Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Jak to widziałem 20+ lat temu to mnie to szczerze bawiło, ale aż boję się do tego wracać :D
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
[Obrazek: kentucky-fried-movie-2.jpg]

Kentucky Fried Movie (1977)


Chyba pierwszy film ZAZ ale reżyseria palant Landis. I... cienizna. Parę momentów zabawnych ale większość to kicha. Do tego mam niedoparte wrażenie, że ktoś tu próbował naśladować Pythonów. Tyle, że w takiej lajtowej, amerykańskiej wersji. No wiecie... żeby nie przegiąć z abstrakcją, wszystko musi być jasne dla hotdogowego widza.

Jeszcze miałem nadzieję, że parodia "Enter the Dragon" (jest taka) będzie zabawna. Ale gdzie tam...

3+/10

Swoją drogą: nie było tematu o parodiach?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Moscow on the Hudson - urocze, milusie, ale takie mocno powierzchowne, naiwne w tym amerykańskim optymizmie, chociaż z drugiej strony takie pewnie były czasy. Lepiej jakby skupili się mocniej po prostu na nowym życiu Ivanoffa, a mniej na całej rosyjskiej stronie historii, bo ona jest zupełnie nieprzekonująca, nawet dosyć sztuczna. Williams fajny, ale ja tam miałem problem uwierzyć z jego nieznajomość angielskiego, która raz jest, a raz jej nie ma. Przyjemne, ale do obejrzenia i zapomnienia, dam naciągane 6/10

Phone Booth - też fajne było: taka minimalistyczna zabawa kinem, film z gatunku tych, w których co chwila krzyczysz do bohatera, żebyś debilu zrobił coś inaczej :P Bardzo dobry Farrel i Whitaker, świetny klimacik końca ery budek telefonicznych i początku komórek. Dobrze się bawiłem, tutaj mocne 6+/10

Odpowiedz
(27-05-2026, 11:59)simek napisał(a): Dobrze się bawiłem, tutaj mocne 6+/10

Nie czaję rozdrabniania ocen w i tak już dużej skali 10 stopniowej, zwłaszcza, gdy towarzyszy temu dopisek "mocne" - 6+ brzmi właśnie jakby ktoś się nie mógł zdecydować pomiędzy 6 a 7 :)

Drop Zone - Dekady tego nie widziałem, choć generalnie niewiele się w mojej ocenie zmieniło przez ten czas. Ot, niezbyt lotna, ale jednak bardzo lotna rozrywka (get it? :> ). Fabuła nie ma za grosz sensu i potencjał nie został w pełni wykorzystany, ale jak to się ogląda! Fenomenalnie to jest wszystko sfotografowane - zwłaszcza względem obecnego kina - i na tyle dynamiczne, że film po prostu się chłonie. Choć przyznam, że największe wrażenie zrobiły na mnie nie podniebne akrobacje, a zdjęcia Waszyngtonu w efektownym finale - dziś nie do ogarnięcia, a tutaj pięknie namacalne i po prostu żywe. Akcja w porządku, humor ok, postaci odpowiednio charakterne, no i Yancy Butler in her prime [Butler > Yasmine Bleeth] . Jedyny minus to brak cycków i mięsa, bo choć przemoc jest, to właściwie jej nie czuć. Verhoeven by pewnie wysmażył z tego arcydzieło, a tak został solidny popcorniak.

6/10

To teraz pora odświeżyć Terminal Velocity :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(27-05-2026, 12:47)Mefisto napisał(a):
(27-05-2026, 11:59)simek napisał(a): Dobrze się bawiłem, tutaj mocne 6+/10

Nie czaję rozdrabniania ocen w i tak już dużej skali 10 stopniowej, zwłaszcza, gdy towarzyszy temu dopisek "mocne" - 6+ brzmi właśnie jakby ktoś się nie mógł zdecydować pomiędzy 6 a 7 :)
Dyskusja stara jak świat, nie mam w niej do dodania nic odkrywczego. W praktyce moja skala jest 20 punktowa, bo lubię sobie dać czasami plusika. A zdarzają się też minusy, albo istnieje u mnie również mocne 7 i słabe 7.
Każda ocena to na dobrą sprawę rozdrabnianie się. Każda oprócz skali która zaproponował tutaj kiedyś military:
:(
:|
:)
:D
I w tej skali oba powyższe filmy dostają ocenę :)

Odpowiedz
(21-11-2024, 11:41)PropJoe napisał(a): Decision to leave - tutaj za wiele nie mam do napisania. Ogólnie niezły film. Z jednej strony zaskoczyło mnie mimo wszystko to, że fabularne twisty nie są tu chyba celem samym w sobie. Jeśli nie fabularny to przynajmniej emocjonalny rdzeń opowieści jest w sumie całkiem prosty, ludzki, jak na "koreańczyka". Jest to częściej romans, dramat psychologiczny a rzadziej kryminał czy thriller. No, ale właśnie "częściej", bo mimo wszystko są zagadki kryminalne, jest wodzenie widza za nos, jest trochę tego typowego azjatyckiego kombinowania. Też w warstwie realizacyjnej. Trudno mi jednoznacznie powiedzieć czy montażowe i narracyjne sztuczki bardziej niepotrzebnie skomplikowały historię czy pomogły ją uczynić ciekawszą do oglądania. Zdjęcia, wiadomo, klasa. Z jednej strony, w środku trochę się nudziłem, z drugiej pod koniec złapałem się na tym, że i chcę poznać rozwiązanie i nawet emocjonalnie jako taki mnie to zaangażowało. Nie jest to najlepszy Park Chan-wook, ale w sumie niezły film. Słabe 7/10

O, to. Ten film zabija nieco jego współczesność (a ponoć Park początkowo celował w retro otoczkę) - wizualne, dla mnie capiące na odległość kompem, tricki, multum twistów i te wszystkie telefony, gadżety... Znika w tym trochę ten czynnik ludzki, jak i film traci emocjonalny impet. Nie wszystkie wątki i postaci są tu zresztą wykorzystane, a całość, mimo gadania o emocjach, jest właśnie tak bardzo po azjatycku zimna w podejściu do tematu. No i przydługie to nieco - cały czas nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że ta historia jest niepotrzebnie rozciągnięta. Ale tak, 7/10 to chyba właściwa ocena.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(16-08-2009, 12:26)Mental napisał(a): No Way Out - tutaj z kolei nieprzeciętne reżyserskie możliwości donaldsona objawiły się w pełni. pierwsza połowa to celowo sztampowy romans z polityką w tle, druga - skupiająca się na poszukiwaniu szpiega - miażdży jaja niebotycznym napięciem i zajebiście rozpisaną intrygą. kevin costner i gene hackman stanowią klasę sama dla siebie. do tego dochodzi mega kontrowersyjny finał, polaryzujący widownie na dwie frakcje: "było do dupy" i "było super". jeśli o mnie chodzi, to jeszcze nie zdecydowałem, czy zakończenie mi się podobało, niemniej już teraz wystawiam z miejsca 10/10.

No bez kitu z wiekiem uswiadamiam sobie ile dobrych filmów przegapiłem gdy leciały w tv i teraz dopiero je nadrabiam. dzisiaj korzystając z urlopu przyszła kolej na "Bez wyjścia" z Hackmanem i Costnerem. Podzielam zachwyt młodego Mentala, niemniej zauważę, że choć film klimatem stoi tak zawiązanie intrygi - ten sztampowy romans jest... cóż sztampowa. Całe szczęście, że film w gruncie rzeczy nie był o tym. Ostatnia scena wywraca stolik i każe diametralnie inaczej oceniać reakcje Farrela w kontekście poszukiwania ruskiego szpiega i całej intrygi. No po prostu świetny obraz, z kapitalnym tematem muzycznym Mauriece'a Jarre:




(ja tam jakbym słyszał nieco Johna Carpentera)

Odpowiedz
Shelby Oaks
O ile pamiętam slepy dał temu czemu dość letnią, neutralną w tonie recenzję. Musiał być w wyjątkowo szczodrym nastroju.
Garść horrorowych klisz wyciętych z o wiele lepszych filmów (oczywiste skojarzenia: BWP, Dziecko Rosemary, Omen, Lake Mungo) przypadkowo posklejanych przez niedorozwoja albo raczej wczesny prototyp ai. Całą intryga opiera się na założeniu że wszystkie postacie, a zwłaszcza protagonistka, to skończeni debile. Naprawdę, nie przypominam sobie bardziej bezużytecznej bohaterki horroru niż Mia. A na koniec dostajemy
 Nie cierpię jak na koniec dostajemy
Wszelkie ciepłe uczucia (zdjęcia są niezłe, zwłaszcza użycie kolorów w sekwencji więziennej; aktorka grająca Riley jest bardzo sympatyczna, choć to widać bardziej w tych viralowych klipach na jutubie) wywietrzały podczas koszmarnego trzeciego aktu.
Zamierzam powtórzyć film z komentarzem Cuckmanna. Fascynuje mnie proces który doprowadził do powstania tej abominacji.
I got stuckmannized with no lube/10

Odpowiedz
Tak, też coś kojarzę ale filmu już kompletnie nie pamiętam poza tym jego komicznym zakończeniem. Po czasie śmiało mogę zmienić ocenę na parujące gówno/10. Ale tym komentarzem Stuckmanna to mnie zaciekawiłeś bo zupełnie nie widziałem, że taki nagrał, ale teraz też będę musiał sprawdzić bo gość wydaje się w miarę ogarnięty (chociaż lubi ściemniać i pierdolić głupoty) i ciekawy jestem, co on tam opowiada za bajki.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Na internecie znalazłem CAŁKOWICIE LEGALNĄ WERSJĘ od bratniego narodu wukraińskiego która zawiera też komentarz Krzysia.

Odpowiedz
Właśnie się w taką CAŁKOWICIE LEGALNĄ WERSJĘ zaopatrzam :) Ogólnie to przypomniało mi się, że Stuckamnn, w czasach kiedy jeszcze można go było nazywać recenzentem, miał taki segment, w którym gnoił i wyśmiewał chujowe filmy. Nazywało się toto 'Hilarocity Review", tutaj chyba najlepsza tego typu recka od niego:



I jakby miał jaja, to mógłby to samo zrobić teraz z tym swoim "Shelby Oaks" - luzie na pewno by go docenili za szczerość :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,264 245,676 02-06-2026, 14:52
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 24,076 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,305 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,466 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,759 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,470 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 726,151 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,419 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 330 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości