The Mist (2007) reż. Frank Darabont
military, najlepsze jest to że nawet nie przyszło mi to do głowy :lol:

W dzisiejszej GW widnieje bardzo ładna reklama Mgły, w której podano kilka cytatów amerykańskich krytyków. Jakie to miłe że Kino Świat tak ciekawie zachęca do pójścia na film poszatkowany bardziej od kapusty na kapuśniak.

Druga sprawa, niesławne hasło reklamowe: Przeżyliście Wojnę światów i Dzień Niepodległości. Teraz nachodzi... i tutaj tytuł filmu. O ile można to jako tako przełknąć, tak to co zobaczyłem na billboardzie w mojej kochanej Łodzi woła o pomstę do nieba. Otóż pod tytułem filmu stoi: Przeżyliście Wojnę światów i Dzień Niepodległości. I tyle. :?

Odpowiedz
no i pytanie, co ma wspólnego pacanowata komedia, profanująca tematykę inwazji obcych, z nakręconym na poważnie filmem s-f? równie dobrze na plakacie T1 mogłoby stać: "Przeżyłeś Transformers. Nadchodzi Terminator"

Odpowiedz
Nie wiem, trzeba by spytać speców z Kino Świata.

Tymczasem negatywne opinie nazywające Mgłę gniotem i w ogóle wyrastają jak grzyby po deszczu. Najczęstszym argumentem jaki pada, jednym z wielu, jest to że potwory nie są straszne. Ugh. I że w ogóle co to za horror który nie jest straszny. Ugh po raz drugi.

Nie żebym oczekiwał czegoś specjalnego od motłochu zafascynowanego Piłami i innymi stolcami, ale czy naprawdę tak trudno zrozumieć co to za film i o czym? Gdyby to miał być typowy horror to akcja nie działaby się między regałami z warzywami w puszkach, tylko w tej bazie wojskowej w górach. No i najważniejsze, "potwory". W cydzysłowiu, bo przecież to po prostu zwierzęta które przeszły ze swojego świata do naszego. One nie miały wyglądać cool, strasznie i co tam jeszcze. Wyobraźmy sobie analogiczną sytuację, w której do świata jakichś tam istot dostają się nasze lwy czy krokodyle. Głodne? Tak. Straszne? Nie.

Odpowiedz
Nakrecilem sie przez was na ten film i wlasnie czynie kroki zeby go obejrzec. :) Jak rozumiem, mam scia... ehm, nabyc dir cuta? Szybko sie pojawil...

EDIT: jakos nie moge zadnego dir cuta znalezc... Da ktos namiar?

Odpowiedz
To nie jest dircut, to jest zwykły DVD rip :) W polsce poszatkowano zwykłą wersję.

Odpowiedz
Być może Kino Świat wiedząc iż ów film nie zrobi wielkiej furory celowo go poszatkował aby później wydać go na dvd z dumnym hasłem:
"Nigdzie dotąd niewidziana wersja reżyserska filmu" ;]

Odpowiedz
Cytat:Tymczasem negatywne opinie nazywające Mgłę gniotem i w ogóle wyrastają jak grzyby po deszczu

Ludzie chca ten film ogladac jako "film z potworami". Nudza ich rozmowy bohaterow, skupienie sie na czlowieku, a nie istotach z innego wymiaru. A koncowka psuje im humor na kilka godzin.

Potem wlaza na Filmweb albo cos w ten desen i zaczynaja pojazdy.

Odpowiedz
SPOJLERY

Wszystko zostało powiedziane. Dobre kino, świetna scena przed-końcowa (shadow of the colossus), nieco z dupska wzięta końcówka, kapitalna maniaczka religijna. Potwory są, dobrzy aktorzy są, R-rated jest. Słowem - wszystko na miejscu. A to dzisiaj rzadkość. :)

Ja jeszcze o mackach. Scena z nimi ssie. Tak zwyczajnie. Kapitalnie budowane napięcie po prostu uchodzi jak z przebitej opony. Razi ich plastikowość, 'przegięte' aktorstwo jąkały ze 'Skazanych Na Shawshank'. Zero emocji, śmiech. Reżyser rzecz jasna wszystko potem elegancko nadrabia, ale rysa pozostaje.

Jeszcze jedno, też mieliście jakieś nieokreślone skojarzenia z "Dawn of the Dead" nowym? (Bo starego nie widziałem.)
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
negatywne opinie na temat Mgły Darabonta to faktycznie kuriozalna sprawa. istnieje jednak racjonalne wytłumaczenie: kiedy po raz ostatni zagościł w kinach film dla dorosłych, opowiadający o potworach z innego wymiaru, w którym aktorzy przeklinają, płaczą, nienawidzą się, prowadza "dorosłe" rozmowy i ze śmiertelną powagą traktują zagrożenie? kiedy po raz ostatni na ekranach kinowych zagościł film o potworach z innego wymiaru, nakręcony w sposób tak szlachetny, tradycyjny, z tak genialnymi efektami specjalnymi?

Glut napisał(a):nieco z dupska wzięta końcówka

moglbys wyjasnic?

Odpowiedz
SPOJLERY, i niech ktoś to wstawi do tytulu topiku ;)

Z dupska w sensie montażu/sfilmowania. Sam pomysł bardzo mocny i odważny. Ale oto bohater wychodzi z samochodu, krzyczy 'come on' i już. Wojsko się wylania. Hero placze. Nieco to naciągane. Zgranie czasowe na poziomie niecałej minuty? Come on, rzeknę ja. Myślę że kilkugodzinne szlajanie się po lesie w poszukiwaniu potworów z wyrazem permanentnego 'WTF' na twarzy i natknięcie się na żołnierzy palących kokony byłoby niezłym rozwiązaniem.

Cytat:(...) z tak genialnymi efektami specjalnymi?

Mógłbyś wyjaśnić? ;)
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
Oglądałem ostatnio drugi raz i macki już mi nie przeszkadzają, chociaż wciąż uważam że tej scenie brak napięcia, ale z drugiej sceny brawa za oryginalność. Bo co my tu mamy? Żadnego agresywnego, trzepiącego się stwora, tylko po prostu macki badające otoczenie. A że trafiają na jedzonko? To biorą je sobie. Kapitalna sprawa.

Druga rzecz, to spotęgowanie całej sytuacji przez jej mniejsze bądź większe przerysowanie. Tak duże poparcie dla pani Carmody i mordercze zapędy motłochu są oczywiście przesadzone, ale nie na tyle by mi to przeszkadzało, aczkolwiek byłoby lepiej, gdyby pod koniec kilka osób nie miało wyrazu twarzy pt. "Zaraz was zjem!" :wink:

Zakończenie. Wciąż nie mogę go zaakceptować. Ono po prostu nie pasuje. Zrozumiałbym gdyby David zrobił TO gdyby auto otoczyły zwierzątka, ale kurde no, oni po prostu siedzieli a wokół nic się nie działo.
A skoro już Darabont się na to zdecydował, David powinien zemdleć, i po iluś tam godzinach obudziłby go jakiś żołnierz i zobaczyłby co się dzieje...

Mimo wszystko cały film jest zbyt dobry, dlatego ta końcówka uwiera, ale tylko trochę.

Odpowiedz
Orajt, wczoraj udało mi się oglądnąć "Mgłę" i szczerze mówiąć absolutnie nie żałuję. Nie czytałem wcześniej nic o filmie, widziałem tylko zwiastun.

Nie ma sensu bym się powtarzał, większość napisali poprzednicy, więc tak w skrócie:

minusy :

- Thomas Jane - sorry, dla mnie na maksa drewnianie zagrał. Najbardziej kuło mnie to w oczy w scenach 'po mackach' oraz w końcowych scenach. Może kwestia gustu.

- Chris Owen jako Norm - ehhhh musieli akurat TEGO kolesia wziąść? Mało że gra gości od czapy, frajerów czy mięso armatnie, to jeszcze musieli go dojebać tutaj, tak stereotypowo. Czy amerykańscy pomocnicy w supermarketach WSZEDZIE tak wyglądają i są totalnymi sierotami?

PLUSY :

- 90 % efektów specjalnych (poza nieszczęsnymi mackami, cuś nie wyszło) daje radę, a najlepsze są te efekty, które są najsprytniej dawkowane (vide sylwetki największych bestii we mgle)

- końcowa muzyka - Dead Can Dance "Host of Seraphim" ; nie mógłbym wymarzyć sobie lepszego użycia tego kawałka w filmie.

- końcowa muzyka PLUS scena z gigantycznym potworem rodem z Lovecrafta (zasługa Kinga, który uwielbia Lovecrafta) to arcydzieło

- zakonczenie. z mechanizmami logiki moze się i kłoci, ale wrażenie robi ogromne.

Odpowiedz
Do tych, którzy kilka postów wyżej zauważają coś, co na pierwszy rzut oka może razić, ale moim zdaniem zupełnie nie powinno :)

Czy mnie się zdawało, czyście nie zauważyli, że dookoła samochodu, tuż przed podjęciem decyzji przez Davida rozbrzmiewają dziwne, złowieszcze ryki. Pasażerowie zdają się być otoczeni przez stworzenia i to dodatkowo oddziałuje na ich psychikę. Po prostu nie ma drogi wyjścia, jest tylko mgła i niezliczone hordy niemożliwych do wyobrażenia zwierząt z innego wymiaru.

Te dźwięki, jakby nawoływania się stworzeń rozbrzmiewają niemal przez cały czas. Bohaterowie podejmują decyzję i dzieje się to, co się dzieje.

David wychodzi z samochodu, krzyczy do stworzeń i potem co się okazuje?

Otóż te ryki nie były rykami bestii, ale czymś w rodzaju sygnału alarmowego, albo być może sygnału informującego o nadchodzącym konwoju i wojsku. Mgła, która jak wiadomo zmienia brzmienie dźwięku i uniemożliwia lokalizację jego źródła w połączeniu z tym, co bohaterowie przeżyli wcześniej dokonała ostatecznego spustoszenia w ich nadwyrężonej już psychice.

To jest kontrargument na tezę, że mgła rozwiała się zaraz po tym, jak Dave dokonał swego czynu. Pomoc już nadciągała. Żołnierze już "rozpędzali" mgłę. Sygnał pomocy był słyszalny. Tyle, że został błędnie, na nieszczęście, zinterpretowany.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
No nie wiem Albatros, dokładnie ten sam odgłos, tylko głośniejszy, pojawia się w scenie z gigantem.

A fakt że te stworzenia tam są nie usprawiedliwia tego co się stało. Ja zrobiłbym to w ostateczności, a nie dlatego że one "może" przyjdą.

Odpowiedz
Popieram jak najbardziej - kiedy zobaczyli tego kolosa "przemykającego" nad samochodem, to pewnie uznali, że mgła opanowała całą Ziemię i ratunku już dla nich nie ma.
A te ryki i syki od początku kojarzyły mi się z silnikami samochodów, chociaż możliwe, że to celowy zabieg dla podkreślenia atmosfery i zbliżającego się zakończenia. Widz też już nie wie co słyszy i o to chyba chodziło.

Swoją drogą uparte jazdy po tym filmie przypominają mi analogiczne dyskusje dotyczące Zejścia. Jak widać teraz panuje moda na rozrywanie ludzi łańcuchami i topienie w papce z rozkładających się świń. Bardziej "subtelne" metody straszenia to już za wysokie progi.

Odpowiedz
Glut napisał(a):Mógłbyś wyjaśnić? ;)

sa w 100% podporządkowane opowiadanej historii.

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):A fakt że te stworzenia tam są nie usprawiedliwia tego co się stało. Ja zrobiłbym to w ostateczności, a nie dlatego że one "może" przyjdą.

Może trochę na wyrost posłużyłem się tym wytłumaczeniem, w celu usprawiedliwienia tej tragicznej decyzji, jednak w gruncie rzeczy bardziej mi zależało na uświadomieniu ludzi, że to pojawienie się wojska wcale nie jest takie nagłe.

Za pierwszym razem może się tak wydawać, ale kiedy oglądałem po raz drugi to te dźwięki można było naprawdę interpretować zarówno jako odgłosy stworzeń, jak i powiązać je z dźwiękiem nadciągających maszyn konwoju. Może scena z kolosem i podobne brzmienie dźwięków w późniejszych scenach jest celowym zabiegiem dezorientującym widza.

Jednak znając zakończenie już trudniej było mi się nabrać, że ryki należały tylko do stworów. :)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Ciekawe jest to że bohaterowie tyle razy muszą podjąć decyzję, i w zasadzie za każdym razem jest ona tragiczna w skutkach.

Najpierw pomoc tej kobiecie na początku. A wystarczyło iść z nią, i wszystko byłoby dobrze. Potem scena w magazynie. Wystarczyło nie otwierać drzwi. No i końcówka.

Odpowiedz
Mental napisał(a):
Glut napisał(a):Mógłbyś wyjaśnić? ;)

sa w 100% podporządkowane opowiadanej historii.

Ale są miejscami zwyczajnie słabe, przez co budzą śmiech. To niedobrze.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
spoilery

Mierzwiak napisał(a):A fakt że te stworzenia tam są nie usprawiedliwia tego co się stało. Ja zrobiłbym to w ostateczności, a nie dlatego że one "może" przyjdą.
Ale mogło już nie byc "ostateczności". Jechali długo, a jedyne co zobaczyli to kolos z gatunku monstras innawymiaras. Skończyła im się benzyna, a w tle pojawiły się odgłosy potworów (swoją drogą to wcale nie musi być tylko wojsko - mogą być odgłosy zabijanych potworów). Po tym co zdąrzyli przeżyć w miarę logiczne wydaje mi się to, że nie chcieli skończyc jako gniazdo dla pająków albo zostać rozerwanymi na pół, czy nawet więcej kawałków. Z czterema kulami nie byliby się nawet w stanie bronić.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości