Andrzej Sapkowski i jego Wiedźmin
Od Wiedźmina to lepsze są czytadła za 15 zł z Tesco.

Natomiast ten słowiański klimat przypisywany Wiedźminowi to coś, czego chyba nigdy się nie doszukam. Już kiedyś wrzuciłem tu wpis z analizą pochodzenia imion czy nazw własnych, pokazując, jaki to jest konceptualny pierdolnik bez najmniejszego (NAJMNIEJSZEGO) pomysłu, bez grama spójności. Gdzie tu słowiański klimat? Bo Geralt ubija bazyliszka? Tego grecko-rzymskiego potwora o spolszczonej nazwie? Bo ubija strzygę, czyli wampira? Bo kocha się w brytyjsko brzmiącej Triss Merigold? Taaa, słowiańszczyzny to więcej jest już u Tolkiena.

Odpowiedz
Bo postacie mówią rzyć i chędożyć :)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
(02-09-2016, 18:06)military napisał(a): Od Wiedźmina to lepsze są czytadła za 15 zł z Tesco.

Nie wiem, nie znam się na nich tak jak ty, ale jeśli to prawda, to są też lepsze od Tolkiena.

Cytat:że koleś nagle znowu wrócił do Achai i chyba natrzaskał już z 5 kolejnych tomów, ale ponieważ nie spodziewam się tu zmiany konceptu to nawet kijem nie tykałem.

Ależ sporo nowego jest - w kontynuacji mamy min. polski atomowy okręt podwodny. Szczegółów nie znam, nie zamierzam tego czytać.

Cytat: Już kiedyś wrzuciłem tu wpis z analizą pochodzenia imion czy nazw własnych, pokazując, jaki to jest konceptualny pierdolnik bez najmniejszego (NAJMNIEJSZEGO) pomysłu, bez grama spójności.

I nic nie udowodniłeś, bo za przykłady wrzuciłeś postacie z różnych krajów całego kontynentu, w tym czarodziejki, które pewnie imiona i nazwiska wymyślały sobie same.

Odpowiedz
(02-09-2016, 15:02)Negatywny napisał(a): Grzędowicz i jego pan lodowego ogrodu, który w ostatnim tomie nie daje rady nawet wyjaśnić po wuj w ogóle tytułować to Panem Lodowego Ogrodu, a 600 stronicowe tomiszcze zapełnia nudnymi jak flaki z olejem wątkami z których kompletnie nic nie wynika, poza poczuciem, że zrobić 100 stron zapchajdziury to naprawdę trzeba chcieć. Książka do okrojenia o połowę, tytuł tetralogii do zmiany ;)
Oj pamiętam ten ból. Jak ja się namęczyłem z tym ostatnim tomem. Nie pamiętam książki, która byłaby tak na siłę rozdęta jak to. Podobnie z resztą miałem z Martinem i "Tańcem ze smokami" Pod koniec zmuszałem się do czytania, ale jednak skala była mniejsza. Jednak Polak potrafi :)
A szkoda, bo pierwszy tom "Lodowego ogrodu" był absolutnie perfekcyjny. Drugi dawał radę całkiem dobrze, w trzecim już zaczęło to być mocno nużące momentami, ale tylko momentami, natomiast tom czwarty już dla mnie coś koszmarnego.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
https://www.amazon.com/author-rank

Także tego.

Odpowiedz
No ładnie. Teraz mu jeszcze serial gnoju narobił.

Odpowiedz
bawi mnie to


Odpowiedz
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=10159915828579948&id=188446914947&m_entstream_source=timeline

Mamy takie wydanie polskie? Tyle świetnych polskich rysowników że wypadałoby

Odpowiedz
Nowa książka Sapkowskiego o Wiedźminie zatytułowana "Rozdroże kruków" pojawi się 29 listopada (tego roku).

https://www.gry-online.pl/newsroom/nowy-wiedzmin-od-andrzeja-sapkowskiego-o-krok-od-premiery-jutro-p/z32b744

Odpowiedz
O jak super, młodzieńcze lata wieśmina Gderalta. Hurra...

Trochę mnie bawi ten cytat z opisu pod linkiem: "Opowieść trwa. Historia nie kończy się nigdy..." No raczej się kończy, skoro Sapek nie tworzy ciągu dalszego tylko prequel. Skoro cofamy się w przeszłość, to już prędzej to hasło powinno brzmieć "Historia nigdy się nie zaczyna". Zawsze wszak można dopisać coś, co było jeszcze wcześniej.

Odpowiedz
Kiedyś przeczytam wszystkie na raz. A czytalem chyba ze 3 i to w okolicach 2000 roku. A tu prequel więc będzie można od tego zacząć. Jest też taki fajny zestaw wszystkich do tej pory ale chodzi w sporych cenach.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
[Obrazek: image.png?ex=67499278&is=674840f8&hm=784...b57180fe8&]
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
(21-11-2024, 15:52)al_jarid napisał(a): O jak super, młodzieńcze lata wieśmina Gderalta. Hurra...

Trochę mnie bawi ten cytat z opisu pod linkiem: "Opowieść trwa. Historia nie kończy się nigdy..." No raczej się kończy, skoro Sapek nie tworzy ciągu dalszego tylko prequel. Skoro cofamy się w przeszłość, to już prędzej to hasło powinno brzmieć "Historia nigdy się nie zaczyna". Zawsze wszak można dopisać coś, co było jeszcze wcześniej.

Kiedyś cos takiego już było. Jak wychodziły komiksy rysowane przez Polcha. Były - jeśli dobrze pamiętam - historia jak doszło do poczęcia Geralta, oraz historia z młodym Geraltem gdzie "zmianił się status" wiedźminów i Geralt dorobił się białych włosów. I chyba tam była młoda Yennefer jako garbuska. Albo ktoś bardzo podobny.

Odpowiedz
Coś mnie ominęło?

Cytat: Jestem przeszczęśliwa, że pan Andrzej postanowił pokazać raz jeszcze, co znaczy dobrze opowiedziana historia. Nigdy nie zapomnę wywiadu, w którym ironią próbował ukryć cisnące się do oczu łzy, gdy opowiadał jak go potraktowano przy okazji serialu. Być może to był bodziec do napisania tej książki, a może to tylko moje spekulacje.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
No cieniutki ten nowy Wiedźmin, cieniutki. Może jeszcze coś z tego będzie, bo na razie przeczytałem tylko 1/3 ale albo ja z tego wyrosłem już, albo jest to słabe :)
Styl pisania to już nie styl tylko męcząca maniera jakby z każdego zdania czytelnik musiał się dowiedzieć, że to Sapkowski.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Napiszę tylko informacyjnie, że "Rozdroże kruków" jest beznadziejne. Całość momentami wygląda jakby Anżej zlecił to jakiemuś losowemu AI a potem w 3 dni trochę poprawił, ale tak raczej na odpierdol. Nie ma jednej ciekawej postaci, "sapkowszczyzna" jest w stężeniu strasznie męczącym jakby autor co 2 strony musiał przypominać czyją książkę czytamy.
Geralt nigdy nie był dobrym materiałem na postać pierwszoplanową ale całą historię ratowali inni bohaterowie. Tutaj jedyną w miarę nakreśloną postacią jest niejaki Preston Holt - wiedźmin rencista, nudny jak flaki z olejem.
Momentami jest to parodia "Wiedźmina" w najgorszym wydaniu:
Powtórzyłem sobie "Sezon burz" przy okazji i jak to była książka przeciętna (ale jakaś była, jakiś pomysł był) to przy "Rozdrożu kruków" jest to arcydzieło.
W ogóle Sapkowski napisał to w taki sposób jakby to była jakaś gra (może chciał pokazać że też potrafi). Tylko gra nudna i generyczna do bólu.
Plusów nie stwierdzono. Daj se spokój człowieku.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
No bo teraz nie podpisał na podstawie gier.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
(16-12-2024, 16:42)marsgrey21 napisał(a): No bo teraz nie podpisał na podstawie gier.

Chyba "nie pisał". Cholera byłeś tak blisko...
Captain Obvious

Odpowiedz
[Obrazek: 2c80f2fceecf012e832689ff0a843ac7.gif]
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Zdania sa (nie)podzielone. Wiekszosc osob chwali a juz szczegolnie przy "Sezonie burz".
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości