bo mimo swoich wad, wniósł również pozytyw. Nawet część tego lunaparku uważam za fajne koncepty wizualne. A serii Hellraiser nie znam niestety w ogóle :( Przypadkowo nawiązałem.
.

Odpowiedz
Bedzie krótko.

[Obrazek: Pennywise-photo-700x300.jpg]

- Film świetny!! Może nie horror, bo zląkłem się tylko ze dwa razy i może przez kilka chwil czułem napięcie (to nie był poziom straszności filmów Jamesa Wana). Jego głównym atutem są...

- Bohaterowie!!!! Dla mnie to mógłby nawet nie być horror, mogłoby nie być żadnego klauna. Te dzieciaki, ich relacje, teksty, perypetie to po prostu zajebioza. Dawno tak dobrze nie bawiłem się na filmie, za każdym razem, gdy ktoś rzucił docinkę w stronę kolegów pękałem ze śmiechu. Jeśli oglądając film czujesz, że sam chciałbyś się cofnąć do czasów, gdy miałeś 13 lat i obczajałeś swoją koleżankę, to znaczy, że twórcy odwalili kawał dobrej roboty! Chcę ich więcej.

- A właśnie, koleżanka. Beverly <3 Nie wiem ile ma lat, ale... ykhm... very [cenzor] .. ykhm... tak uroczej dziewczyny dawno nie widziałem. ;D Oby jej się wiodło w Hollywood.

- Klaun był bardzo spoko, choć było go mniej niż się spodziewałem i nie miał dość materiału, żeby stać się następnym Ledgerem. Niemniej, bardzo, bardzo mi się podobał. Zwłaszcza jego metamorfozy i...

- Efekty specjalne! Słyszałem krytykę CGI w tym filmie, a dla mnie wyglądało bardzo dobrze i było wykorzystane z rozwagą. Kupiłem je bez popity.

- Super smaczki, takie jak seanse Batmana i Koszmaru 5 nad kinem w miasteczku. Właśnie - ten film jest lepszym Koszmarem z ulicy Wiązów od większości Koszmarów z ulicy wiązów! XD


Na minus kilku bzdurek nie wartych wspominania + mocno wyciszone kolory. Chyba wolałbym aby bardziej nasycili ubarwienie. Ocena? 8-9/10, muszę do tego wrócić żeby zdecydować. Drugi obok Planety małp najlepszy film tego roku.

Odpowiedz
(10-09-2017, 20:17)Juby napisał(a): mocno wyciszone kolory
Tu się zgodzę, to jeden z tych przykładów gdzie ludzie od trailerów zrobili lepszą korekcję barwną :)

Odpowiedz
Rocznik 2002 - very ruchable :D się dzieje

Kolorystyka mnie się ogólnie podobała, choć faktycznie jest nierówna. Np. scena na festynie, kiedy wszyscy opowiadają o swoich lękach jest pięknie podkręcona
.

Odpowiedz
Cytat:Nie wiem ile ma lat, ale... ykhm... very ruchable...
Cytat:Rocznik 2002 - very ruchable
Chciałbym w tym miejscu wyrazić swoje głębokie zniesmaczenie niestosownymi uwagami kolegów na temat tej młodej damy. Osobiście odczuwam jedynie czysty szacunek dla aktorskiego kunsztu panny Lillis. A tak z zupełnie innej beczki:
[Obrazek: SHOT_08_0298_1.jpg?format=1500w]
Ależ ona cudna <3.

Odpowiedz
Czy tylko mi w wielu momentach przypominała młodszą Ellen Page?

Odpowiedz
Internet już raczej ochrzcił ją małą Amy Adams :)

Odpowiedz
W jakimś wywiadzie dziennikarz zapytał Frajerów, kogo by widzieli w rolach swoich dorosłych wersji. Grubas chciał Pratta, czarny Bosemana, itd. panienka rzuciła Chastain. Cholera wie, Jessica już raz pracowała z Muschiettim.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Killer Klowns from Outer Space (1988), reż. Stephen Chiodo slepy51 0 64 27-05-2026, 17:41
Ostatni post: slepy51



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości