Ankieta: Jak oceniasz IT: Chapter 2?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Stephen King's IT
Cytat:The series’ set-up riffs on its source material in ways both big and small, complete with numerous references aimed at the King faithful (including nods to turtles, Shawshank prison, and Calumet Baking Powder) and the participation of The Shining’s Dick Hallorann (Chris Chalk), whose psychic gifts are being used by Shaw to locate a “weapon” buried somewhere in Derry.

Specifically, the U.S. military intends to capture Pennywise and sic him on the Russians and Cubans in order to prevent the forthcoming missile crisis and win the Cold War. To control the monster, which they barely understand, they must acquire the 13 “pillars”—rock shards from the “cage” in which it traveled to Earth millions of years ago—that have the power to contain it à la kryptonite, and whose whereabouts have been protected for centuries by a Native American population that’s acted as humanity’s selfless guardians.

Leroy is the apparent key to this covert scheme, because he’s suffered a brain injury that’s left him unable to feel fear.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Brzmi jak próba pojechania na popularności Stranger Things
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Brzmi jak groch z kapustą raczej...

Odpowiedz
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Pierwszy odcinek obejrzałem. Wątek wojskowy, z bazą, żołnierzami i resztą zdecydowanie najgorszy, najsłabszy, najnudniejszy i mam wrażenie, że będzie ciągnąć ten serial na dno, bo reszta to może i typowe kingowskie motywy zmieszane ze Stranger Things właśnie, ale kurde, fajnie się to ogląda, bez jakiegoś wielkiego bólu. Początek (prolog?) z autostopem jest bardzo fajny, "soczysty" i nawet na swój sposób nieprzyjemny, ale potem pojawia się cgi-koszmarek i wszystko szlag trafia, bo zamiast skupić się na tym, co najważniejsze - klimat, napięcie, lęk przed nieznanym - dosłownie wypluwa stwora i przez kilka chwil trzeba patrzeć jak się wszystko rzuca.
Na szczęście potem jest lepiej, pomijając wojskowe pierdoły, bo w trakcie odcinka dzieciarnia doświadcza coraz dziwniejszych rzeczy (a to odgłosy z rury, a to krzycząca lampa, itd.) i zaczyna swoje śledztwo by sprawdzić, co się stało z ich znajomym, aż trafiają do kina, gdzie ma miejsce finał. Tutaj jest już dużo lepiej, bo w pewnym momencie wszystko skupia się tylko na jednej osobie, a reszta dzieje się w tle, poza kadrem, więc jest tylko sam dźwięk. W ogóle te ostatnie minuty mnie naprawdę, pozytywnie zaskoczyły:

Odpowiedz
No, całkiem fajny ten pierwszy ep, ale oczywiście ciągną go w dół dwie rzeczy - wątek wojskowy, który dzieje się jakby gdzieś obok głównego i na razie jest odklejony od całości (pytanie czy w kolejnych odcinkach jakoś fajnie to się rozwinie, tutaj odstaje i zamula) no i nieumiejętność straszenia w wykonaniu pana reżysera. To, że Andy Muschietti nie jest reżyserskim orłem wie raczej każdy, kto obejrzał jakiś jego film no i tutaj ciągle popełnia te same, szkolne wręcz błędy, które niszczą cały trud, który włożył w wykreowanie jakiejś sensownej atmosfery grozy.

Weźmy ten prolog - wszystko jest zajebiście, fajna podbudowa, stopniowanie napięcia, w końcu niezła eskalacja z porodem maszkarona (swoją drogą, całkiem spoko gor był w tym odcinku, czego się kompletnie nie spodziewałem) i potem gość sam wszystko, co przed chwilą zbudował niszczy tym CGI koszmarkiem, który chaotycznie nakurwia po samochodzie przy akompaniamencie głośniej i uszojebnej muzy, kończąc to wszystko jakimś bzdetnym, przypominającym wczesne 3D cyfrowym ujęciem na lecący w slo-mo smoczek. Koleś totalnie nie ogarnia, że często mniej znaczy więcej i zupełnie nie potrafi się powstrzymać przed pokazywaniem tych CGI stworków na pierwszym planie - coś czuję, że może to być największy problem tego serialu, bo to samo było z jego 2-filmową adaptacją "It".

Ale - będę oglądał dalej, bo jest to całkiem nieźle nakręcone, widać piniądz, ciekawy pomysł wyjściowy i interesuje mnie, co z tego wyciągną. Szkoda, że reżyseruje to wszystko pan Andy bo jakiś bardziej rozgarnięty twórca mógłby to pociągnąć na naprawdę spoko poziom a tak będzie trzeba te wszystkie Muschiettyzmy przyjmować z dobrodziejstwem inwentarza i się jakoś bardzo nie wkurwiać, bo zwiastun tego co przed nami już zapowiada dużo więcej tych jego "firmówek":

The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Odcinek drugi ma absolutnie fenomenalne sceny z Lilly. Dziewczyna jest na krawędzi, a przesłuchanie w gabinecie szefa policji gdy pada wzmianka o psychiatryku bardziej przeraża niż reszta, bo...
Cytat:oczywiście ciągną go w dół dwie rzeczy - wątek wojskowy, który dzieje się jakby gdzieś obok głównego i na razie jest odklejony od całości (pytanie czy w kolejnych odcinkach jakoś fajnie to się rozwinie, tutaj odstaje i zamula) no i nieumiejętność straszenia w wykonaniu pana reżysera
i to boli. Bardzo. Wątek wojskowy dopiero po koniec nabiera nieco sensu ale dalej, jest tak bardzo z dupy, że chyba bardziej się nie da i sam pomysł mi po prostu nie leży, męczy. Szkoda no, bo część obyczajowa jest naprawdę spoko, czuć, że coś jest nie tak, nawet zwyczajne szkolne rozmówki czy spacer po mieście ma jakiś taki dziwaczny klimat niesamowitości. No i oczywiście są tu dwie typowe "straszne" akcje, jedna z Ronnie w łóżku (która zaczyna się naprawdę dobrze, gdy chowa się pod kołdrą i nie może z niej wyjść) i druga w sklepie, gdy Lilly na zakupach słyszy jak wszyscy z niej drwią, że jest szurnięta. A potem szlag to trafia i są kolejne cgi-koszmarki, ech.

Odpowiedz
Ten CGI KOSZMAREK przypomnial CGI koszmarki z dwojki. Finał odcinka (pisze o pietwszym) troche rehabilituje bo za uja wafla chyba nikt sie nie spodziewal takiego zakonczenia.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Drugi epek całościowo słabszy, chociaż ma pojedyncze pomysły/elementy lepsze od pierwszego - mimo wszystko nic się nie zmienia i wciąż ciągnie to w dół wątek militarny, który teraz dostał jeszcze sporo więcej czasu ekranowego a zbyt wciągający nie jest i nie zanosi się, by miał taki być. Tzn. powoli już widać mniej więcej, o co w nim chodzi ale raczej nie będą to jakieś szalenie ciekawe motywy, zobaczymy jeszcze jak wpasują tych Indian ale trochę boję się, że to będzie taka zwykła i niewiele wnosząca wata.

Straszenie na niezmiennym poziomie - świetna podbudowa z ciekawymi pomysłami na lęki dzieciaków - scena z porodem do tej bohaterki pasowała zdecydowanie bardziej a ogóry w rękach lepszego reżysera to byłby instant classic. Niestety wesoły Andy za bardzo lubi te swoje CGI maszkarony, które gdy tylko pojawiają się na ekranie, odbierają tym scenom grozy jakiejkolwiek powagi i psują ten cały misternie budowany klimat zaszczucia, strachu i paranoi. Szczególnie cierpi na tym scena w sklepie spożywczym, która sama w sobie mogłaby być spokojnie najlepszą w tej serii, bo praktycznie wszystko w niej gra tak jak trzeba od samego początku do praktycznie samego końca - niestety, potem wbija ta cała mackowata CGI pokraka i wszystko spektakularnie rujnuje.

Mamy też w tym epku już sporo bardziej zarysowany wątek rasowy i potwierdza się, że będzie on odgrywał znaczącą rolę w serialu - kilka dialogów można by napisać ciut subtelniej ale widać, że raczej wybrano drogę na skróty i jakiegoś większego zniuansowania tutaj nie będzie a raczej standardowe w obecnych produkcjach "źli biali prześladują czarnych bo tak". Aha, byłbym zapomniał - konkurs na najwredniejszą i najbardziej wkurwiająca postać wygrywa okularnica Marge, mam nadzieję, że twórcy przygotowali dla niej adekwatną scenę śmierci z rąk Pennywise'a. Czołówka z kolei bardzo sympatyczna, ale brakuje mi w niej jakiegoś większego pierwiastka szaleństwa.

Gdybym miał oceniać to powiedziałbym mimo wszystko, że to bardzo solidny start dający nadzieję na przyjemną horrorową rozrywkę ale przez wymienione wcześniej skuchy (których nie oszukujmy się, już nie wyeliminują) nie będzie to nic choćby bardzo dobrego czy wybitnego. Ot, solidnie wysmażony i przygotowany hamburger z dobrym marynowanym ogóreczkiem w środku ;)

The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Chyba tak już będzie do końca - świetne pomysły, miejscówki, postacie, akcje zarżnięte wykonaniem. Absolutnie obrzydliwe cgi, efekty w tym odcinku robili chyba tuż przed emisją, greenscreen w scenach na cmentarzu wali po oczach (jeśli to w ogóle greenscreen, a nie starodawna tylna projekcja), wojskowy wątek jak zwykle z dupy i gdyby nie wizja leża to pewnie bym przewijał, ale reszta... no jest fajnie, razem z prologiem/retrospekcją pół wieku wstecz, nie sądziłem, że coś takiego wrzucą już teraz.

Odpowiedz
raven.second napisał(a):Absolutnie obrzydliwe cgi, efekty w tym odcinku robili chyba tuż przed emisją, greenscreen w scenach na cmentarzu wali po oczach (jeśli to w ogóle greenscreen, a nie starodawna tylna projekcja)

Na blue screenie kręcili:



Ale masz absolutną rację, budżet chyba poszedł na dwa poprzednie odcinki, bo w tym epku wszystkie CGI efekty są tragiczne, już ten biegający po lesie dziad wygląda na maksa tandetnie i oczywiście zamiast straszyć tylko i wyłącznie śmieszy, potem mamy ten cyfrowy śmigłowiec no i w końcu wspomnianą przez ciebie scenę na cmentarzu. Nie wiem kto wpadł na pomysł, żeby tak to nakręcić ale wygląda to po prostu źle.

O reszcie nie ma co się rozwodzić bo tak jak pisałem ostatnio, nic tutaj się już nie zmieni i nadal będziemy mieli w scenach grozy fajną podbudowę i absolutne śmiechowe CGI stworki (Muschietti w tym 'inside episode' sam wspomina, że to jest dla niego straszne i w ogóle niesamowita groza czyli gość już tak po prostu ma) a wątek wojskowy to totalny ziew.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Życie Lilly jest przejebane, tyle powiem jeśli chodzi o najnowszy odcinek :)

Odpowiedz
No proszę, po najgorszym odcinku dostaliśmy zdecydowanie najlepszy. W sumie wszystko w nim działa, tak jak trzeba, nawet wątek rasizmu ruszył w końcu jakoś sensownie i ciekawie do przodu, nie wspominając o tym wojskowym, który ograniczono do retrospekcji Indian - jasne, to taka typowa ekspozycja, w dodatku z raczej niepotrzebnym narratorem, ale ubranie tego w opowieść dzieciaka jako tako się sprawdziło.

Kurde, nawet straszenie jest najciekawsze jak do tej pory - ograniczono CGI maszkarony do niezbędnego minimum i tak scenka na rybach czy ta z Marge (coś pięknego) działa tak jak trzeba i nie wywołuje poczucia żenady a to nie było dotychczas takie znowu oczywiste. No nie ma tym razem zbytnio na co narzekać, super odcinek, oby tak dalej i więcej rzeczy popychających fabułę do przodu a mniej tych cyfrowych zapychaczy, które straszyć mogą chyba tylko młodocianą hamburgerownię.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Kolejny niezły ep, w końcu wszystkie wątki się powoli zaczynają splatać i ekhm, zazębiać. Kanały zawsze spoko, pojawienie się wiadomo kogo fajnie podbudowane i znowu, im mniej tego CGI tym lepiej, scenka z Hallorannem to taki idealny przykład, jak to powinno wyglądać - zamiast nakurwiania w widza trzęsącymi się obrazkami i szczucia głośną muzą mamy bardziej psychologiczne podejście do tematu i działa to zdecydowanie lepiej. Jednocześnie pokazuje to też, że wcale nie trzeba było wcale tak dużo aby ten serial był sporo lepszy niż tylko niezły.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Podejrzewam, że ostatnie dwa odcinki ponownie wyreżyseruje Muschietti, więc nastąpi powrót do jego stylu "straszenia", a finał pewnie będzie totalnie przeszarżowany.

Ja czekam z obejrzeniem jak już będzie dostępna całość.

Odpowiedz
Fajny serial. Ma swoje wady ale nie rzutują bardzo na calosc. Problem mam raczej z tym, ze to "wielki" prequel. I jak to wyjaśnią? Że wszyscy zgineli/zapomnieli te wydarzenia?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Pewnie tak będzie, w sumie to chyba dlatego co chwila powtarzają, że Pennywise ma ten swój cykl a każdy, kto opuszcza Derry zapomina o tym, co się w nim działo.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
No ale to jest na poziomie rządowym. Ktos tam wyslal wojsko i zbudowal bazę. Wiec amnezja nie dotyczy osob wyzej.
W ogole sam ten pomysl jest debilny.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
WSZYSTKO w kanałach jest świetne, no, tam nie ma słabego elementu, jest chlupocząca woda, ciemności, jakieś dźwięki/głosy w tle oraz krótkie migawki tylko. Im mniej, tym lepiej, niech wyobraźnia pracuje, niech dopowiada to, co się działo wcześniej/później, zamiast rzucania w twarz kiepskimi efektami. Pojawienie się wiadomo kogo także super, wzięli mnie z zaskoczenia, bo już chciałem bluzgać, że przywrócili do życia jedną z postaci a tu taki, hehe, żarcik. Dobre to było.

Cytat: I jak to wyjaśnią? Że wszyscy zgineli/zapomnieli te wydarzenia?
Co najmniej jeden dzieciak przeżyje i chyba większość dorosłych, bo
Ogółem pretensje do Kinga, zresztą, nie wleciał jeszcze kosmiczny żółw tworzący światy i pilnujący porządku, więc to pewnie on za to odpowiada albo sam trzydziestoletni cykl czyści w jakimś stopniu ludziom pamięć :)

Odpowiedz
I kolejny odcinek wleciał, i jest bardzo dobrze, bo znowu, mało straszenia cgi pokrakami, są ciekawie zrealizowane flashbacki w czerni i bieli z plamami czerwieni, jest trochę o historii, Lilly dalej dostaje psychiczny wpierdziel i najważniejsze - WOJSKOWY WĄTEK PRAKTYCZNIE JEST NIEOBECNY <3. Ta obyczajowa, zwyczajna (pozornie!) część jest świetna, a każda scenka gdzie jest Marge i Richie sprawia, że morda mi się cieszy :) urocze to jest, no.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Killer Klowns from Outer Space (1988), reż. Stephen Chiodo slepy51 0 61 27-05-2026, 17:41
Ostatni post: slepy51



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości