Stały bywalec
Liczba postów: 13,391
Liczba wątków: 77
Fajnie było wrócić do punktu, od którego zaczęło się de facto przygodę z kinem (chociaż wcześniej widziałem "Brzdąca w opałach" z Jonem Mantegną i to był debiut;)), do znanych bohaterów, piosenek i prostej historii...
...tylko, że w wersji Favreau to się nie klei. Jeżeli chodzi o CGI to jest ładnie, ale w kwestii wizualnej nie ma efektu "wow", nie ma zabawy obrazem, barwami, ujęciami. Wszystko wygląda jak robota rzemieślnika który miał niczego nie zepsuć. Kiedy jest Skaza - musi być mrocznie, niebiesko i z deszczem, kiedy nie ma Skazy - jest żółto i zielono. Nie ma w tym odwagi, aby zrobić coś - paradoksalnie - inaczej, a wybór pójścia w fotorealizm tłumaczę gotowymi assetami z Jungle Book. Favreau nie dał rady także reżysersko, bo powrót Simby do domu i walka ze Skazą następują w ekspresowym wręcz tempie. Can you fell the love tonight w środku dnia przemilczę.
5/10 bo jednak siła sentymentu jest zbyt silna a i wstęp, kiedy zwierzęta JESZCZE nie gadają był bardzo dobry.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
06-08-2019, 13:30
Stały bywalec
Liczba postów: 1,205
Liczba wątków: 1
Ktoś przerobił bohaterów na bardziej wiernych ich oryginalnym wersjom.
10-08-2019, 13:25
Stały bywalec
Liczba postów: 18,543
Liczba wątków: 148
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
15-09-2019, 22:36
Stały bywalec
Liczba postów: 12,541
Liczba wątków: 29
Phie, pewnie w zakazanych zakamarkach internetu jest sporo sprośnych rysunków od furasów w myśl zasady 34 :).
16-09-2019, 12:26
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
A ja nawet wiem, kto takie rzeczy ogląda:
16-09-2019, 17:56
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
Elton John o remake'u:
Cytat:"The new version of The Lion King was a huge disappointment to me, because I believe they messed the music up. Music was so much a part of the original and the music in the current film didn't have the same impact. The magic and joy were lost.
The soundtrack hasn't had nearly the same impact in the charts that it had 25 years ago, when it was the bestselling album of the year. The new soundtrack fell out of the charts so quickly, despite the massive box-office success. I wish I'd been invited to the party more, but the creative vision for the film and it's music was different this time around and I wasn't really welcomed or treated with the same level of respect. That makes me extremely sad."
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
16-10-2019, 16:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-10-2019, 16:03 przez marsgrey21.)
.
Liczba postów: 27,793
Liczba wątków: 62
Nie chciałem się dokładać do wyniku tego filmu, więc obejrzałem dopiero wczoraj wersję UHD i tylko potwierdziłem zdanie jakie miałem o filmie od czasu ogłoszenia jego powstania :P Jasne, że CGI jest kapitalne (Favreau mówi w komentarzu, że w filmie jest tylko jedno jedyne ujęcie prawdziwego krajobrazu - pierwsze jakie widzimy w filmie, calutka reszta nie ma w sobie nic prawdziwego, 100% komputer), imponujące, ale taki w nim sens jak w budowaniu przez Arabów drapaczy chmur na pustyni ;) Własciwie ani razu nie zachwycałem się pięknem tego co widzę, tylko myślałem sobie "kurde, ciekawe ile kasy poszło w to ujęcie" albo "ciekawe jak długo renderowali tą sierść" :P
Z fabularnego punktu widzenia film ogląda się jak kiepską ekranizację dobrej książki, czyli, że czuję/wiem, że dana scena w pierwowzorze budziła emocje i była dobra, a tutaj jest po prostu odhaczona, bo musi być. Można powiedzieć, że tam, gdzie animacja z 1994 była najlepsza (Be Prepared, śmierć Mufasy), to remake dołuje i w tych momentach najbardziej odczuwalny jest brak jakiejkolwiek stylizacji i bezsens silenia się na live-action (Favreau mówi też, że z ekpią godzinami oglądali i analizowali Planet Earth II żeby imitować pracę kamery, montaż z topowych filmów przyrodniczych - wyszło całkiem dobre, tylko znowu pytanie po co?).
Obejrzałem z obowiązku, bez przyjemności. 5/10
18-11-2019, 11:57
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Wczoraj z ciekawości włączyłem, ale skończyło się na przelatywaniu na podglądzie od pewnego momentu.
Nowy Król Lew jest wszystkim tym, czego się spodziewałem + jest po prostu cholernie nudny. Wersja oryginalna miała tempo pod najmłodszych widzów, dzięki czemu zlatuje jak z bicza strzelił. W CGI-remake prawie każde ujęcie, które przykładowo w oryginale trwa 5 sekund, jest rozciągnięte na 10 sekund. Mniej więcej w scenie gdy młody Simba opuszcza lwią skałę, byłem tak zmęczony, że zacząłem przewijać mniej ważne zapychacze. A zaśmiałem się może ze 2 razy, z Timona i Pumby. Reszta jest niemal całkowicie pozbawiona humoru, nawet Rafiki nie jest już comic-reliefem tylko... po prostu jest.
Nie polecam, szkoda tracić czas, sam też żałuję straconych 90 minut.
20-11-2019, 11:39
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Też wczoraj to wmęczyłem. To nawet nie jest dobre kopiuj-wklej, bo wszystkie kolorowe i energiczne momenty z animacji, zostały zastąpione mozolnym i nieciekawym wizualnie pseudo-realizmem, co w połączeniu ze śpiewającymi zwierzakami wypada mocno niezręcznie. Przy "Be prepared" byłem gotów to wyłączyć wpizdu i w zasadzie nie wiem dlaczego tego nie zrobiłem.
2/10. Najgorszy z tych Disneyowskich remaków.
20-11-2019, 12:20
Stały bywalec
Liczba postów: 12,541
Liczba wątków: 29
Co taka wysoka ocena :)?
Kilka dni temu kolega u mnie był i gdy gadaliśmy luźno o Disneyu, opowiedział jak z narzeczoną poszedł na Króla Lwa (bo oryginał to jej ulubiony film z dzieciństwa) i narzekał na dokładnie to samo co wy. Mówił, że jak w animacji (której fanem nie jest) postacie były ekspresyjne i różnorodne, tak w remake'u brak ludzkich emocji. Podkreślił, że z kreskówkowego Mufasy biło mądrość, dobroć i szczera troska o syna, czego nie można powiedzieć o tym live-action - ot, zwykły lew, którego można zobaczyć na National Geographic albo w najbliższym zoo.
20-11-2019, 13:55
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Captain Skullet
Liczba postów: 20,339
Liczba wątków: 128
Powtórka niczego nie zmieniła w odbiorze (6-7/10), z tym, że oglądałem w wersji oryginalnej i zgrzytał mi głos Beyonce, która brzmi... poważnie i wręcz staro i nadawałaby się na matkę Simby, a nie na Nalę. Zdecydowanie lepiej wypada pod tym względem polski dubbing.
Swoją droga, pomysły Skazy na zarządzanie bardzo na czasie, zjedzmy wszystko because why, the fuck, not. "Dobra zmiana" w tłumaczeniu bardzo na miejscu.
http://filmozercy.com/wpis/krol-lew-2019-recenzja-filmu-i-wydania-blu-ray-opakowanie-plastikowe
06-12-2019, 17:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-12-2019, 22:52 przez Gieferg.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Nie było w tym roku bardziej cynicznego, wykalkulowanego produktu i nie kojarzę drugiego filmu, w którym wideo tak bardzo nie pasowałoby do audio, a to jest dodatkowo znacznie gorsze niż w oryginale. Aranżacje klasycznych utworów nie mają już w sobie tamtego uroku, a anemiczne role Glovera, Beyonce i Ejiofora dodatkowo dobijają i tak już ledwie żywą całość.
Jedno muszę przyznać - wygląda to pięknie i szkoda tylko że tyle pracy grafików poszło w coś tak marnego jako dzieło filmowe.
27-12-2019, 20:06
Miami Vice
Liczba postów: 8,055
Liczba wątków: 43
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
05-02-2020, 15:01
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
.
Liczba postów: 27,793
Liczba wątków: 62
Bardziej niż to, że Jenkins się połasił na łatwą kasę, to dziwi mnie, że Disney w ogóle chce robić ten sequel. Pewnie liczą na to, że zrobili taki świetny film, że masy ludzi chętnie zobaczą sequel, a nie biorą pod uwagę, że pół świata poszło, no bo sentyment, ale jakiż sentyment można mieć do Króla Lwa 2? Można bawić się w zakłady, czy przychody wyniosą mniej, czy więcej niż 50% tego, co zarobiła jedynka.
29-09-2020, 18:20
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Czyli ponad 800 mln $.
29-09-2020, 19:20
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
Do tej pory nie widziałem tego remake'u, ale spodziewam się efektu Maleficent 2 i Alice Through the Looking Glass.
29-09-2020, 19:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-09-2020, 19:30 przez marsgrey21.)
Stały bywalec
Liczba postów: 18,543
Liczba wątków: 148
Dla mnie "Maleficent 2" jest filmem lepszym od "Króla Lwa". Jakbym miał wybierać, który film chce obejrzeć ponownie to wybieram ten z Jolie :)
29-09-2020, 19:40
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Myślałem, że trochę dłużej czasu minie nim Jenkins dołaczy do zaszczytnego grona ciekawych tworców zniszczonych przez Hollywood... Jeszcze 3 lata temu cieszyłem się z tego Oscara dla niego, ale teraz to się naprawdę obawiam, że wciśnięto mu go o te 10 lat za wcześnie :P
Czekam aż Disney pomacha Chazelle'owi czekiem za nakręcenie live-action "Aryskotratów" xD
29-09-2020, 19:44
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-09-2020, 19:46 przez Kryst_007.)
|