Pelivaron napisał(a):Zjada na śniadanie mocno przeciętna Franczyzę HBO.
Oby, bo tamtego badziewia nie byłem w stanie zmęczyć nawet jednego odcinka, takie zabawne to było.
28-03-2025, 13:37
|
"Epizod butelkowy", czyli krótko o serialach
|
Pelivaron napisał(a):Zjada na śniadanie mocno przeciętna Franczyzę HBO. Oby, bo tamtego badziewia nie byłem w stanie zmęczyć nawet jednego odcinka, takie zabawne to było.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
28-03-2025, 13:37
Ja też się odbiłem od Franczyzy, w przypadku Studia żałuję że Apple nie wrzuciło całości od razu.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 28-03-2025, 15:21
Ta Franczyza to faktycznie musi być nieudana skoro usłyszałem o tym serialu szerzej dopiero jak go skasowano :)
I faktycznie drugi odcinek Studia również daje radę, choć dwa razy krótszy chyba dwa razy lepszy :) i znów brawa dla Rogena, który brylował w tym odcinku. Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
28-03-2025, 19:44 (27-11-2022, 20:11)Debryk napisał(a): 1899 z Netflixa, 2022r. właśnie skończyłem i dowiaduje się, że anulowano kolejny sezon - WTF!? świetny klimat, wizualnie prezentuje się rewelacyjnie 30-03-2025, 19:07 (28-03-2025, 12:54)nawrocki napisał(a): Bez kitu, wiedziałem że motyw z zaparkowaniem auta będzie miał jakas puentę, ale końcówka i tak mnie zniszczyła. :) Ej, akurat to co się wydarzy dokładnie było raczej oczywiste po złożeniu informacji, że "zaparkuję na planie, bo mogę" i "kręcimy jedno ujęcie, w którym bohaterka opuszcza dom/wyjeżdża". Narobiliście mi smaka i trochę niepotrzebnie. W sumie lubię takie rzeczy jak te wszystkie cameo, mieszanie fikcji z prawdziwymi postaciami i wydarzeniami. Nawet Rogena całkiem lubię. I całkiem przyjemnie się to ogląda, ale żarty i nawiązania do Holly wydają się dosyć powierzchowne i mało błyskotliwe a pomysły na gagi też mam wrażenie się kończą. Najlepszy był na razie odcinek ze Scorsese, drugi już gorszy z tym slapstickiem. Wczorajszy to już w zasadzie cały był oparty na jednym gagu. Spoko. Będę dalej oglądał, ale nic wybitnego. 03-04-2025, 09:55
Ja widziałem i ten odcinek przypieczetowuje w moich oczach ten serial jako najlepsze osiągnięcie Rogena i Goldberga (obok "Superbad"). Tylko ze właśnie - to wciąż są Rogen i Goldberg, wiec jak ktoś do tej pory nie polubił się z ich humorem i przewracał oczami oglądając chociażby "This is the end", to i do Studia powinien podchodzić z dużym dystansem. To wciąż tylko spoko komedia dla kinowych geeków, nie - jak to wieszczyli niektórzy po premierze - nastepca altmanowskiego "Gracza". I choć ambicje mieli większe niż zazwyczaj to jednak na koniec dnia warto pamiętać kto się pod tym podpisal i odpowiednio dobrać swoje oczekiwania.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 03-04-2025, 12:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-04-2025, 12:03 przez nawrocki.)
O, i przekonałeś. This is the end to jedna z moich ulubionych komedii tego duetu, więc sięgnę po studio :)
03-04-2025, 12:07
Ja właśnie lubię i Superbad i nawet This is the end. Może rzeczywiście niepotrzebnie oczekiwałem więcej. Nadal jestem na tak, ale jeśli uważasz trzeci odcinek za przypieczętowanie tego serialu jako ich topowe osiągnięcie to się nie dogadamy. Cały odcinek to jeden ten sam skecz: powiedz Ronowi. Ale tak jak pisałem, na bank będę oglądał do końca, bo nadal jest tu sporo dobrego i ogląda się fajnie.
03-04-2025, 12:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-04-2025, 12:21 przez PropJoe.)
Skończyłem drugi sezon "Shrinking" (po polsku "Terapia bez trzymanki") i względem pierwszego, który był całkiem udanym miksem obyczajówki z komedią jest to spory regres. Bohaterowie stali się wyjątkowo irytujący na czele z głównym bohaterem, którego gra Jason Segel. W ogóle ten aktor to niezły cwaniak.
SPOILERY Obsadził się w roli gościa, który stracił żonę w wypadku samochodowym, więc z góry trzeba mu współczuć i przymykać oko na jego wkurzające zachowania i teksty. W drugim sezonie wątek jego traumy został nagle wyeksponowany. Dziwne bo pierwszy sezon bardziej był na zasadzie, jest trudno ale "life gose on". Można zrozumieć ogrom cierpienia jakim jest strata najbliższej osoby. Ale nagle pojawia się sprawca wypadku, który tak naprawdę jest spoko gościem, tylko popełnił błąd wsiadając za kierownicą po spożyciu. Facet szczerze żałuje swojego czynu, stał się wrakiem człowieka i traci wszystko na czele z narzeczoną, którą sam zostawia. Gość sam przychodzi do Jimmy'ego (bohater Segela) by przeprosić, kaja się jak może, a Jimmy do niego z ryjem, wydziera się jak szalony by się wynosił. I ja mam lubić kogoś kto tak się zachowuje? Cały sezon zajęło Jimmy'ego by zrozumiał swoje zachowanie i wyciągnął "przyjazną rękę" do człowieka, który został sam bo przez wszystkich został odtrącony jak trędowaty. Jeżeli sięgnę po trzeci sezon jeśli wyjdzie to chyba tylko dla Forda, bo tylko jego wątek mnie ciekawi. Cała reszta bohaterów mnie już nie interesuje, bo ich dramaty są za miałkie dla mnie. Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
05-04-2025, 23:53
Ogląda ktoś Mobland? Po dwóch odcinkach stwierdzam, że to bardzo dobra rzecz. Trochę jest tu takiego pozerstwa w stylu Ritchiego ale pasuje to do tych brytyjskich gangusów i młodych brytyjskich sebków. Fajne intro z Starbuster.
Pierce spoko jako stary gangus, ale najfajniej to jest widzieć Hardiego ponownie w dobrej roli. Jego akcja w klubie w rytm Prodigy z drugiego odcinka kozak. Czekam na więcej. 12-04-2025, 13:13
Ona jest jakaś taka obrzydliwa w tej roli, nie mogę na nią patrzeć, ale chyba dobrze wykonuje swoje zadanie w takim razie
13-04-2025, 11:19
Dzięki. Zgarnąłem też Wasze. Ja swoje usunąłem, możecie swoje usunąć. Mam nadzieję, że bałaganu nie narobiłem.
13-04-2025, 19:44
The Pitt - 15-odcinkowy serial medyczny od Max z Noah Wyle w roli głównej. Przedstawia akcję z perspektywy 15-godzinnej zmiany na SOR w pittsburdzkim szpitalu, gdzie każdy odcinek to po prostu jedna godzina pracy lekarzy.
Napiszę tak - seriale medyczne to dość specyficzna kategoria dla telewizyjnych show. Większość wykoleja się po kilku odcinkach serwując fantazje scenarzystów (New Amsterdam), inne z kolei po intrygującym początku zaczynają nudzić lub rozwadniać historię ładując cliffhangery za cliffhangerem (Good Doctor). Tutaj jest zgoła inaczej. Przede wszystkim, jest to ŚWIEŻE spojrzenie na kwestie tego typu produkcji. Akcja rusza z miejsca, a my przez bite 15 godzin obserwujemy oddział ratunkowy jak pole walki, przy okazji poznajemy bohaterów ratujących często życie. Systematycznie, krok po kroku reżyser obiera ich z warstw jak cebulę, podając szczątkowe fakty z ich życia i zostawiając w niepewności aż do samego końca, bo ich charaktery określają czyny i sposób myślenia przy nierzadko trudnych pacjentach. Przypadki są przeróżne, raz banalne i szybkie "na plaster", inne z kolei iście hardkorowe. Pamiętacie scenę porodu z Children of Men? Zapomnijcie o niej. The Pitt zrobił to 10x bardziej realistycznie (dosłownie). Czasami wpadają tu pojedyncze, lewackie wątki (obowiązkowo musi być coś o trans), nie spodobał mi się też wątek aborcyjny (chociaż nieźle prowokuje do dyskusji), a history arc głównego bohatera polega na rozpamiętaniu jego niepowodzenia w czasie walki z covidem. Idzie to jednak przeboleć, bo akcja zapie...ala że hej. I kiedy wydaje się, że po 11 odcinku zaczyna się ostatnia faza zmiany, czas na fajkę i ostatecznie fajrant, wówczas scenarzyści dokręcają śrubę. Ujmę to tak - epki 12-14 to ścisła topka, jeśli nie TOP seriali medycznych wszechczasów. Jeśli ktoś chce sie zabrać za to bo lubi "seriale o lekarzach" to nie czytajcie spojlerów. Ja zostałem w tych epizodach sponiewierany dość mocno. I w sumie fajnie, że twórcy nie poszli w najbardziej tandetne rozwiązanie, czyli: Sam Noah Wyle zasługuje na masę nagród. Rola życia. Jego wory pod oczami i wyraz twarzy "zmęczonego spaniela" są wręcz modelowym przykładem, jak powinno wyglądać wejście w role strudzonego i przeoranego przez życie szefa zespołu na oddziale ratunkowym. W ogóle jest tutaj kilka fajnych bohaterów, którzy z biegiem czasu mocno zyskują - Langdon, Whitaker (co za pechowiec!), McKay, czy kradnący drugą częśc sezonu Abbott (niesamowity Shawn Hatosy). Jest też oczywiście parę wku..ajacych i nikomu niepotrzebnych bohaterów, ale cóż poradzić - nie można mieć wszystkiego :) 8/10 EDIT Dodam, że każdy odcinek otwiera tytułowa plansza z białym napisem na czarnym tle. Bez muzyczki, bez nazwisk aktorów. Pełen minimalizm. Fajnie :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
13-04-2025, 19:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-04-2025, 20:01 przez Snappik.) Snappik napisał(a):Czasami wpadają tu pojedyncze, lewackie wątki Chyba chciałeś napisać, że te pojedyncze, lewackie wątki wpadają w każdym odcinku :) Mnie najbardziej rozjebał poród surogatki, po którym jeden z dwóch ojców zdjął nie wiadomo czemu koszulkę i pozował na gołą klatę z dzieckiem tak, jakby to on urodził. Oczywiście mieliśmy też obowiązkowy monolog starego murzyna o tym, jak to czarni praktycznie własnoręcznie powołali do życia w Stanach służbę zdrowia, podczas którego wszyscy siedzieli jak przy ognisku i rozdziawionymi ustami wsłuchiwali się w jego opowieść. Warto też dodać, że główny bohater jest Żymianinem a jego nieodżałowany mentor był, a jakże, czarny. Jasne, fajnie jest to nakręcone i świetnie się ogląda, są ciekawi bohaterowie a akcja zapierdala jak szalona bez poczucia chaosu jak w niektórych podobnych obrazkach, ale te "nowoczesne" wtręty w każdym odcinku często tylko i wyłącznie wywołują pusty śmiech, bo są serwowane z gracją słonia w składzie porcelany. Dlatego jak ktoś ma uczulenie na nadmierną propagandę to ostrzegam, że to typowe współczesne HBO i nakurwia ona tutaj 100 razy mocniej niż w przypadku głośnego ostatnio "Adolescence".
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
13-04-2025, 21:19 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| "Mobland", czyli Tom Hardy znowu hardy | Krismeister | 17 | 2,111 |
27-08-2025, 20:15 Ostatni post: Salto |
|
| BARRY czyli Bill Hader jest hitmanem | Gal Anonim | 35 | 7,713 |
07-01-2025, 03:18 Ostatni post: Bucho |
|
| Jaki jest wizerunek osób z niepełnosprawnością w filmach, serialach i mediach? | AvalonOzN | 1 | 1,236 |
20-04-2020, 16:02 Ostatni post: Wyatt Earp |
|
| Cougar Town czyli 'Courtney, pokaż cycki!' | Snuffer | 6 | 4,191 |
10-05-2014, 12:29 Ostatni post: Mierzwiak |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |