Captain Skullet
Liczba postów: 20,643
Liczba wątków: 128
Jak dla mnie wszystkie filmy od I do VI są spoko, przy czym ja akurat nie szaleję zbytnio za II i IV, które sa niby uważane za najlepsze części (IV kopiuje pewne motywy fabularne z I, ale jest jednocześnie komedią z absolutne beznadziejną muzyką). V niby jest uważana za najgorszą, a ja ją lubię (min za klingonów i muzykę Goldsmitha), a najlepsza poza jedynką jest zdecydowanie VI.
Oglądałem jeszcze VII i VIII ale mi nie podeszły i nigdy do nich nie wróciłem, a IX zdzierżyłem jakieś 15 minut i dałem sobie spokój. X już nawet nie spróbowałem.
11-02-2026, 15:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-02-2026, 15:40 przez Gieferg.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 31,124
Liczba wątków: 67
(11-02-2026, 14:54)simek napisał(a): Otóż ja nie mam pojęcia co definiuje ST :P
Wiele rzeczy, Klingoni to tylko część układanki i w sumie to chyba w tych wszystkich filmach procentowo częściej ich nie ma, niż są :)
Cytat:Nie. Jak odpaliłem film to nawet z kumplem zaczęliśmy się zastanawiać czy serial był wcześniej czy później :P
Bardziej miałem na myśli te bardziej "współczesne", z lat 90. - bo jak dla mnie to jest o tyle ważne w kontekście późniejszych filmów serii, że sporo zależy od tego, czy polubisz ekipę, a ta druga, z łysym, jest jednak znacznie lepiej przedstawiona w serialu.
11-02-2026, 15:54
Stały bywalec
Liczba postów: 3,213
Liczba wątków: 28
Chciałbym napisać do simka by teraz spróbował serialu, ale w sumie ta wesoła estetyka l 60-tych może go zniechęcić, chociaż TOS ma ten plus, że zasadniczo każdy odcinek można traktować oddzielnie. W sieci na pewno krążą spisy najlepszych odcinków więc warto zacząć od jednego z nich. Co do filmówek to IV i VI sa najlepsze poza TMP. Filmy z ekipą z TNG są ok, ale zupełnie zmieniają postać Picarda, przy czym Goldsmith napisał do First Contact świetną muzykę.
11-02-2026, 16:21
Stały bywalec
Liczba postów: 811
Liczba wątków: 0
Ze Star Treka najlepsze to pierwsza kinówka, to po prostu fajne, staro-szkolne S-F z czasów kiedy jeszcze ktoś płacił designerom za zaprojektowanie dekoracji i oczywiście Galaxy Quest.
11-02-2026, 19:42
.
Liczba postów: 28,767
Liczba wątków: 64
Zaliczony Gniew Khana - to już dużo normalniejszy film niż jedynka, ale nadal bardzo fajne sci-fi, takie dosyć skromne, w sumie wciąż niezbyt poznałem to uniwersum, bo cały film to tylko ganianie się Enterprise z Khanem, ale jest to fajne ganianie się :) Khan to bardzo dobry złoczyńca, chociaż największa robotę robią te jego okropne robaki :D
Dobry film, ale już półka niżej od jedynki, dam naciągane 7-/10
08-04-2026, 11:30
Dużo pisze
Liczba postów: 658
Liczba wątków: 0
Fani są dziwni, bo jadą po jedynce a to jest świetny film w stylu Odysei Kosmicznej a najlepsza według nich dwójka jest właśnie najsłabsza z tego co widziałem (wszystko poza 5,9,10), ma jakieś dłużyzny i tak jak piszesz głównie jest jakieś ganianie się, dopiero na końcu kultowa scena z poświęceniem się wiadomo kogo.
08-04-2026, 11:56
.
Liczba postów: 28,767
Liczba wątków: 64
Star Trek III: The Search for Spock - coraz gorsze te filmy, przy tym już się zacząłem trochę nudzić i miałem takie wrażenie, że nie czułem żadnej stawki, tylko to odnalezienie Spocka było koniecznym punktem do odhaczenia, kogoś tam po drodze należało odstrzelić żeby cokolwiek się działo i wracamy właściwie do punktu wyjścia. Wciąż sympatyczne, ale sporo gorzej niż jedynka i dwójka. 6-/10
20-08-2026, 11:27
.
Liczba postów: 28,767
Liczba wątków: 64
Star Trek IV: The Voyage Home - hehe, dobre to było! W pełni kupuję pomysł zrobienia z tego komedii i to nie głupawej, tylko w miarę realistycznie realizującej pomysł "ludzie z przyszłości przylatują do lat 80. i potrzebują zabrać ze sobą dwa humbaki" - urocze były te wszystkie interakcje z mieszkańcami San Francisco jak podanie staruszce tabletki na nową nerkę, albo przedstawienie dyrektorowi fabryki wzoru na zajebiście wytrzymały materiał :) Świetnie się bawiłem, daję mocne 7/10
Star Trek V: The Final Frontier - tutaj już nudy, kompletnie mnie nie zaangażowała ta fabuła, nic ciekawego poza niezłą muzyką. Film do zapomnienia, najgorsza część. 4/10
12-10-2026, 09:42
Captain Skullet
Liczba postów: 20,643
Liczba wątków: 128
Do mnie IV nie przemawia - zbyt głupkowato-komediowe, denna muzyka, fabularne kalki motywów z TMP, przy piątce za każdym razem bawię się lepiej (i podoba mi się końcowa rozmowa z "bogiem").
12-10-2026, 09:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2026, 09:48 przez Gieferg.)
|