"Epizod butelkowy", czyli krótko o serialach
Jakie opinie o "This is us/Tacy jesteśmy"?

Odpowiedz
Doppelganger proszę, opinie o sezonach 1-4 (o 5 serii wrzucę na bloga za 2, 3 tygodnie).

https://gallowy.wordpress.com/2017/04/28/this-is-us/
https://gallowy.wordpress.com/2018/04/07/seriale23/
https://gallowy.wordpress.com/2019/06/09/seriale59/
https://gallowy.wordpress.com/2020/06/06/seriale107/

Niestety na Amazonie (jeszcze) nie ma 5 serii, więc oglądałem z zatoki. Nie ma też napisów pl do całej 5 serii. Nie wiedzieć czemu stały tłumacz serialu, który wrzucał napisy na napisy24 zrezygnował z dokończenia sezonu 5, który przerwał po chyba 12 odcinkach, choć nie napisał dlaczego, a 5 sezon to poprawa poziomu. Nie mogłem się doczekać na napisy pl, więc po angielsku obejrzałem, ale liczę że tłumacz wróci do dokończenia 5 serii, jak zacznie się emisja szóstego, ostatniego sezonu, który też przetłumaczy. A jest to osoba z grupy tłumaczy, którzy seriali nie porzucają.

Odpowiedz
Podobno sezon 5 wszedł już mocno w propagandę i politykę (BLM, LGBT i inne gówna), może to mu. przeszkadzało :)

Dzięki Michax!

P.S. Zerknąłem o tym co pisałeś o Gennym z Gomorry - pamiętasz go z pierwszego sezonu, przed jego przemianą? Wtedy pokazywał dużo emocji: np spotkania z kumplami albo moment jak musiał zabić tego chłopaka w slumsach Neapolu gdy Ciro go na niego napuścił? ;)

Odpowiedz
(30-09-2021, 20:13)Gieferg napisał(a):
(28-01-2020, 15:03)Gieferg napisał(a): Sex Education - zaliczyłem dwa sezony, co samo w sobie znaczy, że oglądało się nieźle. Przy czym muszę tu zaznaczyć, że pierwszy był lepszy, w drugim można wręcz odnieść wrażenie, że więcej niż połowa populacji jest homo i zaczyna się to w pewnym momencie robić nudne, gdy co chwilę wyskakują sytuacje w których mówisz sobie: "A teraz okaże się, że on/ona też jest homo/bi" i po chwili dokładnie to się okazuje.  Poza tym faceci w tym serialu to albo geje, albo nieudacznicy, albo świnie, albo inwalidzi (dodajmy że w wielu przypadkach te kategorie się łączą). Poza tymi  kategoriami pozostaje chyba tylko drugoplanowy Jakob i Jackson (który jest czarny).
7/10

Zaliczyłem trzeci sezon. Oprócz wszechobecnych homosiów, doszła jeszcze  "niebinarna" i to jest dopiero popierdolona postać, której na dobrą sprawę nie wiadomo o co chodzi.
Wątek nowej dyrektorki rozegrany niespecjalnie satysfakcjonująco.

Też udało mi się obejrzeć. Jakkolwiek nie lubię nachalnej wiadomej propagandy dzisiejszych czasów, tak w przypadku serialu który nazywa się, do diaska, SEX EDUCATION nie rozumiem takich zarzutów. Serial ukazuje różne oblicza seksualności i jako taki nie musi być reprezentatywny w sensie dokładnie odzwierciedlać proporcje w populacji. To tak, jakby mieć pretensje, że Bruce Willis w kolejnych Die Hard ma takiego pecha, że ciągle jest uczestnikiem wydarzeń, które na świecie zdarzają się incydentalnie, a przecież w prawdziwym życiu powinien większość czasu pełnić nudną służbę/mieć nudne życie.

To powiedziawszy zgadzam się, że serial powolutku leci w dół. W tym sezonie najbardziej przeszkadzało mi to, że kręci się on wokół wydumanego i sztucznego konfliktu głównych bohaterów, który można by rozwiązać po minucie rozmowy i ciężko się przejmować ich perypetiami, skoro są tak nierealne i od czapki. Podobał mi się wątek Michaela, a także Adama. Nowa dyrektorka zmarnowana, ale miło było zobaczyć Jessę z Girls. Na minus zaliczam też spadek jakości oraz ilości żartów, poprzednie sezony były zabawniejsze.

6/10
The key of joy is disobedience.

Odpowiedz
(13-10-2021, 10:51)Doppelganger napisał(a): Podobno sezon 5 wszedł już mocno w propagandę i politykę (BLM, LGBT i inne gówna), może to mu. przeszkadzało :)

Dzięki Michax!

P.S. Zerknąłem o tym co pisałeś o Gennym z Gomorry - pamiętasz go z pierwszego sezonu, przed jego przemianą? Wtedy pokazywał dużo emocji: np spotkania z kumplami albo moment jak musiał zabić tego chłopaka w slumsach Neapolu gdy Ciro go na niego napuścił? ;)

Ale komu Amazonowi, czy tłumaczowi z grupy prohaven? Bo na Amazonie też nie ma :-)

Jak napisałeś o tych sytuacjach z Gomorry to coś mi świta, że były takie akcje z Gennym, więc nie zawsze był drewniany ;-)

TiU to prawda, że trochę wszedł w te elementy, ale to jeden z tych seriali, w którym jest też koronawirus, więc widać że chcą być w miarę blisko sytuacji jakie mają miejsce w naszym świecie. Zresztą w jednym z odcinków wystąpił np. Sylvester Stallone w roli samego siebie, oczywiście tylko cameo, więc w serialu mamy niby nasz świat, czyli te same gwiazdy, ci sami politycy, te same filmy, seriale itd.

Zabawny przypadek, że innym serialem, który oglądam i w którym  pojawił się wątek koronawirusa w tle, to finałowa seria Shameless, czyli też serial o rodzinie, ale patologicznej (chętnie zobaczyłbym crossover TiU i Shameless, jak te dwie rodziny, jedna trochę jak z bajek Disneya, a druga bardzo nie polityczna poprawnie spotykają się np. w barze i coby wywiązało się z takiego spotkania).

No i dodali też inne sytuacje z naszej rzeczywistości, jak właśnie BLM, LGBT, jest też wątek o rasizmie, ale skoro (jednym) z głównych bohaterów jest czarnoskóry Randall, to jakoś to nie wypada źle, zwłaszcza jak rozmawia z bratem o rasizmie. No i nie ma tego aż tak dużo. Choć ja oglądam Sex Education i podoba mi się (a 3 serię uważam za najlepszą też przez to, że coraz bardziej idzie w dramat z elementami komedii, humoru jest mniej, serial jakiś się taki zrobił bardziej dojrzały), więc może mam zaciemniony punkt widzenia i jest tego gówna i polityki w Tacy jesteśmy więcej jak mi się wydaje:)

Z tych wątków to mnie irytowała historia córki Randalla, która bardzo mnie wkurzała jak traktowała swoją mamę. W końcówce trochę naprawili ten wątek, ale przez większość historii córki Randalla, to czułem się jak właśnie jej mama, która nie wiedziała jak się do niej zwracać.

A co do Randalla, granego przez Browna, to dla niego zacząłem oglądać, po tym jak zachwyciłem się nim w ACS o procesie Simpsona.  Może przesadą będzie to co powiem, ale dla mnie to jest talent na miarę Denzela Washingtona. No i mógłby w końcu zagrać w jakimś dobrym filmie, bo młodszy nie jest (tzn jest jeden, Waves, ale mało kto o tym filmie słyszał).

A pewnie zabrzmię jak totalny ignorant, ale dopiero przy okazji tego serialu odkryłem, że Mandy Moore to piosenkarka.


Ale lepszym serialem o rodzinie (choć nie ma go nigdzie legalnie w Polsce, tak mi się przynajmniej wydaje) jest The A Word. Poleciały 3 sezony i czekam na 4, ale to serial brytyjski, więc pewnie długo poczekam na nowe odcinki. Bardzo sympatyczna obyczajówka.


https://gallowy.wordpress.com/2020/07/19/seriale113/

O 1 i 2 serii też pisałem, ale prawie słowo w słowo, to samo co o 3 serii, więc tylko o tym sezonie postanowiłem link wkleić. Chyba nawet oceny są dokładnie takie same za wszystkie serie.

Z rodzinnych seriali jest też Breeders z Martinem Freemanem na HBO GO, którego 1 sezon to była bardziej komedia i to miejscami szalona z czarnym angielskim poczuciem humoru, a jaki to humor to widać po tytule serialu, który nie brzmi tak jak polski, czyli Rodzice. Ale od 1 odcinka 2 serii serial się zmienił bardziej to jest obyczajówka z elementami (angielskiego) humoru. Ja lubię 1 i 2 sezon, mimo tego jak są to dwa inne sezony, ale więcej tutaj.

https://gallowy.wordpress.com/2020/05/20/seriale104/

https://gallowy.wordpress.com/2021/07/18/seriale145/

Odpowiedz
Pierwszy odcinek Inwazji od Apple obejrzałem. Na jakiejś pustyni jebnął meteor czy coś takiego i zdmuchnął pasterza wielbłądów, a na polu kukurydzy w przysłowiowym zadupiu w USA jest dziwny krąg i dziura w ziemi :) Powolne, niespieszne tempo, rozstawianie pionków na planszy, budowanie napięcia i delikatne sugestie, że coś jest nie tak - a to ptaki dziwnie fruwają, a to występują problemy z elektroniką, te sprawy. Na pierwszym planie mamy ostatni dzień w pracy szeryfa w małym miasteczku, kryzys w małżeństwie w NY oraz romans w Japonii, więc przeważa obyczajówka (ale nie jest chamsko wrzucona i póki co nie wygląda, że miałaby dominować nad resztą). Ogólnie jestem na "tak", ale jakiegoś super zachwytu nie ma.

Odpowiedz
No nie wiem, nie wiem. Z jednej strony Sam Neill a z drugiej straszne meczenie buły z obyczajem. W ostateczności 4/5 pierwszego odcinka to smęty. Do tego stopnis, że w pewnym momencie zapomnialem o tytułowej inwazji. Mimo wszystko daje szansę, bo może się poźniej rozkręci.

Odpowiedz
Nie rozkręci, coś tak czuję. Obejrzałem trzy odcinki i to coraz mocniejsza obyczajówka, a motyw inwazji zostaje zepchnięty w dal, no nie da się tego inaczej opisać. Najlepsze sceny były z nagłym krwotokiem u dzieci (oprócz jednego), odtwarzaniem nagrania z japońskiego promu oraz akcją marines ale... to tylko trzy scenki. Mało, skandalicznie mało.

Odpowiedz
The Quenn's Gambit - no i znowu dałem się nabrać, że Netflix nakręcił coś świetnego, a to jest standardowe Netflix/10 :) Liczyłem właściwie na jedno: że szachy zostaną jakoś wplecione w fabułę, jakkolwiek. No więc nie zostały, Beth równie dobrze mogłaby grać w warcaby i nic by to w serialu nie zmieniło. Banalna opowieść z banalnym rozwiązaniem każdego problemu, no ni cholery się nie zaangażowałem, chociaż ogląda się toto bezboleśnie. Taylor-Joy zagrała lepiej i wyglądało lepiej już w The VVitch albo Emmie.
Ode mnie 5/10

Odpowiedz
To prawda. Zaraz po seansie byłem zauroczony całością, ale po paru miesiącach widzę ten serial już tylko jako płytkie eye candy show, gdzie modelka nawet jak jest na dnie to wygląda jak z żurnala. Jestem pewien, że gdyby w tej roli obsadzili kogoś mniej atrakcyjnego to serial nie zrobiłby takiej furory
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(27-10-2021, 12:52)simek napisał(a): The Quenn's Gambit
Podobno sequel "Aard's Gambit" i zwieńczenie trylogii "Igni's Gambit" pieknie wszystko spinają i podnoszą jakość calosci.

Odpowiedz
(27-10-2021, 13:14)Corn napisał(a): To prawda. Jestem pewien, że gdyby w tej roli obsadzili kogoś mniej atrakcyjnego to serial nie zrobiłby takiej furory
Coś tym jest, bo gdyby nie Anya to pewnie bym nie włączył nawet.

I nie zgodzę się z Simkiem że gdzieś tam wygladala lepiej - tutaj rude włosy i retro-stylówki robią robotę.

Odpowiedz
(27-10-2021, 13:44)nawrocki napisał(a): I nie zgodzę się z Simkiem że gdzieś tam wygladala lepiej - tutaj rude włosy i retro-stylówki robią robotę.
Niby robią, ale raz, że Anya jakoś wybitnie mnie nie jara, a dwa że gra niezbyt seksowną postać, poza jedną czy dwoma scenami w ogóle się nie czuje że ona chciałaby się z kimkolwiek przespać. Może jakby pokazała walory, to bym spojrzał przychylniejszym okiem :p

Odpowiedz
Kolejny odcinek Inwazji i... ależ się męczyłem. Niby jest więcej treści, bo japoński wątek ruszył wreszcie z kopyta, u marines przez chwilę mignął jakiś kosmiczny glut, a dzieciaki zauważyły resztki ruskiego satelity, to jednak większość odcinka to ŁAŻENIE PO LESIE I WOŁANIE LUKE, bo gówniarz uciekł i matka z ojcem go szukają (a w tak zwanym międzyczasie kłócą się, bo romans). No kurwa, jeśli kolejny odcinek będzie w takim stylu to chyba sobie daruję.

Odpowiedz
Pierwszy odcinek "Koła Czasu" to tak generyczne fantasy, że w kwadrans po seansie już nie pamiętam, o czym był. Poziom nietflixowego wiedzmaka, z tymże tamten miał chociaż Cavilla i przebłyski literackiej zręczności zajumane od Andrzeja, to tutaj nie ma na ten moment nic (ale też jumać nie było co, hehe). Ogląda się bezboleśnie, ale nie wróżę temu wielkiego sukcesu. IMO cancel po 2 sezonach to maks co z tego wyciągną. Wątpię, żeby ładowali w to kasę równolegle z LOTR.

Odpowiedz
Raised by Wolves warto?

Enviado desde mi Redmi Note 8 Pro mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan

Odpowiedz
Masz temat na drugiej stronie. Nie warto.
Youniverse

Odpowiedz

Koreański serial o dziewczynie, której zastrzelili ojca i teraz chce się zemścić. Widząc, że policja nic sobie z tym nie robi, zwraca się o pomoc do gangu. Ot, tyle, nic więcej nie trzeba wiedzieć. Ani to szczególnie głębokie, ani nadmiernie skomplikowane, bo i po co? Laska na wkurwie szuka mordercy ojca, a przy tym dostaje wpierdziel, bo jest drobną laską (chyba, że ma broń, wtedy szanse się wyrównują). Niby klasyczny motyw zemsty, ale to Korea, więc przez pierwsze dwa, trzy odcinki trochę ciężko się wbić, potem jest lepiej.

Odpowiedz
Hellbound, czyli serialowa propozycja od Netflixa i gościa, który dał światu uniwersum "Zombie express".

Czekałem bardzo mocno na tę produkcję i niestety przeżyłem srogie rozczarowanie. Nie wiem w sumie dlaczego - twórcy w zasadzie od razu walą mocno w łeb i z hukiem wprowadzają nas do tego świata, aby później wszystko stonować. Coś co zapowiadało się na zwyczajne fantasy zmienia się momentalnie w dramat psychologiczno-kryminalny, który porusza wiele ważnych kwestii: wiara, sprawiedliwość, moralność, grzech, ale także działania mediów i tego, jak kreują rzeczywistość. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że pomimo strasznie ślamazarnego tempa, panuje tutaj okropny chaos - mógłbym uznać, że 1. sezon to wprowadzenie do dalszej historii, do ukazania tego, jak funkcjonuje ten świat i prawdziwe kąski dopiero przed nami, ale raczej w to wątpię. Kreacja tego świata zostaje potraktowana po macoszemu, mamy atak demonów i cyk - przenosimy się w czasie do świata, kiedy demonstracje (w ten sposób nazywane są ataki demonów na grzeszników) są chlebem powszednim. Taki trochę paradoks - niby tempo powolne, a całość poszła za szybko do przodu.

Nie czułem żadnego zaangażowania w trakcie oglądania, było mi obojętne czy grzesznik naprawdę jest grzesznikiem i czy jego niecne uczynki zasługują na zesłanie do piekło. No meh.

Odpowiedz
Czy są na sali jacyś amatorzy netflixowego The Ranch? Taki tam sitcomic o farmerach gdzieś w Texasie. Niby nic specjalnego, ale Sam Elliott i brak cenzury wynoszą ten prosty serial lekko ponad przeciętną. Mamy więc soczyste fucki i starego kowboja, który nie bardzo ogarnia współczesność. Nie będę tego jakoś mocno wpychał wam do gardła, ale jak komuś za mało Elliotta to polecam. Ten wąs nie jedną wioską trząsł ;)

Pierwsze dwa sezony (20 odcinków łącznie) nie są powalające, ale od trzeciego zaczyna się robić naprawdę zabawnie. Mam wrażenie, że aktorzy poczuli się wygodnie w butach postaci.
[Obrazek: what-is-almond-milk.jpg]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  "Mobland", czyli Tom Hardy znowu hardy Krismeister 17 2,133 27-08-2025, 20:15
Ostatni post: Salto
  BARRY czyli Bill Hader jest hitmanem Gal Anonim 35 7,720 07-01-2025, 03:18
Ostatni post: Bucho
  Jaki jest wizerunek osób z niepełnosprawnością w filmach, serialach i mediach? AvalonOzN 1 1,244 20-04-2020, 16:02
Ostatni post: Wyatt Earp
  Cougar Town czyli 'Courtney, pokaż cycki!' Snuffer 6 4,194 10-05-2014, 12:29
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości