Total Recall
[Obrazek: 1431477061280]

Matko, ile lat już tego nie widziałem? Powtórzyłem jedyną słuszną wersję Pamięci absolutnej w ten weekend i wciąż nie mam pojęcia - czy to był sen w Recall, czy prawda?*
W każdym razie, klasyka. Trochę się postarzał, ale wiele efektów specjalnych wciąż robi duże wrażenie. Do tego super sceny akcji, walki wręcz, no i ta kochana, przesadzona brutalność Verhoevena. Schwarzenegger in his prime, Stone nigdy nie była seksowniejsza, czarne charaktery złe do szpiku kości, humor był tam gdzie być powinien. Klasyka, dobrze było do tego wrócić.

*W dzieciństwie oczywistym dla mnie było, że to co się dzieje na Marsie to prawda. Brakowało mi tego braku odpowiedzi, ale na youtubie znalazłem teorię z argumentami, czemu to wszystko miało być sztucznymi wspomnieniami z Recall. Teraz już sam nie wiem co o tym myśleć, ale to tylko dodatkowy plus dla filmu. :)

PS
Nawet jeżeli bardziej starzeje się wizualnie, to wolę ^ od Łowcy androidów Scotta!

Odpowiedz
Też powtórzyłem i jedyne co mogę dodać do tego co napisał Juby, to to że moja ocena to zawsze i niezmiennie 10/10. Po predatorze i dwóch Terminatorach najlepszy film Arniego.
"It can't be bargained with. It can't be reasoned with. It doesn't feel pity, or remorse, or fear. And it absolutely will not stop... ever, until you are dead!" - Kyle Reese

Baretto - Filmweb

Odpowiedz
Sceny telewizyjne

https://archive.org/details/HornetsNestTotalRecallRuthlessReporter1197
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
To znaczy?
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Shamar, podawałbyś jakieś konkrety co wrzucasz, bo tak jak to robisz do tej pory to nie ma sensu. Sądzisz, że ktoś będzie oglądał te VHSripy sprawdzając czy trafi się tam jakieś 10 sekund, których nie ma w normalnej wersji? Przykładowo, wrzucasz niby 2-godzinne Total Recall, które normalnie trwa jakieś 112 minut, ale tutaj jest... z reklamami. Info o zawartości or GTFO.

Odpowiedz
Sorry Batory. Nie oglądałem tego wczesniej a myślałem, ze są wycięte same sceny a nie cały film. Przy "Cobrze" też ;)

No więc w tej wersji nie ma "3 cycków" ponoć i przemontowana jest scena łóżkowa. I jeszcze cos tam ale nie doczytałem
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
To może doczytaj i wtedy dopiero wrzucaj?

Odpowiedz
Cytat:No więc w tej wersji nie ma "3 cycków" ponoć i przemontowana jest scena łóżkowa.

No to rzeczywiście zajebiste, nie ma co, wszyscy to muszą zobaczyć. Ehh...

Odpowiedz
A ktoś wam każe to oglądać? To jest dla tych, których to interesuje. Nie interesuje?

To... GTFO :)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Zacznij może wrzucać niemieckie ocenzurowane VHSy, żebyśmy mogli sprawdzić czego na nich brakuje.

Odpowiedz
Przeklejam moją reckę adaptacji powieściowej filmu z fb.

[Obrazek: 352x500.jpg]

Piers Anthony (rocznik 1934) to niesamowicie płodny pisarz, znany najbardziej ze swojego wielotomowego  (ponad czterdzieści tomów!) cyklu fantasy  osadzonego w fikcyjnym świecie Xanth. W swoim pisarstwie może nie jest zbyt oryginalny, niemniej sprawnie prowadzi fabułę a jego proza jest dosyć energetyczna i łatwa do przeczytania.

Jest też autorem książki o zdecydowanie skomplikowanym rodowodzie. Mowa tutaj oczywiście o adaptacji scenariusza kultowego filmu Paula Verhoevena „Pamięć absolutna” z 1990 r. z Arnoldem Schwarzeneggerem w roli głównej.

Sam film jest oczywiście ekranizacją słynnego opowiadania Philipa K. Dicka (1928 -1982) „We Can Remember It for You Wholesale” z kwietniowego numeru „The Magazine of Fantasy and Science Fiction” z 1966 r., które po raz pierwszy wyszło po polsku jako „Przypomnimy to panu hurtowo” w trzeciej części antologii Jamesa E. Gunna „Droga do science fiction” w 1987 r.

Pracę nad filmową adaptacja tego tekstu trwały od 1974 r. gdy prawa do niej nabył scenarzysta Roland Shusett. Razem z Danem O’Bannonem oraz Garym Goldmanem stworzyli oni skrypt biorący z opowiadania Dicka to co najlepsze, bez wchodzenia w nieco satyryczne klimaty z jego zakończenia. Scenariusz ten posłużył jako baza dla Piersa Anthony’ego podczas prac nad powieścią. Zatem mowa tutaj niejako o literackiej zabawie w głuchy telefon, przy czym Dick byłby zaskoczony widząc w jakim kierunku została rozwinięta wymyślona przez niego historia.

Rok 2084. Douglas Quaid jest zwykłym robotnikiem budowlanym, od lat pracującym przy młocie pneumatycznym. Od pewnego czasu dręczą go sny, w których jest z pewną kobietą na powierzchni Marsa. Skąd się one wzięły? Quaid ma przecież piękną żonę, apartament w nowoczesnym wieżowcu i ustabilizowane życie – obsesja na punkcie Marsa to nie w jego stylu. Gdy jednak widzi w drodze do pracy reklamę firmy Rekall, oferującej wszczepy sfabrykowanych wspomnień, postanawia zaryzykować i w taki właśnie sposób wybrać się na Czerwoną Planetę. W trakcie zabiegu dochodzi jednak do komplikacji. Quaid miał już wcześniej implementowane wspomnienia! Co więcej od tego momentu jego dotychczasowe życie sypie się jak domek z kart. Nagle jego koledzy z pracy i żona okazują się podstawionymi agentami, którzy nadzorują go od sześciu tygodni. Idealne życie okazało się fikcją, a sam Quaid by przeżyć i rozwikłać zagadkę swojej poprzedniej tożsamości musi udać się do rozdzieranej przez społeczne konflikty kolonii marsjańskiej, zarządzanej przez surowego Vilosa Cohagena. Jak się okazuje to on stoi za tajemniczą intrygą, a samego Quiada wiele z nim łączy…

Powieść wartka, dobrze się ją czyta i rozszerza niektóre aspekty pominięte lub potraktowane skrótowo w filmie. Przykładowo laurkowe życie Quaida na samym początku jest przez niego samo określane jako wprost niewiarygodne, co stanowi pierwszą wskazówkę, że chyba nasz bohater nie ma aż takiego szczęścia jak sam uważa. Znacznie bardziej rozwinięty też został wątek obcej technologii na Marsie. Dodano całe tło jej umieszczenia i ewentualnej konsekwencji jej uruchomienia. Sam Quaid zaś doświadcza wizji w trakcie której widzi on specjalną wiadomość sprzed tysięcy lat przeznaczoną dla ludzi od mrówkopodobnej rasy No’ui. Poza tym fabuła jest zgodna z filmem z kilkoma drobnymi wyjątkami np. jak śmierć jednego z antagonistów.

Pozycja dla raczej dla fanów, z pewnymi przebłyskami. Najbardziej cierpi chyba przez to, że siłą rzeczy jest porównywana do twórczości Dicka. Niemniej warta poznania.  

Odpowiedz
Ooo, miałem tutaj kiedyś dyskusję z Shamarem gdzie podpierałem się tą książką :p

https://forumkmf.pl/Thread-TOTAL-RECALL-sen-czy-rzeczywistość--353?page=2

Generalnie bardzo fajnie przedstawione tło tej obcej rasy (które wyleciało zapewne przez koszty) jak i widać mocno że pierwotnie wszystko miało tutaj być "w realu". I tylko z deczka to zamaskowano w porównaniu do książki. W książce jest np wyjaśnienie skąd się wzięła Melina na ekranie Recalllu. Jest to wyjaśnienie niesamowicie proste ale.. jest ;)

Odpowiedz
Powieść mijałem w mojej lokalnej bibliotece od blisko półtorej dekady i traktowalem ją jako abominację, no jak to powieśc na podstawie scenariusza na podstawie opwiadania wtf?. Ostatni miałe fazę na adaptację scenariuszy i w końcu wypożyczyłem.

Odpowiedz


Swoją drogą nie wiedziałem, że fim miał dosyć intrygujący teaser:


Odpowiedz
Ten tizerek generuje więcej klimatu niż 90% współczesnych produkcji.

Odpowiedz
Podobno Arnoldowi się nie podobał i zażądał trailera odwołującego się bardziej do scen akcji.

Odpowiedz
Wczoraj zaliczyłem kolejną powtórkę - ależ to jest zajebisty film :)

Odpowiedz
Racja. Świetny Arnold, świetny Ironside. Verhoeven w najlepszej formie. Niesamowita, dawka przemocy. Nawet te kukły, które zastępują bohaterów, gdy ci się duszą mają swój urok.
 
I Sharon, która nigdy nie wyglądała lepiej (napisałem ten post tylko po to, żeby to podkreślić :D)

Klasyk!
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Ma jednak kilka wtop.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Też ostatnio widziałem, fakt faktem, zacna rozrywka.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Total Recall 2012 - najbardziej niepotrzebny remake świata desjudi 43 12,435 15-02-2023, 22:58
Ostatni post: shamar



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości