Sequele "Avatara" (2022-2027?), reż. James Cameron
Możliwe :) Ale te latające góry są bronione, to pamiętam, i po to jest Quaritch.

Nie powiedziałbym że aż tak grubymi nićmi, tylko strasznie mało miejsca temu poświęcono. Trochę co innego bawić się w partyzantkę gdy bliscy są bezpieczni a co innego gdy się okazuje że są na celowniku i mogą oberwać.

W tym sensie rozumiem postać Jake'a ale tak istotne decyzje powinny iść trochę dłużej niż "raz, dwa i trzy, zrobione".

Odpowiedz
Tylko, ze oni sami wlezli pod lufe. Natomiast jezeli Quatrich chce polowac tylko na rodzine Jake’a to nic nie zmienia, bo moga siedziec w wiosce z reszta Na’vi i teoretycznie powinni byc tam tak samo bezpieczni jak reszta. Tu jest po prostu scenariuszowa umownosc i zawieszenie niewiary.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Ale sama wioska już nie jest bezpieczna. Decyzja Jake'a aby wywieźć rodzinę poza obszar działań wojennych - jest całkowicie logiczna.

Odpowiedz
Czylin sami uciekli i zostawili wioske w niebezpieczenstwie? Nieladnie :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
To fakt, ale od zapewniania bezpieczeństwa wiosce jest wódz - dlatego Jake zrzekł się tej funkcji.


I spierdolił :p

Odpowiedz
Ten wątek to jest ekstremalnie poważne spier*olenie scenariuszowe. Najpierw James buduje więź z N'avi, którym mamy kibicować w ich walce z najeźdźcą, a później Jake bierze rodzinkę i się zwija. To sprawia problemy na tak wielu poziomach, że aż nie mogłem uwierzyć.

Przede wszystkim:
Po pierwsze w złym świetle stawia Jake'a i jego rodzinę (podobnie widzę ich reakcję na porwanie Pająka).
Po drugie wątek zostaje nagle urwany, nie wiemy co dalej z ruchem oporu, kryjówką w górach. Po prostu James i spółka uznali sobie, że w ich scenariuszu na ten moment nie ma to znaczenia, więc widz ma obowiązek przestać się tym interesować.

Takich totalnych nieporozumień scenariuszowych jest wiele. Cały środek to też jest mistrzostwo z gatunku "zróbmy teraz film National Geographic, a niech fabuła stanie sobie w miejscu, tak będzie fajnie".

Nagłe rozpuszczenie się w powietrzu wodolubnych N'avi (czy jak ich tam nazwali) w trakcie oblężenia to kolejny WTF, teraz tylko nie wiadomo czy to lenistwo montażowe czy scenariuszowe. Obstawiałbym, że Król James wymyślił sobie, iż teraz liczy się tylko rodzina Sullych, więc resztę można dosłownie wyciąć. Ogólnie ta postać Winslet to koniec końców takie byle co bez wpływu na cokolwiek, że nie wiem po co jej zawracali głowę.

W każdym razie takiego życzeniowego prowadzenia narracji jest tutaj co nie miara (na spółkę ze zwykłymi dziurami fabularnymi). Jedynka była jaka była, ale jednak miała tę spójność w swojej prostocie. To jest fajnie wyglądający, z naprawdę ładnymi momentami, ale po prostu bałagan.

I pierwsza myśl po wyjściu z kina: to jest ta obca flora i fauna? To tyle czasu projektowali? To już ziemski ocean potrafi piękniej wyglądać. Poza tym jest tu naprawdę niewiele nowego w tym temacie względem jedynki.


Z innej beczki: ktoś wie po co ta hucpa z rekordami wstrzymywania oddechu pod wodą? :) Bo dla mnie to wygląda na ten moment na toporny marketing - nie było tam żadnego dłuższego ujęcia, które usprawiedliwiałoby te całe treningi i inne cyrki, o których było w wywiadach.

Odpowiedz
Też uważam, że baaardzo źle wygląda to zawinięcie się jak tylko pojawia się Quarich. Jake w ogóle ma IMO fatalne zagrania patoojcowskie (dzieci wychowują dzieci, mówienie do ojca "sir", 100% amerykańskiego zjebania), jednocześnie widzę zachwalania "pozytywnego modelu rodziny" z lewa i prawa. Oh well...

Jak wspominałem, przy ataku Kiri byłem pewien, ze to pociągnięcie wątku gór, gdzie ludzie odstawili coś złego. Cóż pozostaje mieć nadzieję, że to będzie w drugiej części (co i tak nie rozgrzeszy rocznego przeskoku). Ale równie dobrze może coś się stanie całkiem off-screen.

Może w trzecim filmie Winslet ma większą rolę. Może wówczas będzie tam coś co uzasadni to pitolenie o wstrzymywaniu oddechu, ale coś mam wrażenie, że to marketingowe pierdololo. Bo nie spodziewam się sześciominutowego monologu bez cięć w tym filmie. Nie wydaje mi się, żeby też ktoś chciał ryzykować że Winslet dostanie niedotlenienia mózgu na potrzeby filmu.

Odpowiedz
Z tym "sir" to wiesz, “Once a Marine, Always a Marine”, a on wychowywal ich na wojownikow, takze zamiast nomenklatury Navi uzywal tej ziemskiej. Plus wojna podjazdowa, dyscyplina i te sprawy. Poza tym jezykiem to on raczej zlych cech ojcowskich nie okazywal - jasne, byl odrobine szorstki, ale tego wymagala tez sytuacja.

Co do wstrzymywania oddechu to rzeczywiscie pachnie PR-owym pierdu-pierdu, no wlasnie, po co? :) Coz musialaby byc to za scena, zeby to mialo miec miejsce, a czego nie mozna by przykryc montazem, albo CGI?
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Cytat:Z innej beczki: ktoś wie po co ta hucpa z rekordami wstrzymywania oddechu pod wodą? :) Bo dla mnie to wygląda na ten moment na toporny marketing - nie było tam żadnego dłuższego ujęcia, które usprawiedliwiałoby te całe treningi i inne cyrki, o których było w wywiadach.

Nie śledziłem marketingu, więc nie wiem o co dokładnie chodzi, ale kręcenie czegokolwiek z wodą, na wodzie i pod wodą to jest dziwka. Więc to może być bardziej wypadowa Camerona dmuchającego na zimne niż czegoś co ma być widoczne na ekranie.

Odpowiedz
No po prostu Cameron pobił rekord wstrzymania oddechu pod wodą w CGI ;)

Odpowiedz
Ja sobie czytam wątek przed wizytą w kinie (w przyszłym tygodniu) i mam nieodparte wrażenie, że godzina filmu wyleciała. I to była ważna godzina filmu :S A podobno początkowo miał mieć 240 minut, więc to chyba może (?) tłumaczyć te braki
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
(22-12-2022, 08:51)Albertino napisał(a): Z innej beczki: ktoś wie po co ta hucpa z rekordami wstrzymywania oddechu pod wodą? :) Bo dla mnie to wygląda na ten moment na toporny marketing - nie było tam żadnego dłuższego ujęcia, które usprawiedliwiałoby te całe treningi i inne cyrki, o których było w wywiadach.

Było czy nie było to trudno powiedzieć. Przecież cała masa tych podwodnych ujęć to i tak ścinka pod 3h film. Specyficzna obróbka materiału również robi swoje.

Inna rzecz, że była mowa rekordzie Winslet pod wodą. Nie że nakręcili z nią w ten sposób 7minutową sekwencję, która pojawi się w filmie.


Nie znam się, ale myślę że kręcenie podwodnych rzeczy w tych basenach, w obcisłych gaciach i pierdyliardzie znaczników na gębie oraz kamer w około, to była ultra-kijowa rzecz dla aktorów.



Ps.
Co do Jake'a - ojca tyrana no to cóż... Ja tu wyczuwam mocny wątek autobiograficzny :D Jak Cameron przelał w tą postać więcej siebie, to może być w przyszłych filmach jeszcze ciekawiej.


Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Moglo tak byc, ze to dlugie trzymanie oddechu ulatwialo robote, bo nie trzeba bylo sie zanurzac oraz wynurzac wte i wefte, i mozna bylo za jednym zamachem nakrecic wiecej ujec.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Jak dla mnie to jest po prostu za krótko. Sytuację generalnie rozumiem - konflikt między rolą ojca i wodza co widać już przy akcji na początku. No bo z jednej strony jako ojciec opierdzielił synów ale jako wódz.. oni tam naprawdę nawyrabiali. Baardzo łagodnie ich potraktował.

I generalnie wybiera w końcu tą rolę ojca ponad rolę wodza, to jest dla niego ważniejsze. Przede wszystkim stara się chronić swoją rodzinę i stawia ją ponad plemię. Boi się o dzieci i stara się je chronić.

To jest nawet całkiem ciekawe, ale ...

Odpowiedz
Możecie mi pomóc i wyjaśnić, kim jest postać "Pająka" w kontekście części pierwszej? Ten dzieciar w ogóle w niej grał?

Odpowiedz
Myślę, że to nie spoiler, bo pada to na początku filmu.


To syn Pułkownika.

Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Tyle to wiem. Pytałem raczej, czy on był w pierwszej części. Nie kojarzę go.

Odpowiedz
Nie, nie było. Pierwszy raz jest pokazany dopiero w prologu A2 - jako mały dzieciak, który musiał zostać na Pandorze, bo nie można go było wpakować do kapsuły hibernacyjnej.

Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Pewnie było ale... Co to za cyrk?
Po pierwsze: co oni bredzą z tym wiekiem? Po drugie: co oni bredzą z tymi cz. 3 i.4? To one nie są jeszcze nakręcone?.Po tyłu latach?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Oj Szamar, Szamar.




Old White Male zrobil rasistowski film, znowu:

https://edition.cnn.com/2022/12/22/entertainment/avatar-2-way-of-water-indigenous-boycott-cec/index.html




Kasa poki co sie kreci calkiem ladna:

https://collider.com/avatar-2-the-way-of-water-passes-600-million-worldwide-box-office/



Dwojka, zakladajac, ze to material zwiazany z czyms wiecej niz widoczkami to taka wesja specjalna zdecydowanie by sie przydala. Jedynce zreszta takze:

https://www.polygon.com/23518656/avatar-2-way-water-directors-cut-streaming-james-cameron
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mission: Impossible (1996-2022) military 1,139 163,575 19-02-2026, 12:29
Ostatni post: Krismeister
  The Matrix (1999-2022) Anonymous 1,177 176,734 19-02-2026, 01:19
Ostatni post: Bucho
  Planeta małp (1968) i jej oryginalne sequele Scheckley 58 12,125 05-01-2026, 23:30
Ostatni post: Scheckley
  Avatar (2009) reż. James Cameron koronex1989 5,787 499,670 12-12-2022, 15:43
Ostatni post: zsuetam
  Najgorsze Sequele Wszechczasów... DUX 17 61,400 29-07-2012, 01:52
Ostatni post: skromny
  "Carry On...", czyli seria "Do dzieła...&quot BezcelowyAlbatros 6 6,816 09-08-2009, 21:23
Ostatni post: BezcelowyAlbatros



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości