The Thing - ten film z chodzącą głową!
Gieferg napisał(a):Nie no, najlepiej rozleźć się na wszystkei strony w sytuacji kiedy wiedzieli, że żaden z nich cosiem nie jest (zaraz po zrobieniu testów) a dopiero co MacReady mówił, że mają być w zasięgu wzroku, ale nie, po co, najlepiej zostwaić Childsa samego (bo tak), a potem jak gdzieś zniknie , to żeby wysadzić miejsce w powietrze rozdzielmy się (bo tak) i na wszelki wypadek jak coś podejrzanego zauwazymy to przypadkiem nie mówmy nic pozostałym tylko idźmy to sprawdzać samemu (jak nakazują zasady zachowania w horrorach). Po co mi mózg jak mam dynamit :roll:

to chyba coś Ci się pomyliło, bo scena gdzie zostało ich 4 jest sporo po robieniu sobie testów, to raz.
Dwa - scena w piwnicy czy co to tam było pokazuje ich przygotowania do wysadzenia, toteż nic dziwnego, że każdy poszedł gdzie indziej ładunki zakładać - ale przyszedł coś i wszystko rozpiździł - a wtedy w zasięgu wzroku byli, oprócz jednego który się oddalił, bo coś usłyszał - jego błąd, ale wcale nie sprawia to, że zachowanie wszystkich było głupie

Cytat:i właśnie to kretyńskie rozwiązanie z zostawieniem Childsa **** wie po co, doprowadzi do tego "rewelacyjnego" zakończenia, które jest takie rewelacyjne bo nie wiemy czasem czy nie jest cosiem, wielka mi rewelacja.

Childs powiedział czemu się oddalił - a że nic tam nie było pewne, odkąd spalili Benningsa, to już inna sprawa.

Jestem tylko bardzo ciekaw, jak Ty zachowałbyś się w sytuacji, gdzie każdy każdemu wrogiem i nikomu nie można ufać (nie ważne czy były testy czy nie, bo już po 10 minutach od tych testów wszystko i tak staje pod znakiem zapytania)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:to chyba coś Ci się pomyliło, bo scena gdzie zostało ich 4 jest sporo po robieniu sobie testów, to raz.
WTF R U TALKING ABOUT?

Nie liczę Blaira. Natychmiast po zrobieniu ostatnich testów (i po tym jak w miedzyczasei kilku ginie) trzech się zbiera i idzie sprawdzić co z Blairem, a Childs zostaje nie wiadomo po co (znaczy wiadomo, po to żeby było to "rewelacyjne" zakończenie). Specjalnei sprawdziłem minutę temu jeszcze raz.

Cytat:Dwa - scena w piwnicy czy co to tam było pokazuje ich przygotowania do wysadzenia, toteż nic dziwnego, że każdy poszedł gdzie indziej ładunki zakładać
Debilizm. Mogli równie dobrze pójść razem po kolei w te trzy miejsca, żeby się nawzajem pilnować i uniknąć niespodzianek które ich spotkały własnei dlatego że łazili sami.

Cytat:Childs powiedział czemu się oddalił
Dobra, powiedział, ale nie o to chodzi, ja chcę wiedzieć czemu u ciężkiej cholery ZOSTAŁ zamiast iść z resztą.

[/quote]

Odpowiedz
Gieferg napisał(a):Nie liczę Blaira. Natychmiast po zrobieniu ostatnich testów (i po tym jak w miedzyczasei kilku ginie) trzech się zbiera i idzie sprawdzić co z Blairem, a Childs zostaje nie wiadomo po co (znaczy wiadomo, po to żeby było to "rewelacyjne" zakończenie). Specjalnei sprawdziłem minutę temu jeszcze raz.

ale pomiędzy testami, a sceną w piwnicy jest wystarczająco ekranowego czasu, żeby zasiać niepewności - i Carpenterowi się to udaje

Cytat:Debilizm. Mogli równie dobrze pójść razem po kolei w te trzy miejsca, żeby się nawzajem pilnować i uniknąć niespodzianek które ich spotkały własnei dlatego że łazili sami.

nie debilizm, tylko
a) czas - gdyby chodzili wszędzie razem, to trwało by to 3 razy dłużej
b) film - ekranowe wymagania - nie wiem, jak Ty, ale dla mnie scena, w której 3 kolesi wszędzie chodzi razem jest niepoważna, nie mówiąc o jakimkolwiek napięciu i możliwości fabularnych rozwiązań

Cytat:Dobra, powiedział, ale nie o to chodzi, ja chcę wiedzieć czemu u ciężkiej cholery ZOSTAŁ zamiast iść z resztą.

z tego co pamiętam miał pilnować obozu "od góry" - miał miotacz ognia, był twardy - dla mnie ok - niby mogli chodzić parami, no ale...patrz wyżej
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:nie debilizm, tylko
a) czas - gdyby chodzili wszędzie razem, to trwało by to 3 razy dłużej
and so what?
Cytat:
b) film - ekranowe wymagania [nie wiem, jak Ty, ale dla mnie scena, w której 3 kolesi wszędzie chodzi razem jest niepoważna, nie mówiąc o jakimkolwiek napięciu i możliwości fabularnych rozwiązań
To jest tekst z cyklu "bo by nie było filmu". Jeśli w ogóle zachodzi potrzeba użycia takich wyjaśnień to już samo w sobie świadczy o tym, że scenariusz jest niedorobiony. Od momentu kiedy Childsa zostawili samego w zasadzie do samego końca próbowałem się dopatrzyć sensu w dziwacznym postępowaniu bohaterów, niestety takowego nie znalazłem. Odpowiedź jest taka jaką właśnie podałeś. I właśnie dlatego tylko 8/10 i ani promila więcej.

Odpowiedz
Gieferg napisał(a):and so what?

nie wiem - wynudziłbyś się, powiedział, że wiele scen jest zbędnych, że bohaterowie się dziwnie zachowują, że cokolwiek innego byś wymyślił, jak wymyślasz w tej chwili

Cytat: To jest tekst z cyklu "bo by nie było filmu". Jeśli w ogóle zachodzi potrzeba użycia takich wyjaśnień to już samo w sobie świadczy o tym, że scenariusz jest niedorobiony. Od momentu kiedy Childsa zostawili samego w zasadzie do samego końca próbowałem się dopatrzyć sensu w dziwacznym postępowaniu bohaterów, niestety takowego nie znalazłem. Odpowiedź jest taka jaką właśnie podałeś. I właśnie dlatego tylko 8/10 i ani promila więcej.

ale tylko TY masz takie problemy, więc z filmem nie ma problemu - i tak, "bo by nie było filmu" jest bardzo dobrym wyjaśnieniem na bezprzyczynowe czepianie się. Bo to jest właśnie film i pewne sprawy trzeba do jego ram dopasować. Nawet Ojciec Chrzestny, paradokumentalne United 93 i cała masa "realistycznych", życiowych i innych filmów ma w sobie takie wtręty. W przypadku Thing musiały zostać zastosowane, żeby wzmóc napięcie, ciekawość widza, klimat, etc...bo co z tego, że Carpenter pokazałby kupę zwartych ze sobą ludzi, która wychodzi z opresji, bo trzymali się razem? Tak samo nic by nie wynikło z pokazywania Childsa w momencie gdy został sam i dopisywanie osobnej historii do tego czemu został sam - takiej, która każdego usatysfakcjonuje. Ech...ja mam dość - EOT.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:W przypadku Thing musiały zostać zastosowane, żeby wzmóc napięcie, ciekawość widza, klimat
Dla mnie i dla osoby z którą oglądałem udupiło klimat bo zamiast cieszyć się filmem, do końca zastanawialiśmy się czemu u ciężkiej cholery zastosowano takie nonsensowne, tanie chwyty. Sytuacje na które reaguje się "WTF?" nie wpływają dobrze na klimat :P

Cytat:ale tylko TY masz takie problemy, więc z filmem nie ma problemu

"ja nie mam problemu więc jest super", to własnie powiedziałeś. Z AVP-R też wielu nie ma problemu.

Wszystko sprowadza się do "bo słowacki wielkim poetą był"

"Bo the Thing wielkim filmem jest" i nie można się czepiać, z tego co zauważyłem, że spora ilośc osób ma tu takie podejście sporej części "arcydzieł" (patrz: T2). Otóż, można, a do arcydzieła mu sporo brakuje.

Odpowiedz
Gieferg dal Cosiowi 8\10, a to znaczy ze 8\10 to jedyna sluszna ocena, czyli Cos jednak nie jest tak dobrym filmem jak uwazalem. :( Szkoda, jeszcze wczoraj bardzo lubilem ten film...

Odpowiedz
na dniach obejrze Coska i zobacze, o co Giefergowi chodzi z tym rozdzieleniem sie. bo co do tego, ze budowa statku pod ziemia w warunkach zaprezentowanych w filmie jest pomysłem z gatunku głupich raczej watpliwości nie ma. ja bym poprzestał na niszczeniu sprzetu, nie wtryniałbym motywu gromadzenia zlomu celem skonstruowania ufo.

Odpowiedz
Gieferg napisał(a):ja nie mam problemu więc jest super", to własnie powiedziałeś. Z AVP-R też wielu nie ma problemu.

Wszystko sprowadza się do "bo słowacki wielkim poetą był"

"Bo the Thing wielkim filmem jest" i nie można się czepiać, z tego co zauważyłem, że spora ilośc osób ma tu takie podejście sporej części "arcydzieł" (patrz: T2). Otóż, można, a do arcydzieła mu sporo brakuje.

jesteś bardzo fajny, tylko czemu wciskasz mi słowa, których nie powiedziałem - bo nic nie pisałem o arcydziele czy, że nie mam problemu (choć mogę się przyznać, że z tym filmem akurat nie mam :>). A to co Ty teraz uprawiasz to jest dojebywanie się do nic nie znaczących szczegółów (no, może oprócz tej budowy statku).

PS. Żeby nie było to właśnie raz jeszcze obejrzałem sceny, na które narzekasz - nie widzę tam żadnych nielogiczności w zachowaniu bohaterów :roll:
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Te "nic nie znaczące szczegóły" położyły dla mnie zakończenie więc jednak są znaczące. I kropka, nie będę o tym dalej dyskutował, tobie nie przeszkadza to fajnie, mi akurat przeszkadza.

Odpowiedz
Mental napisał(a):ze budowa statku pod ziemia w warunkach zaprezentowanych w filmie jest pomysłem z gatunku głupich raczej watpliwości nie ma..

Hm moim zdaniem to był pewnego rodzaju łazik lub coś w tym stylu co ułatwiło by Cosiowi lepsze przemieszczanie się, a co za tym idzie większe szanse na dotarcie do innej bazy arktycznej i przetrwanie.

Odpowiedz
Dużo czasu upłynęło od ostatniego seansu ale w pamięci zapadł mi świetny klimat osaczenia, wzajemna nieufność i wszechobecna paranoja. Klasyczny survival horror, pozbawiony dłużyzn, wciąga od pierwszych minut. Co tu dużo mówić, miodzio :)
A co do efektów, to wcale nie są tak wspaniałe jak niektórzy tutaj twierdzą, ząb czasu odcisnął niestety na nich piętno i ja osobiście nie narzekałbym gdyby poprawiono trochę płynność animacji poklatkowej. I żeby było jasne, w żadnym razie nie mam tutaj na myśli wstawiania do filmu cyfrowych potworów a jedynie pewnego rodzaju obróbkę techniczną. Chropowatość i obleśność tworów Stana Winstona wpływa niewątpliwie na urok i budowanie klimat filmu, więc ruszanie tego elementu tylko by filmowi zaszkodziło.

Odpowiedz
Gdyby ktoś się wziął za poprawianie efektów w "Coś", to napewno skończyłoby się na "wstawianiu cyfrowych potworów". Tak było np. w "Gwiezdnych Wojnach" (Hayden Christensen wklejony na końcu epizodu szóstego). Owszem, marudziłem na efekty w "Coś", ale jestem przeciwny ingerencji w stare filmy - wiadomo, reżyser chce, aby jego dzieło wyglądało jak najlepiej i w pewnym momencie po prostu nie może się powstrzymac, więc namawia speców na większe zmiany. Po co zmieniac coś, co ludzie pokochali w pierwotnej formie?

Odpowiedz
Ale to w sumie tylko gdybanie było, pewnie, że na wszelkie zmiany dokonywane po latach w starych filmach patrzę z niepokojem, ponieważ zazwyczaj prowadzą one do przekombinowania, w czym szczególnie przodują panowie Spielberg i Lucas. Dlaczego jednak warto byłoby drobne zgrzyty poprawiać? Dlatego właśnie, żeby nie zgrzytały i miały szanse trafić do nowych widzów. Oczywiście tutaj pojawia się pytanie, czy miłośnicy współczesnych cyfrowych potworów zadowoliliby się jedynie takimi kosmetycznymi poprawkami. Pewnie nie, więc w sumie moje rozważania można o kant dupy rozbić, ale z drugiej strony przynajmniej miałbym wtedy film bliższy idealnej dla mnie formie ;)

Odpowiedz
Dla mnie również. :)

A jeśli ktoś chce, aby film trafił do nowych odbiorców, to robi remake - teoretycznie, bo wiadomo, że w rzeczywistości to tylko skok na kasę. Poza tym, remake remake'u? :shock:

Odpowiedz
No panowie. Daliście czadu. Uśmiałem sie na maksa, aż łezka w oku się zakręciła. Temat z głową - pierwsza klasa. 3 płytowe wydanie DVD "The Thing" ? Nikt się nie kapnął? Bosko! :)

Ja bym tylko dodał od siebie:. Wyszło 5 pudełkowe wydanie DVD "The Thing Ultra Best Box". W pudełku 4 znajduje się głowa bezdomnego a w 5 znajdują się ręce.



hahahaha!

Wracając do tematu. Film rewelacyjny. Naprawde klasyk a efekty? Na tamte lata najlepsze. Botin to prawdziwy mistrz.

M
loading podpis...

Odpowiedz
A chcesz w łeb? :evil: Ciekawe, czy ty byś się skapnął, Panie Mądraliński?

Odpowiedz
Chcę :))))

Ja wiem, czy ciekawe? Poprostu czytając pierwsze linijki ( widziałem kupę rzecz o The Thing - w tym efekt z głową) wydało mi się to śmieszne - dlatego tez przebrnałem przez cały topic. I im dalej czytałem, tym bardziej się śmiałem.

Cytat:The Thing 3DVD Exclusive Edition.

Bez uszczypliwości - czy naprawdę sądziłes - jako znawca horrorów - że byłoby tyle materiału aby zapchać ponad 25 GB?

Cytat:The Incredible Homeless Who Stopped Living and Became Zombie

Znawcą Moore'a nie jestem ( nie znam człowieka! ) ale sam tytuł był tak absurdalny, ze ROFL :))))

Cytat: Blad z szybkim plonieciem mozna tez wyjasnic faktem uzycia zwlok ...

No to już była polewka totalna. Przecie ten topic miał logikę Top Secret a ty nie załapałeś :)

Troszke loozu człowieku. Nowi jesteśmy, ale to nie znaczy że trzeba od razu skakać komuś do gardła. Ja czytam te forum od prawie 2 lat i zawsze mam jakas polewke z uszczypliwośći weteranów. Dałeś się wkrecić - ot co. To nic strasznego.
loading podpis...

Odpowiedz
Ja nikomu do gardła nie skaczę. Ale jeśli nie przestaniesz się ze mnie smiac, zapłacisz za to! :)

Odpowiedz
OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO Takkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk. :D Od dawna mówiłem że to jest właśnie najlepszy materiał na film. Norwegowie odnajdujący zamrożonego Cosia w Alienowskiej postaci coś przejebistego. :D
http://www.filmweb.pl/Producent+%22Ludzkich+dzieci%22+szykuje+prequel+%22The+Thing%22,News,id=45932

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Thing (2011) Bucho 485 77,310 14-10-2024, 09:03
Ostatni post: Melvin27



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości