Amsterdam (2022) reż. David O. Russell
#41
Sorry, ale ta piłka mnie kompletnie nie zachęciła. Wynika z niej, że odhaczanie kolejnych znanych twarzy jest faktycznie najlepszym elementem filmu, a to dobrze nie świadczy. Ta siódemka z kolei brzmi jakby dana dla zasady, no ale to nic nowego w przypadku Pitero :)

Odpowiedz
#42
Najlepszy element filmu to po prostu FANTASTYCZNY BALE. I tyle w temacie. Szkoda, że zmarnowano taki fajny występ na tak średni film. :(


Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
#43
Otóż nie, Bale wcale nie był tutaj fantastyczny, jego rola tak samo przerysowana, efekciarska na siłę, daremna jak cały film. Do jakiejś 30 minuty myślałem, że nawet sympatyczne, ale później intryga zaczęła się tak straszliwie wlec, że z każdą minutą obniżałem w myślach ocenę: to jedna z najmniej angażujących fabuł jakie w ostatnich latach widziałem.
Pomimo plejady gwiazd, to właściwie o nikim nie mogę powiedzieć, żeby zagrał dobrze. A gwiazda za kamerą, czyli Lubezki chyba wziął forsę za samo podpisanie przez siebie zdjęć, a robotę kazał odwalić siostrzeńcowi: ani jedno ujęcie nie zapadło mi w pamięć.
Jeden z gorszych filmów roku. Ode mnie 3/10.

Odpowiedz
#44
Bale na pewno był lepszy w "Amsterdam"niż w poprzednim filmie Russella, czyli w "American Hustle". Pamiętam z tamtego filmu już chyba tylko jego świetną charakteryzację. A dostał wtedy nominację do Oscara. Zaskoczyło mnie to, bo wygryzł z nominacji m.in. Phoenixa za "Her" i Hanksa za "Kapitana Phillipsa".
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#45
Z tamtych nominacji dla AH to chyba tylko te za kostiumy i montaż wydają się być do usprawiedliwienia. Reszta mi pachnie magią kampanii.

Odpowiedz
#46
No dla mnie Bale był fantastyczny. Zdania nie zmienię. I zgadzam się z Pitero, jest tutaj zdecydowanie lepszy niż w AH za które dostał nomkę do Oscara.

Na pewno wolałbym go w takich żywych, przerysowanych rolach, niż np. w tym co ostatnio grał u McKaya, czy Scotta Coopera. Ok, może ocena tego ostatniego nie jest sprawiedliwa, bo patrzę tylko przez pryzmat zwiastunów, ale Bale zawsze w tych jego filmach wygląda jakby grał tam za karę, a nie dlatego że lubi z nim pracować.

Wysłane przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
#47
Ja nie jestem ogólnie jego fanem, a AH mi kompletnie już wyparowało z głowy. Najbardziej go lubię w Big Short, Public Enemies, Harsh Time, Prestige czy American Psycho.

Odpowiedz
#48
Włączyłem sobie na Disney+ spodziewając się niewiarygodnego gniota... i dostałem niewiarygodnego gniota. Ten film to wizytówka potwierdzająca jakim to lipnym reżyserem jest David O. Russell, za którego nazwiskiem stoi po prostu siła reklamy. Miał ciekawy pomysł na fabułę? Miał. Miał zastęp świetnych aktorów? A jakże! Namówił na powrót z urlopu jednego z najwybitniejszych operatorów i zdobywcy 3 Oscarów z rzędu? Niewiadomo nawet jakim cudem. A jednak nic tu kompletnie się nie klei.

Scenariusz napisany jest absolutnie koślawo. Podejrzewam, że Russella wspomagała przy tym Polska Szkoła Pisania Dialogów, o której kiedyś wspominał Jacek Braciak. One są tu bardzo złe i często mają wyręczać widza w przemyśleniach. Szczególnie ta gadanina Bale'a z offu jest na dłuższą metę męcząca pod tym względem. Intryga z kolei przedstawiona z takim pierdolnięciem, że schnąca farba na ścianie interesowałaby mnie w równym stopniu.

Ani Lubezki, ani aktorzy nie pomagają. Nie wiem jaki wpływ na historię miał mieć ten specyficzny styl El Chivo. Tu i tak nie dostał wiele do wykazania się. Russell go pewnie zatrudnił jako kartę przetargową, która pozwoli mu na wyżebranie wreszcie Oscara. Bale okey, mimo że to taka kolejna lekko przeszarżowana rola w jego portfolio. Reszta z kolei faktycznie odwala tu chyba najsłabsze kreacje w karierze, czego przykładem jest poniższy szkolny teatrzyk, który na YT można odnaleźć po wpisaniu "Amsterdam shitty scene"


3/10

EDIT: Scenkę ze zgonem Taylor w 13. minucie widzę jako długoletni mem w przyszłości

Odpowiedz
#49
Mocna ekipa znanych twarzy, dobrze zagrane, wizualnie OK. Tylko... historia. Historia jest taka se :(

6+/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#50
Wyjątkowo dajesz za wysoko shamar. Dużo za wysoko... :P

Odpowiedz
#51
Hehe no właśnie, z shamarskim czepialstwem to tutaj powinny być okolice 2/10.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Elvis (2022) reż. Baz Luhrmann Kryst_007 31 5,355 16-05-2026, 19:30
Ostatni post: Westcoast
  Eurovision Song Contest: The Story of Fire Saga (Reż. David Dobkin) 2020 (Netflix) Lawrence 15 3,829 10-05-2026, 19:44
Ostatni post: Bucho
  The Northman (2022) reż. Robert Eggers nawrocki 442 59,996 06-05-2026, 14:11
Ostatni post: slepy51
  Madden (2026) reż. David O. Russell Spoilerowo 9 1,435 26-12-2025, 13:00
Ostatni post: Spoilerowo
  Mulholand Drive (2001) reż. David Lynch Scheckley 4 668 30-11-2025, 16:11
Ostatni post: Mefisto
  Salute of the Jugger - David Webb Peoples - 1989 slepy51 17 4,272 02-10-2025, 00:43
Ostatni post: shamar
  Bright (2017, Netflix) reż. David Ayer Azgaroth 57 11,983 08-07-2025, 09:06
Ostatni post: Rozgdz
  The Whale (2022) - reż. Darren Aronofsky Kryst_007 57 8,887 26-03-2025, 19:30
Ostatni post: Bucho
  The Son (2022) - reż. Florian Zeller Kryst_007 4 1,473 03-01-2025, 03:36
Ostatni post: Krismeister
  Man called Otto z 2022 roku, w reżyserii Marca Fostera Debryk 4 796 09-12-2024, 09:09
Ostatni post: Snappik



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości