Ankieta: Jak oceniasz film?
10
9
8
7
6
5
4
3
2
1
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





The Northman (2022) reż. Robert Eggers
(30-04-2022, 15:33)Mental napisał(a):
Crov napisał(a):Generalnie tekst jest raczej po to, żeby pokazać, że Amleth spada w głąb otchłani zemsty, a nie że ocieplamy jego wizerunek.

Było ocieplanie wizerunku, będę bronił mojej wersji. Szalona baba rzuciła się na niego z mieczem, to co miał zrobić? A potem jeszcze dzieciak ze sztyletem.

No wlasnie to jest o tym, że wszystkie szlachetne myśli w pewnym momencie pójścia tropem zemsty okazują się być tylko frazesami - zostają zweryfikowane w starciu z rzeczywistością. Amleth mógł sobie gadać, że czegoś tam nie zrobi, ale zrobił. Może pozornie w samoobronie, ale kontekst całej tej zemsty jest taki, że ona nie jest wcale jednoznacznie słuszna i bezwzględnie sprawiedliwa - Amleth podniósł miecz na kobietę i dziecko już w momencie zdecydowania się na powrót na droge zemsty.

Cytat:Świetna była scena potem, jak Fjölnir wziął dzieciaka, żonę chwycił za szmaty i zaciągnął pod wulkan. "Spotkamy się u bram Helu". Od czasu seansu tak samo zwracam się do moich wrogów.
Byle nie w Wejherowie.

Odpowiedz
Crov, ale podobał ci się film czy nie? Też byś poszedł taką drogą zemsty czy popłynął z ukochaną w stronę zachodzącego słońca?

Odpowiedz
(30-04-2022, 12:58)Crov napisał(a): No wlasnie. Jedyne gwalty w filmie to wspomniane jako historia, ale żaden nie ma miejsca na ekranie ani w jego okolicy.

Kurde, wydawało mi się że coś tam w tle było podczas ataku na osadę. Ale ręki sobie uciąć nie dam.

Odpowiedz
(30-04-2022, 16:43)Mental napisał(a): Crov, ale podobał ci się film czy nie? Też byś poszedł taką drogą zemsty czy popłynął z ukochaną w stronę zachodzącego słońca?

Film uważam za zawód, ale to, co mi sie podobało to podobało mi się bardzo. Tak całościowo jest fajny - trochę za długi i zbyt teatralny czasem, brakuje mu więcej zapadających w pamięć, emocjonujących momentów i oryginalności. Ale cała niepokojąca atmosfera brudu, krwi i potu, namacalność i wplecenie religijnych, mitologicznych idei i to jak je przedstawiono, jak przedstawiono podejście bohaterów do nich - mnie bardzo jarało. Brutalność też fajna, ale brakowalo łupankom więcej wyrazistości, by się nią jarać. 

No i bardzo podobał mi się zwrot w drugiej części filmu, szersze nakreślenie relacji z matką i motywacji Fjolnira - to było coś o czym pomyślałem dużo wcześniej i miałem poczucie, że fajnie by było jakby poszli w tę stronę. I poniekąd poszli w tę stronę, w którą chciałem. 

I ja pewnie wolalbym odplynac z ukochana, ale w tamtym momencie już nie było odwrotu - Fjolnir i jego syn nie pozostawiliby Amletha i jego bliskich przy zyciu.

Odpowiedz
Czegoś w tym filmie brakuje żeby urósł do rangi arcydzieła. Wizualnie jest świetny, niektóre kadry i ich atmosfera wgniatają w fotel, ale cała historia nie do końca się broni. Wiadomo było że będzie raczej prosta, ale liczyłem na jakieś dobre dialogi, a tego w zasadzie w ogóle nie było. Z jednej strony to bezwzględni wojownicy, z drugiej jednak mocno poetycko-teatralny film, więc można było w tej historii wiele zdziałać. A tu nawet jakieś przewodnie są napisane jak w średniej jakości grach cRPG. Przez to też wydaje się że niektórzy aktorzy nie mogli do końca rozwinąć skrzydeł, jak np. Dafoe. Wielkie pierdolnięcie też wychodzi tylko od czasu do czasu.

Ode mnie 7.5/10

Odpowiedz
Właśnie za mną kinowy seans tego gritty rebootu Króla Lwa (tutaj Króla Kruka).

Cóż, nie jest to zły film, ale czegoś brakło. Z biegiem czasu robił się nudniejszy, że zacząłem zaglądać ukradkiem w komórkę, która jest godzina. Też nie pomagała ta teatralność - znaczy wiedziałem, czego się mniej więcej spodziewać i że mogą być artystyczne wstawki (choć te nie wybijają z rytmu i są naturalnie wplecione). Większość aktorów mówi przesadzonymi akcentami.

Spoko jest klimat skandynawskiej (i częściowo rusińskiej) otoczki. Dużo brutalności i konkretnego analogicznego krwawego mięsa. Najlepsza scena bez wątpienia to jak Amleth ze starym przechodzi inicjację (choć odgłos pięrdniecia mógłby nie brzmieć jak z młodzieżowy komedii). Twist z matką mnie zaskoczył. Spoko był ten Fjölnir Jr. stanowiący dobry kontrast do starszego brata, który mówił że będzie mordował i grabił, a już z wyglądu był pipką.

Tak na świeżo jakieś 6/10

Odpowiedz
W zalewie wyciosanych z kamienia brutali o pierwotnych motywacjach najciekawsza była dla mnie bohaterka Kidman. Dzięki niej prosta jak drut historia nabrała głębi i szarości, a zemsta przestała wydawać się jedynym słusznym rozwiązaniem.

Nie czaję krytyki "artystycznej" maniery Eggersa. Strona formalna jest fantastyczna, a te wszystkie intensywne, pełne adrenaliny rytuały oraz jazdy na granicy snu i jawy, zanurzone cudnie w mitologii nordyckiej stanowią jedynie perfekcyjną przystawkę do fabuły. Kupuję tę lekko nadętą, teatralną manierę, bo idealnie spaja mi się z obrazem skandynawskich zwyroli. Gdyby wypowiadali się chociaż trochę jak ludzie nowożytni i wajcha została przesunięta odrobinkę w stronę "zajebistości" (czyli bohaterowie gadaliby sobie na luzaku i pozwalali na żarty), to całość błyskawicznie stałaby się sztucznym syfem. W pełni popieram wybory Eggersa - zrobił to najlepiej, jak się dało. Poza tym, wbrew powszechnej opinii forumowej braci, drugi akt (od momentu pojawienia się na farmie) uważam za najlepszy - najwięcej tu suspensu, a kombinowanie i wybiegi Amletha wieńczy kapitalna wolta z matką.

Najsłabszy film Eggersa, bo The Witch i The Lighthouse są rewelacyjne w całości, a Northman "tylko" długimi fragmentami.

Odpowiedz
(03-05-2022, 21:58)OGPUEE napisał(a): choć odgłos pięrdniecia mógłby nie brzmieć jak z młodzieżowy komedii

xD A jak niby miałoby brzmieć pierdnięcie dzieciaka?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Sklepik.

Ale i tak gorąco zachęcam do wizyty w kinie i okazania wsparcia niszowym artystycznym blockbusterom :)

Odpowiedz
Cytat:Najsłabszy film Eggersa, bo The Witch i The Lighthouse są rewelacyjne w całości, a Northman "tylko" długimi fragmentami.
Najsłabszy, ale ciągle bardzo dobry :) no i kojarzy się z różnymi klipami i teledyskami od tych folkmetalpagan zespołów jak Heilung. Film jest po prostu klimatyczny w opór, prosty, ale nie prostacki (i ma nawet fajny twist), wyciska z motywu zemsty co najlepsze i tyle. Co tu więcej mówić? Nie jest to wcale tak artystyczna i skomplikowana rzecz, by można ją było analizować na wiele sposobów i szukać drugiego czy któregoś dna, ale to w żaden sposób nie jest wada, po prostu... to Eggers :)

Odpowiedz
Obejrzałem w końcu. Po bożemu, w kinie - i dobrze, bo okazuje się, że jednak można w tych czasach jeszcze zrobić mroczne zdjęcia, które są jednocześnie przejrzyste i atrakcyjne wizualnie; po ostatnich wyczynach Greiga Frasera (Najgorszego Operatora w Hollywood) zacząłem już w to wątpić. W szczególności ostatnie ujęcie finałowego pojedynku jest tak zajebiste, że głowa (he he) mała.
A sam film bardzo spoko, prócz jednej poważnej wady - tak, ten romans kompletnie nie przekonuje, a przecież pełni w opowieści teoretycznie ważną rolę. Wygląda to, jakby brakowało kilku scen między Omletem i Olgą, a trudno sobie wyobrazić, że studio chciałoby ciąć akurat ten wątek. Już lepiej byłoby wywalić trochę tych scenek rodzajowych "jak żyli wikingowie" rodem z historycznego jarmarku.
Najlepsza scena - walka z draugrem o, ehm, Draugra.
8/10

Odpowiedz
Seans w 4k z HDR na 110 calach za mną. Już dawno nie widziałem tak dobrze poprowadzonej realistycznej sieki. Northman to świat mistycyzmu, brutalnych obyczajów barbarzyńców, to przede wszystkim Świat Wikingów nie znany dotąd z tej perspektywy w świecie filmu ( no może trochę liźnięty w Valhalla Rising). Na pierwszy plan wchodzą świetnie poprowadzone zdjęcia. Jesteśmy miażdżeni ogromem i potęgą postaci, kiedy ta podchodzi jak najbliżej obiektywu, to ja zaczynam automatycznie od niego się oddalać, taka siła przebicia tych ludzkich posągów. Czuje się tego herosa, nad człowieka i zwierzęcia zarazem. Fabuła jest prosta, czyli motyw zemsty i odkupienia, jednak z dalszym etapem przeistacza się to w coś bardziej skomplikowanego i niebywałego. Każdy rozdział z historii Człowieka z północy odkrywa brutalne zakamarki tamtej kultury. Barbarzyńskie przejęcia wiosek, mordy, gwałty, chrześcijanie są tutaj tępieni jak owocówki u mnie w kuchni.  Nikt nie jest bezpieczny w obecności Wikingów. Podczas oglądania ze strachem przyjmowałem kolejne rozdziały, bo każdy kolejny zaskakiwał i przebijał poprzednika. Mówiąc krótko jest to najlepszy film o Wikingach jaki powstał i automatycznie wskakuje na miano mojego filmu roku 2022. Prawdziwe Apycalypto w świecie Wikingów 10/10

Odpowiedz
(24-04-2022, 11:10)Mental napisał(a): Pojedynek ze zjawą-Wikingiem w jaskini o miecz najlepszy z całego filmu.


Scena fajna, fakt, ale mi to strasznie zajechało Conanem. Film z Arnoldem plus opowiadanie które stanowiło podstawę do tej sceny.


Odpowiedz
Wyjątkowo Rozgrdzgdzgzgdz ma rację co do nawiązania, ale akurat Milius kompletnie zmarnował opowiadanie. Dobrze więc, że Eggers to poprawił.

Odpowiedz
No, są fajne sceny, podoba mi się pokazanie czasów i mistycyzm.

Tylko.. Jeśli dobrze gdzieś przeczytałem to film jest ekranizacją wikińskiej legendy na podstawie której powstał "Hamlet".

No i to czuć. A nawet bardzo by tu pasowało mówienie wierszem przez postacie. Niby starają się pokazać brutalność.. ale realizmu tu nie ma za grosz.. i nie mówię tu o mistycznych wizjach (np na miejscu dorosłego Amletha zdobyłbym okręt z solidną ekipą i popłynął spalić ta wiochę i zrobić Fjolnirowi z dupy jesień średniowiecza a nie bawił się w takie głupoty nie wiadomo po co).

A poza tym nuda, panie, nuda. I smęty.

No i postacie. Gdyby w połowie filmu szlag trafił Skarsgarda, Taylor-Joy i ich romans.. w ogóle by mnie to nie obeszło. Hawke jest całkiem fajny... dopóki jest. Dafoe miga. Claes Bang jest naprawdę dobry ale jednak niewykorzystany. Jedyna naprawdę dobrze napisana (czyli - ciekawa) i klasowo zagrana postać to Kidman. Ale zanim ona "wejdzie" to trzeba trochę poczekać. Oj trzeba. No i nie ma jej tak dużo, nie ma więc jak udźwignąć całego filmu.

Wniosek - trzeba było zrobić film skoncentrowany na postaci Kidman ze Skarsgardem na drugim planie. I byłoby super.

a tak jest.. dla mnie takie 5/10.

Odpowiedz
Za mało nawiązań do animacji niestety.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
Jakiej animacji ?

Odpowiedz
(19-05-2022, 23:42)Krismeister napisał(a): Za mało nawiązań do animacji niestety.

I Ligi Sprawiedliwości Snydera.

Odpowiedz
Ale za to

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Elvis (2022) reż. Baz Luhrmann Kryst_007 31 5,360 16-05-2026, 19:30
Ostatni post: Westcoast
  Amsterdam (2022) reż. David O. Russell Spoilerowo 50 6,610 16-02-2026, 10:58
Ostatni post: simek
  The Whale (2022) - reż. Darren Aronofsky Kryst_007 57 8,887 26-03-2025, 19:30
Ostatni post: Bucho
  The Son (2022) - reż. Florian Zeller Kryst_007 4 1,474 03-01-2025, 03:36
Ostatni post: Krismeister
  Man called Otto z 2022 roku, w reżyserii Marca Fostera Debryk 4 798 09-12-2024, 09:09
Ostatni post: Snappik
  Babylon (2022) - reż. Damien Chazelle Kryst_007 196 25,214 04-12-2024, 03:57
Ostatni post: shamar
  TÁR (2022) - reż. Todd Field Kryst_007 6 1,683 11-11-2024, 21:21
Ostatni post: Dr Strangelove
  Ambulance (2022) reż. Michael Bay Snappik 54 9,570 03-02-2024, 14:39
Ostatni post: Spawne
  Triangle of Sadness (2022) reż. Ruben Östlund nawrocki 3 690 18-12-2023, 12:11
Ostatni post: simek
  Three Thousand Years of Longing (2022) reż. George Miller Kuba 49 9,059 29-08-2023, 21:34
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości