Sequele "Avatara" (2022-2027?), reż. James Cameron
Negatywny napisał(a):było oczywiste, że jak cameron powie, że film jest legitny to ludzie pójdą.

I ja poszedłem - tylko dlatego, że Cameron mówił, że będzie super film.

Odpowiedz
Ja tam się nie dałem Cameronowi nabrać na nowe "Terminatory".

Ale, co by nie gadać, James się marnuje przy tych "Avatarach". Chętniej zobaczyłbym sequele "Ality", ale co poradzę?

Odpowiedz
pffffff ludu wszechwiedzący. Ciul wie jak te nowe Vatary chwycą w kinie. Świat po pandemii lekko się zmienił: streamingi królują, seriale robią duże liczby w BO, kina są w odwrocie w wielu krajach. Wiele filmów markowych/znanych nazwisk się wyebało w BO i bądź tu mądry.

Avatar poleciał nie tylko na 3D, które rozwalało system i na efektach, ale sukces był składową wielu czynników. Wiele z tych czynników przestały właśnie istnieć lub są mocno w odwrocie. Aktualnie sukces czy też porażka Avatara to wróżenie z fusów, ale można się pokusić o malutką analizę tych składowych czynników:

Plusy za Avatarem w 2009 roku:
+ Był to długo oczekiwany film Camerona. Camerona, którego młode i stare pokolenie kojarzyło. Stare uwielbiało, a młode chciało uwielbiać.
+ Dojebane do pieca 3D. Chyba żaden film nie wykorzystał tej technologii w takim zakresie jak Cameron.
+ Perfekcyjne efekty specjalne.
+ Avatar był czymś zupełnie nowym. Nikt nie miał pojęcia, co to będzie i czy coś zacznie nowego (np. jakąś zajebistą franczyzę)

Aktualnie Avatar Ad2022 ma raczej same minusy.
- Nie ma nowej technologii, a stara - na której bazował - jest w całkowitym odwrocie
- Cameron dla młodego pokolenia, czyli dla ludzi 20-30 lat to gość przede wszystkim mało znany, który zrobił Avatara...Piszę całkiem serio. Świat idzie do przodu.
- Ciężko o przełomowe efekty. Efekt zaskoczenia, efekt WOW. Wiem, że wszystko jest możliwe, ale tutaj trzeba by jakiegoś skoku technologicznego.
- Historia nie jest świeża. Ktokolwiek usłyszy o Avatarze, to wie czym jest Avatar (mniej lub więcej). Niektórzy powiedzą"WOW! IDĘ" inni pomyślą o tym, że się rozczarowali historią. Tutaj efekt "novelty" nie istnieje.
- Kina są w odwrocie. Niektóre filmy mają ciężki okres, aby zawojować BO, inne to totalna klapa. Jak pisałem, świat się zmienił.

Po tej analizie jestem zdania, że Avatar ma małe szanse na sukces pierwowzoru. Naleze do grona osób, które czekają i wierzą w Camerona. Ale chłop musi dostarczyć zajebistą historię, fabułę, postaci, żeby toto się obroniło. Musi być świeżość - a o tę, jak pisałem, będzie ciężko.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
Jest roznica pomiedzy sukcesem jak pierwszy film, klapa, a zrobieniem miliarda z plusem. To ostatnie to nie jest tak naprawde jakis wielki wyczyn.

Z czescia z punktow moge sie zgodzic, choc czesciowo wyolbrzymiasz (nazwisko Camerona jest znane glownie wsrod milosnikow kina, to nie jest brand jak Spielberg), a z kilkoma moim zdaniem strzelasz kapiszonami :)

Przyjdzie co do czego to jezeli nie bedzie koronkowych obostrzen (bo wariant Alfa Centauri), albo jakiegos kryzysu finansowego na pelnej kurvie to Avatar lekkim dydkiem przekroczy miliard w swiatowym BO.


Nie musimy sie licytowac, moge sie z Toba o to nawet zalozyc :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
to jest chłodna analiza (skrótowa) dokonana przez fana Camerona. Wiara jedno, a marka drugie. Nazwałeś marką Spielberga.

2019: Player One – 518m
2017: Czwarta Władza – 180m
2016: BFG – 195m
2015: Most Szpiegów: 165m
2012: Lincoln: 275m
2011: Czas Wojny: 177m
2011: Przygody Tintina: 373m
2008: Królestwo Kryształowej Czaszki: 790m
= 2,523b

Czyli dziadzio Spielberg przez 13 lat ma mniej na koncie niż Cameron, który zrobił JEDEN FILM w ciągu 20 lat. Brand Spielberga w tym zestawieniu dał radę tylko 2 razy: Player One (oryginał) i KKC (marka sama w sobie zapoczątkowana przez tego reżysera). Więc tak średnio bym powiedział.

Cameron przez Titanika i Avatara rozwalił system i teoretycznie (TEORETYCZNIE!) jest lepszym brandem.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
Nie, po prostu Cameron zrobil film, ktory popkornozercy chcieli masowo ogladac, a Spielberg nie.

Cameron nigdy nie mial wyrobionej w swiadomosci widzow marki jak Spielberg, po prostu ten drugi w ostatnich latach kreci sredniaki i to sie odbilo na jego popularnosci.

Spojrz tylko co nazisko Spielberg znaczylo w latach 80. (zwlaszcza) i 90.
Cameron nigdy sie nawet nie otarl o taka popularnosc.


Myslisz, ze gdyby te ostatnie filmy Spielberga mialy nazwisko Camerona to zarobilyby wiecej?

Kwestia marki jest imo kompletnie drugorzedna, bo filmy, ktore zarabiaja powyzej miliarda to nie jest jakies tam kino autorskie dla koneserow.

Poza Abramsem, Rianem Johnsonem i bracmi Russo nie jestem w stanie (Ty zapewne takze) wymienic zadnego rezysera, ktorego filmy zarobily powyzej miliarda w ostatnich pieciu latach, a takich filmow bylo kilka. Tych powyzej znam tylko dlatego, ze jestem na tym forum.

Miliardowe filmy nie jada na nazwiskach rezyserow - owszem moga troche pomoc, ale nie na tyle, zeby wykrecac rekordy. Zreszta powtorze, Cameron nigdy nie byl jakas super wielka marka.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Napisałeś:
(11-12-2021, 20:25)Bucho napisał(a): Jest roznica pomiedzy sukcesem jak pierwszy film, klapa, a zrobieniem miliarda z plusem. To ostatnie to nie jest tak naprawde jakis wielki wyczyn.
Potem piszesz:

(11-12-2021, 20:53)Bucho napisał(a): Poza Abramsem, Rianem Johnsonem i bracmi Russo nie jestem w stanie (Ty zapewne takze) wymienic zadnego rezysera, ktorego filmy zarobily powyzej miliarda w ostatnich pieciu latach, a takich filmow bylo kilka. Tych powyzej znam tylko dlatego, ze jestem na tym forum.

Więc jest to wyczyn - jak sam zapewniasz.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
Nie jest wyczyn patrzac na skale projektu i chociazby inflacje. Oczywiscie, ze to sa nadal potezne pieniadze, ale po prostu wiele sie zmienilo od 1997.

Poza tym kontekst drugiego cytatu jest taki, ze sa filmy, ktore zgarnely powyzej miliarda i nie mam pojecia kto je w ogole wyrezyserowal (wiesz bez sprawdzania kto nakrecil Alladyna?), a nawet zdziwilo mnie, ze w ogole tyle filmy zgarnely tyle kasy.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Skala projektu Avatara, czyli produkowane od 12 lat filmy, nie mają nic wspólnego z inflacją. W zasadzie, nie mają nic wspólnego z niczym, co kino widziało. Można dorzucić trylogię LOTR, ale nadal to będzie jakieś odległe echo bo LOTR bazował na zajebiście znanej książce, marce. Avatar w świecie filmu nadal jest świeżynką - jeden film, jakaś gra i koniec.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
Ceny biletow maja scisly zwiazek z inflacja. $100 w 1997 roku to prawie $200 dzisiaj i ok $130 w 2008.

In 2020, a moviegoer in the United States paid, on average, 9.37 U.S. dollars for a ticket. This is almost 19 percent more than the 7.89-dollar average recorded a decade earlier, in 2010.

Osiemset baniek z biletow w 2010 to dzisiaj juz miliard, przy takiej samej frekwencji. Mowie, miliard dla Avatara 2 w dzisiejszych czasach to nie sa zadne kokosy.



(11-12-2021, 21:09)Debryk napisał(a): Avatar w świecie filmu nadal jest świeżynką - jeden film, jakaś gra i koniec.


No widzisz, a przed pierwsza czescia nie bylo nic poza byciem opartym o przerobione na milion sposobow historie i archetypy, i jakos sie udalo :) 3D znow troche zarobi, efekty znow beda zajebiste i pchna technologie do przodu, a popkornozercy z dzieciakami znow przyjda. Moze nie byc rekordow, ale miliard to peknie lekkim dydkiem - mysle, ze 1.5 miliarda to jest plan minimum dla Disney'a. Osobiscie uwazam, ze 2 miliardy w swiatowym BO nie beda problemem, ale bezpiecznie obstawiam 1.8 miliarda.


Edit. Sluchaj, let's agree to disagree, a po premierze okaze sie kto mial racje :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Bucho, zgadzam się z Tobą nie zgodzić. Czekamy :) Na wstępie mojego posta napisałem "wróżenie z fusów" i tak to właśnie wygląda. Jest tyle zmiennych, iż ciężko to ogarnąć. Mam swoją interpretację wyników BO. Tego się trzymam. Więc czekamy na Avatara 2022!
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
Najwazniejsze pytanie, gdzie jest Juby aka. Mr Box Office, gdy jest naprawde potrzebny :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Ja pójdę. Ktoś liczy wpływy z tego forum?

Ok spróbujmy:
- Badus
- Negatywny 3 razy
- Wawrzyniec 2 razy
- Mental
- Bucho (chyba?)
- Danus 2 razy
- Ja

11 biletów powiedzmy po 25 zeta to mamy 275 zł z przedsprzedaży.
Obstawiam minimum 2 miliardy na świecie.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Ide, ide, trzeba i tyle, bo jeszcze nam Cameron zbiednieje :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Z tym niedoścignionym 3D w Avatarze to bym mocno dyskutował. Zwykły bajer, który niespecjalnie coś dodawał do filmu, bez okularów to jest dokładnie ten sam film. Przykładowo Grawitacja wyciągnęła z tej technologii o wiele więcej, 3d czyniło ten film doświadczeniem, nadawało mu głębi, człowiek czuł, że 3d jest tutaj w pełni uzasadnione. Bez okularów to nie jest ten sam film, doświadczenie jest niepełne. A takich znacznie ciekawszych przykładów wykorzystania 3D było przynajmniej parę.

Odpowiedz
Też nie stawiam Avatara na szczycie osiągnięć techniki 3D. Grawitacja, do tego w animacjach wychodzi to lepiej, najmilej wspominam Toy Story 3, poza tym w pamięci utkwiła mi dokumentalna Jaskinia zapomnianych snów od Herzoga.

Odpowiedz
(11-12-2021, 22:21)Dr Strangelove napisał(a): Ja pójdę. Ktoś liczy wpływy z tego forum?

Ok spróbujmy:
- Badus
- Negatywny 3 razy
- Wawrzyniec 2 razy
- Mental
- Bucho (chyba?)
- Danus 2 razy
- Ja

11 biletów powiedzmy po 25 zeta to mamy 275 zł z przedsprzedaży.
Obstawiam minimum 2 miliardy na świecie.

Dodaj mnie x10. Tyle razy byłem na Vatarze1

@simek

Grawitacja zagościła w kinach 4 lata później. Pisałem o 3D w Avatarze ba czas premiery - nie możesz zaprzeczyć, że wtedy rozwalało system. Grawitacja to osobny wątek, wiadomka.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
Nie uważam, żeby to 3D rozwalało system, w Avatarze było to zrobione po prostu solidnie, a sama technologia w obecnym kształcie ma przecież mnóstwo wad i niedogodności, a uczciwie mówiąc to efekt nie jest jakiś oszałamiający. Liczyłem że po Avatarze i jego sukcesie pracę ruszą z kopyta i sequel (albo któryś z kolejnych) będzie już w nowe technice bez okularów, ale temat jakoś się nie przyjął aż tak bardzo i wciąż poruszamy się wśród kulawej technologii.

Odpowiedz
Jak mnie pamięć nie myli to info o kolejnym Avatarze Cameron sprzedał jeszcze jak w grudniu po premierze grali. I jak mnie pamięć nie myli, miała być nowa technologia 3D bez okularów. Sam Cameron zamówił jakieś doyebane kamery żeby zrobić coś nowego. Mija 12 lat i nic nie jest wiadome.

A 3D w Imaxie rozwalało system. Na 60" TV te 3D nie robiło takiego wrażenia, ale na dużym ekranie to próżno szukać takiego efektu aż do Grawitacji.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
Cytat:Dodaj mnie x10. Tyle razy byłem na Vatarze1
Waraci. Widziałem ten film raz, głowa bolała mnie od 3D jeszcze godzinę po seansie. Dalej nie wiem co tam było takiego cudownego czy oryginalnego. Dwójkę raczej oleję, chyba że będzie jakaś grupowa kumpelska pielgrzymka
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mission: Impossible (1996-2022) military 1,139 163,570 19-02-2026, 12:29
Ostatni post: Krismeister
  The Matrix (1999-2022) Anonymous 1,177 176,724 19-02-2026, 01:19
Ostatni post: Bucho
  Planeta małp (1968) i jej oryginalne sequele Scheckley 58 12,122 05-01-2026, 23:30
Ostatni post: Scheckley
  Avatar (2009) reż. James Cameron koronex1989 5,787 499,666 12-12-2022, 15:43
Ostatni post: zsuetam
  Najgorsze Sequele Wszechczasów... DUX 17 61,398 29-07-2012, 01:52
Ostatni post: skromny
  "Carry On...", czyli seria "Do dzieła...&quot BezcelowyAlbatros 6 6,816 09-08-2009, 21:23
Ostatni post: BezcelowyAlbatros



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości