Stały bywalec
Liczba postów: 2,985
Liczba wątków: 0
(22-12-2025, 13:07)Bucho napisał(a): W TL mocno siada tez tempo w pewnym momencie, przesluchanie, a potem scena w hotelu...zawsze biora mnie na przeczekanie. Do Avatara nie wracalem od premiery, pamietam, ze tam tez srodek sie dluzyl, ale taka ocene zapamietalem i tak na razie zostaje.
Gdyby nie ładne obrazki, to środek "Avatara" jest po prostu nudny.
A co do "True Lies", to niezmiennie tkwię na stanowisku, że to byłby bardzo fajny film, gdyby z niego wywalić erotyczny taniec Jamie Lee Curtis.
22-12-2025, 13:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2025, 13:22 przez al_jarid.)
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,072
Liczba wątków: 66
Tak czy srak Lang wtedy mógł jeszcze wjechać na cykl żeby przypakować do roli i dobrze prezentować się na ekranie w roli złola, teraz w jego obecnym wieku i pewnie też stanie zdrowia byłoby to raczej mało rozsądne :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
22-12-2025, 13:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2025, 13:23 przez slepy51.)
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,779
Liczba wątków: 4
Tam jest duze prawdopodobienstwo, ze wjechal jakis cykl. Natomiast obecnie Quaritch to animka, takze bez znaczenia, a nawet Land-szuplak nawet pasuje do postaci, bo Quatrich-Avatar to lean mean wrecking machine.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
22-12-2025, 14:01
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,124
Liczba wątków: 67
(22-12-2025, 13:07)Bucho napisał(a): Koles ma 73 lata, wtedy pewnie z 71, takze wieku nie oszukasz.
Matematyka nie rozpieszczała za młodu widzę ;)
22-12-2025, 14:15
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,072
Liczba wątków: 66
Nie duże prawdopodobieństwo tylko tak po prostu było, w Holly to normalna praktyka przecież. Teraz widziałem niedawno "Sisu 2" i tam też grał złola i wypadł dobrze, ale różnica jest taka, że tam ściga a potem nakurwia się z innym starym dziadem, poza tym film jest mocno przerysowany, łatwiej w to wszystko uwierzyć. Tu jakby miał ganiać się po CGI drzewach za CGI trzymetrowymi niebieskimi humanoidalnymi kosmitami wyglądało by to kuriozalnie, dlatego zrobienie z niego animka to była jedyna słuszna decyzja jeśli już tak bardzo chcieli żeby jako postać powstał z grobu i nadal w tych "Avatarach" grał ;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
22-12-2025, 14:19
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,779
Liczba wątków: 4
Wszystko rozumiem i nie mam z niczym problemu. Zreszta Langa mialo w Avatarze 2 w ogole nie byc, bo Cameron chcial Brolina, ale ten go olal. Gdyby Lang wrocil jako czlowiek to na 100% kazdy tutaj bylby zdania, ze to niewykorzystana szansa. Takze wrocil w najlepszej mozliwie wersji. I w sumie znow byl najlepszym elementem w calym filmie.
(22-12-2025, 14:15)Mefisto napisał(a): (22-12-2025, 13:07)Bucho napisał(a): Koles ma 73 lata, wtedy pewnie z 71, takze wieku nie oszukasz.
Matematyka nie rozpieszczała za młodu widzę ;)
Lang ma 73 lata. Zakladam, ze to z making ofu, sprzed dwoch lat, takze 71. Jezeli sprzed 3-4 lat to sobie odejmij kolejne 1-2 lata od tych 71.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
22-12-2025, 14:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2025, 14:24 przez Bucho.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,124
Liczba wątków: 67
Zacytowałeś mój post, w którym odnosiłem się do innych filmów - także o to mi chodziło ;)
22-12-2025, 14:24
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,779
Liczba wątków: 4
A ty odnosiles sie do filmiku ze strzelania - ot, skroty myslowe :)
Dobra, nie dogadalismy sie. Spoko.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
22-12-2025, 14:27
Stały bywalec
Liczba postów: 13,241
Liczba wątków: 77
Dobra wiadomość: Fire & Ash to trochę lepszy film niż Istota Wody. A przynajmniej takie na początku robi wrażenie.
Zła wiadomość: To wciąż nie jest poziom dobrej pierwszej odsłony.
Fabuła oczywiście pozostawia spoooooro do życzenia, ale póki historia nie wygląda jak koncert pokazowy pt. "Co zostało jeszcze do recyklingu z poprzedniej części", to bawiłem się przednio. Pierwsza godzina to w sumie soczysty, przygodowy survival z podziałem na 3 wątki, które sprawnie Cameron tasuje i robi naprawdę pierwszej klasy widowisko. Dość powiedzieć, że
sekwencja pierwszej bitwy z klanem Mangkwan na podniebnych statkach
to jedna z najlepszych akcji z całej trylogii, pokazująca że Jamesowi mogą w Hollywood possać, a i tak nie osiągną takiej kontroli w ukazaniu potyczek w dość sporym chaosie. Tak, to chyba najlepszy fragment trzeciej części bo im dalej w las (albo inaczej - po wyjściu z lasu), tym coraz mniej ciekawych pomysłów. Niby jakieś są, ale są zazwyczaj pretekstowe, albo głupie i giną one w gąszczu jednej wielkiej powtórki z rozrywki. James tak bardzo chce, aby ten film był monumentalny, tak bardzo chce, aby co chwilę na ekranie coś się działo, ale nie idzie za tym kreatywność i determinacja, aby każdy ważny wątek odpowiednio się kończył. Tu często motywy wchodzą tak znienacka w drugiej połowie filmu, że trudno nie wzruszyć ramionami i przestać myśleć czy coś ma sens i co z czego wynika. Ofiarą tego jest niestety nowy złol (a raczej złolowa) czyli Varang. Na początku wydaje się świetna, wręcz uwodząca, fajnie się rozkręca, ale wystarczy że Quaritch wraca do trybu "zimnego skurviela" i babka staje się autentycznie tłem. A w końcowej bitce to w ogóle znika i tyle, nara i pora na CS'a. Czemu? Bo Cameron uparcie wraca do trzeciorzędnych postaci, próbując wmówić jakie to wielkie uniwersum.
Jak pomyślę, że
Akcja z odbicie Jake'a z bazy nie powiodłaby się, gdyby nie morski biolog, którego poznajemy 2 sceny wcześniej
to autentycznie jestem w szoku, że podpisał się pod tym Cameron. Jedno wielkie WTF.
Sama bitka na koniec jest pyszna, wizualnie przednia i jest synonimem "rzucania hajsem prosto w ryja". Tylko mam z nią jeden problem:
Nie prowadzi do niczego sensownego, co byłoby zwieńczeniem całej historii/trylogii. A śmierć Quaritcha jest pokazana tak, aby nic nie pokazać czyli "witaj w Avatarze 4 przyjacielu"
Zakończenie to już taki badziew, że szkoda gadać. Kto zobaczy, ten zrozumie.
Reasumując - WotW miał u mnie 5/10 (najgorszy film Camerona jak dla mnie). F&A to jakieś 6 z lekkim plusem. Ogromne widowisko, pieniądz widać w każdej sekundzie, gdzieniegdzie iskrzy emocjami w odpowiedni sposób, ale z szerszej perspektywy to baaardzo drogie DLC do dwójki. Pierwsza godzina na duży plus (czuć tu starą magię), ale potem dzieją się dziwne rzeczy i wkracza recykling totalny.
Najlepsza scena?
Poza bitwą z pierwszej części fabuły zdecydowanie to:
Quaritch przychodzący do Varang z dostawą broni i uczący obsługi. Jego mina, gdy babka zaczęła napierdalać - złoto
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
22-12-2025, 20:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2025, 21:55 przez Snappik.)
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,779
Liczba wątków: 4
Czekam na czesc III:
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
22-12-2025, 20:51
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2025, 20:51 przez Bucho.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,019
Liczba wątków: 28
Byłem dzisiaj w kinie i te trzy godzinki z hakiem wysiedziałem bez odczucia czasu. Trójeczka wyszła Cameronowi całkiem spoko, zwłaszcza jej pierwsza częśc gdy poznajemy nowych złoli. Varang kradnie każdą scenę, w której się pjawia a Chaplinowa dała z siebie wszystko by przenieść na ekran język ciała swojej postaci, zdecydowanie to najjaśnieszy punkt filmu. Niemniej z bliżej nieznych powodów po świetnej godzinie Cameron spycha ją na drugi plan na rzecz postaci Langa, bo chyba ma co do niej inne plany (no zobaczymy jakie :P).
Co do reszty filmu to taki trochę remake jedynki i dwójki. Miło się to ogląda, ale gdzieś z tyłu głowy jest swiadomość, że już to się widziało w tym uniwersum. Zakończenie sprawia wrażenie niedogotowanego, a ostatnia scena to WTF!? Mimo wszystko jednak daje filmowi megasybiektywną ocenę 8 na 10, bo mi się podobał.
BTW czy tylko ja zauważyłem, że dżungla w trójce jest praktycznie pozbawiona zwierząt? W jedynce kipiało wręcz od lokalnej fauny a tutaj widzimy zasadniczo tylko jj morskich i powietrznych przedstawicieli.
Przy okazji Carmela Soprano w roli generał to jednak miscast, przy czym nie wiem czy to wina scenariusza czy aktorki. Gdy każdy w praktyce zlewał jej rozkazy, miałem wrażenie, że wybuchnie i wydrze się na Tony'ego :P Chyba sporo materiało z tą postacia wyleciało z ostatecznej wersji filmu
22-12-2025, 23:54
.
Liczba postów: 27,502
Liczba wątków: 60
(22-12-2025, 23:54)Scheckley napisał(a): [align=justify]BTW czy tylko ja zauważyłem, że dżungla w trójce jest praktycznie pozbawiona zwierząt? W jedynce kipiało wręcz od lokalnej fauny a tutaj widzimy zasadniczo tylko jj morskich i powietrznych przedstawicieli.
Przy okazji Carmela Soprano w roli generał to jednak miscast, przy czym nie wiem czy to wina scenariusza czy aktorki.
Klasycznie leniwe podejście do budowania świata: multum zwierzątek jest tylko wtedy jak chcemy pokazać widzowi, że jest multum zwierzątek, a jak wpadamy do dżungli później, to po co tracić moc obliczeniową na te zwierzątka, drzewa wystarczą.
Tak, pani generał jest fatalna, chociaż niby można argumentować, że taka miała być.
23-12-2025, 10:11
Stały bywalec
Liczba postów: 3,019
Liczba wątków: 28
No widać, że jej rolę przycięli, bo chyba miała być takim pełnym profesjonalnym kontrapunktem dla Quaritcha. Na sam koniec wydaje rozkaz by opuścić statek, ale sama zostaje i ginie, bo Cameron nie miał na nią pomysłu.
23-12-2025, 11:15
Stały bywalec
Liczba postów: 13,241
Liczba wątków: 77
Każdy przy Langu w tym filmie wygląda i zachowuje się fatalnie. Drugi i trzeci Avatar powinien być o jego bohaterze i jakimś tragizmie tej postaci - z jednej strony syn z nieślubnego łoża, z drugiej walka z Navi i systematyczne dążenie do celu na różne sposoby.
Oczywiście miałoby to vibe Vadera z SW, ale przynajmniej byłby to solidny kręgosłup fabularny wokol którego można budować kino wojenne na obcej planecie.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
23-12-2025, 11:57
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-12-2025, 11:57 przez Snappik.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,019
Liczba wątków: 28
Quaritch i Varang jak mroczna para, ale nie na pół gwizdka to byłoby coś co bym z chęcią zobaczył w czwórce. No, ale chyba postać Langa zrobiła definitywne sajonara.
23-12-2025, 12:41
Stały bywalec
Liczba postów: 3,002
Liczba wątków: 8
(22-12-2025, 13:22)al_jarid napisał(a): (22-12-2025, 13:07)Bucho napisał(a): W TL mocno siada tez tempo w pewnym momencie, przesluchanie, a potem scena w hotelu...zawsze biora mnie na przeczekanie. Do Avatara nie wracalem od premiery, pamietam, ze tam tez srodek sie dluzyl, ale taka ocene zapamietalem i tak na razie zostaje.
Gdyby nie ładne obrazki, to środek "Avatara" jest po prostu nudny.
A co do "True Lies", to niezmiennie tkwię na stanowisku, że to byłby bardzo fajny film, gdyby z niego wywalić erotyczny taniec Jamie Lee Curtis.
Nie zgadzam się, taniec JLC to jeden z fajniejszych momentow (nie licząc humoru w większości, bo też są słabe momenty, i scen akcji) w filmie, a mówię to jako facet, któremu w ogole nie podoba się Curtis, a zrobili z niej w tej scenie niezłe ciacho, czym mnie zaskoczyli tak jak Schwarzeneggera, aż coś tam upuścił w tej scenie. Na miejscu Arnolda wybrałbym Tia Carrere, to mój gust.
23-12-2025, 13:20
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,779
Liczba wątków: 4
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
25-12-2025, 10:55
Stały bywalec
Liczba postów: 3,019
Liczba wątków: 28
40 minut marudzenia, żeby powiedzieć, że film i franczyza my się nie podobał LOL W kontekście zajechanych przez korpo tj. Disneya Alienów, Predatorów, Gwiezdnych wojen, Marvelów Avatar to niezły rodzynek póki co. Nikt o nim nie mówi, a mimo wszystko ludzie lecą do kina. A że historia jest prosta - hmm, nie musi być zawsze skomplikwana i ambitna.
25-12-2025, 12:34
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,114
Liczba wątków: 57
Co by hejterzy nie mowili, pisali jaki to jest glupi film, jak prosta i denna ma fabule to i tak poziom Avatarow w kategorii blockbuster to cos niedoścignionego przez 90 procent dzisiejszego kina. Cameron moze i zdziadzial i realizuje choojowe fabuly, ale rezysersko dalej jebanym mistrzem i przekozakiem.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
25-12-2025, 13:17
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,779
Liczba wątków: 4
(25-12-2025, 12:34)Scheckley napisał(a): 40 minut marudzenia, żeby powiedzieć, że film i franczyza my się nie podobał LOL W kontekście zajechanych przez korpo tj. Disneya Alienów, Predatorów, Gwiezdnych wojen, Marvelów Avatar to niezły rodzynek póki co. Nikt o nim nie mówi, a mimo wszystko ludzie lecą do kina. A że historia jest prosta - hmm, nie musi być zawsze skomplikwana i ambitna.
No nie wiem, typ chwali gdzie jest co chwalic, krytykuje tam gdzie jest za co. Oczywiscie nie ma w tym materiale nic odkrywczego, czego nie omawialismy juz chociazby tutaj na forum, ale to imo niezle podsumowanie tej franczyzny.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
25-12-2025, 13:41
|