From ghoulies and ghosties
And long-leggedy beasties
And things that go bump in the night,
Good Lord, deliver us!
23-02-2009, 12:19
|
Oscary 2008
|
|
Owszem, nagroda dla Man on Wire. Natomiast początek Jackmana był świetny i Hathaway potrafi śpiewać ;) Bardzo podobało mi się to, że publiczność siedziała tak blisko sceny :)
[Obrazek: http://www.sloganizer.net/en/image,Eorath,blue,white.png]
From ghoulies and ghosties And long-leggedy beasties And things that go bump in the night, Good Lord, deliver us! 23-02-2009, 12:19
Gorsze filmy wygrywały, kto dziś pamięta Infiltrację, Zakochanego Szekspira czy Crash :wink: , oscary są fajne, ale rewelacyjne filmy nigdy nie mają wielkiego rozgłosu, i może to i dobrze, bo nie byłyby takie rewelacyjne z tą całą otoczką.
23-02-2009, 12:40
Ja po nagrodzie dla Ledgera zrezygnowałem. Nie pasował mi harmonogram ceremonii, który zakładał liczne reklamy (gruuuba przesada). Ciągnęło się to jak flaki z olejem. Gdyby nie Jackman, wstawka z Kamińskim i kilka pojedynczych numerów byłoby krucho.
Ale to nic, w radiowej trójce audycja była jeszcze gorsza m.in chyba z 10 razy puszczano "Jai ho" w formie przerywnika.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
23-02-2009, 12:47 simek napisał(a):Pierwszy raz oglądałem galę bez tłumacza i dużo dużo przyjemniej się to ogląda, na studio tylko wracałem na c+, bo tego tłumacza się słuchać nie da.Ekhem... Ale wiesz, że na C+ można sobie było zmienić wersję językową, nie? :P desjudi napisał(a):nie podobało mi się. baaaardzo mdła impreza, bardzo nieciekawa i pozbawiona tempa. Hugh Jackman swą nijakością idealnie wpasował się w oscarową nudę.Mdła? Toż to była najlepsza gala od lat. Owszem, najbardziej nudna pod względem wyników, z wyjątkiem nagrody dla Penna praktycznie pozbawionych zaskoczeń. Natomiast nowa formuła tę nudę rekompensowała. Fajna, pomysłowa, sympatyczna (świetny pomysł z tym usunięciem granicy między sceną a widownią). Widać, że organizatorzy naprawdę myśleli. Owszem, pewne rzeczy jeszcze nie były dopracowane (zbyt rozwlekłe laurki dla aktorów, latająca kamera przy In Memoriam, chaos przy piosenkach z Rahmanem, który odbierał nagrodę w sekundy po występie...), ale bądź co bądź to w pewnym sensie "nowy początek", więc chyba za rok będzie jeszcze lepiej. Przy okazji wesoło było patrzeć, jak trio w studiu C+ kompletnie nie czuje bluesa: narzekania już na pierwszą piosenkę Jackmana (jeden z lepszych początków gali, jakie pamietam), kompletne niezrozumienie występu Stillera (cóż, panowie M. i W. z pewnością są "ponad to" i nie śledzą tego, co się dzieje w szołbiznesie ;) ), czy zdziwienie zmieszane z oburzeniem, że w segmencie o komedii (Rogen+Franco+Kamiński+Apatow rządzą) były fragmenty poważnych filmów :) Fajny show (choć np. takiego Zacka Effrona wolałbym nie oglądać) i nie wiem, co Ci się nie podobało, des... :) Aha... i nie było Nicholsona. Koniec ery...? :(
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
23-02-2009, 14:28 desjudi napisał(a):- Wspominki 2008 - na liście zmarłych nie było Heatha Ledgera. Szczerze mówiąc myślałem, że coś przegapiłem, ale jednak czytając relacje nie tylko ja nie zauważyłem tej ewidentnej wpadki... Heath był w zeszłym roku. No i dostał Oscara, wszyscy płakali i w ogóle, więc jakby nie patrzeć - pożegnanie miał znakomite. A sama gala - ok. Jackman był niezły, choć było go mało, a pomysł z poprzednimi zwycięzcami mówiącymi do nominowanych wprowadził trochę świeżości i podkreślił, jak istotne są te nagrody (chociaż trochę przesadzono z długością tych monologów). Samo rozdanie przewidywalne (poza Pennem - szkoda mi Jenkinsa przede wszystkim, choć od początku miał małe szanse) i chyba dawno nie było takiego roku, gdzie główne nominacje kręcą się w okół 6-7 tych samych filmów. No i w większości nie będących specjalnie wyjątkowymi filmami. Ogólnie jednak na plus. Pomijając oczywiście nasze studio Oscarowe z C+, gdzie pan krytyk z wiecznie uniesioną brwią komentował wszystko wolnym, monotonnym głosem, a drugi pan krytyk odpowiadał mu równie ociężale. Na te ich monologi przełączałem na inny program, bo tego się słuchać nie dało. Aha - mimo wszystko zbijanie się z Phoenixa uważam za duże przegięcie. Ale za to Rogen, Franco i Kamiński RZĄDZĄ! Co za trio! Rozumiem, że teraz nasz słynny operator wystąpi w Pinapple Express 2? :) 23-02-2009, 14:37 Karol napisał(a):pomysł z poprzednimi zwycięzcami mówiącymi do nominowanych wprowadził trochę świeżości i podkreślił, jak istotne są te nagrodyNo właśnie, głównym plusem tego motywu było podkreślenie wagi już samych nominacji. Aha, nie wspomniałem o jeszcze innym plusie: łączenie nagród w bloki tematyczne, "obsługiwane" przez te same osoby. To także poprawiło tempo gali.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
23-02-2009, 14:48 Negrin napisał(a):To także poprawiło tempo gali....Które poświęcono na setki reklam. Ja niestety skapitulowałem przed ostatnimi, najważniejszymi nagrodami i podczas reklam zasnąłem (całe szczęście nic nie straciłem najwyraźniej). Karol napisał(a):Aha - mimo wszystko zbijanie się z Phoenixa uważam za duże przegięcie.Dlaczego? Wystawił się jak świeżak to go obśmiewają. 23-02-2009, 14:57
A ja myślałem że to naprawdę Phoenix :lol: Na chwilę musiałem dźwięk wyłączyć czy coś :)
Szkoda że Pacino nie było, i też trochę kłuł w oczy Brody obok De Niro, Douglasa, Hopkinsa i Kingsleya.. Szkoda że kolesiowi od Man on Wire nie upadła statuetka i się nie rozwaliła - byłoby śmiechu trochę :] A co robiła Miley Cyrus na dywanie to nigdy nie zrozumiem :wink: 23-02-2009, 15:04
mi tez sie gala podobala - zapowiadanie aktorow pretensjonalne i nadete, zac efron i robert pattinson wtf?!, pijany operator podczas filmikow (jakby nie mozna bylo dac rzut na ekran), radosna muzyka po nagrodzie dla ledgera... ale to wlasciwie wszystko, co bym wyrzucila. swietny pomysl z widownia; bloki tematyczne; scenografia; konwencja musicalu; przesympatyczny jackman...! chociaz coz, piosenek brakowalo, chociaz serce to okrojona wersja gran torino by mi zlamala, a tak, paradoksalnie, muzyka mi zwisala:)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
23-02-2009, 15:05
wychodzi na to, że jestem tutaj jedynym malkontentem. przez 15 lat żadna gala tak mnie nie wynudziła. ale winę zwalam na filmy.
23-02-2009, 15:33
No właśnie, gala była niezła, ale filmy średnie, reklamy mi zupełnie nie przeszkadzały, może dlatego, że transmisję oglądałam w necie i w czasie reklam sobie chodziłam na inne strony :wink: .Jak już to gale za kadencji Billyego Crystala były nudne i ciągnęły się do siódmej rano, teraz każda gala leci że człowiek się nie obejrzy a tu już oscara za najlepszy film przyznają.Bloki tematyczne też były o.k., tak powinno być bo szybciej idzie przyznawanie nagród, no i był polski akcent; Kamiński :wink: , więc nie ma co narzekać.
23-02-2009, 15:47
no coz - na samej gali w duzej mierze nie o filmy chodzi...
no coz, przynajmniej jeden film naprawde nieprzecietny i wyjatkowy zostal wyrozniony - i ma nawet polskiego dystrybutora:)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
23-02-2009, 15:49
Z wyników jestem jak najbardziej zadowolony, szczególnie z tcyh wszystkich statuetek które zgarnął Slumdog.
Co do samej ceremonii: nie było źle, nie nudziłem się, Jackman się sprawdził, miał świetne otwarcie. Drugi numer musicalowy był już gorszy. Sposób wręczania nagród aktorskich mnie zirytował, wolę klipy niż nudne, że niby od serca przemowy kolegów i koleżanek nominowanych. Natomiast nachalnej obecności żałosnych gwiazdek High Shit Musicalu i Zmierzchu litościwie nie skomentuję. W ogóle momentami miałem wrażenie że to nagrody MTV a nie Oscary. Montaż scen akcji z blockbusterów? Litości... PS. Zauważyliście jak bardzo zdenerwowana była Jennifer Aniston? Nic dziwnego, Brangelina siedziała w pierwszym rzędzie :D 23-02-2009, 15:51
Pytanie - gdzie znajdę ten filmik z Franco, Rogenem i Kamińskim? :lol:
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
23-02-2009, 16:17
Tutaj:
http://www.firstshowing.net/2009/02/22/judd-apatows-pineapple-express-oscars-comedy-short/ Mierzwiak napisał(a):Natomiast nachalnej obecności żałosnych gwiazdek High Shit Musicalu i Zmierzchu litościwie nie skomentuję. W ogóle momentami miałem wrażenie że to nagrody MTV a nie Oscary. Montaż scen akcji z blockbusterów? Litości...Faktycznie, wplatanie tych komercyjnych fragmentów to najsłabsze ogniowo "nowych" Oscarów. I myślę, że to akurat chybiony trick, bo gros docelowej widowni i tak nie ogląda rozdania tych nagród. A szczególnie zgrzytalo to z w sumie ceremonią bardzo klasyczną jeśli chodzi o ducha (musical, scenografia i ta "ciasna" widownia nawiązujące do rozdań sprzed kilkudziesięciu lat...).
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
23-02-2009, 16:26 desjudi napisał(a):- Wspominki 2008 - na liście zmarłych nie było Heatha Ledgera. Przeciez byl w In Memoriam w zeszlym roku. Koleś napisał(a):Jedyne niespodzianki, o ile można to tak nazwać, pozostawiały nieprzyjemny posmak (Penn, olanie Bashira). Racja. Dwie nie tyle najwieksze, co jedyne niespodzianki rozdania. Swoja droga, jesli sie nie myle, to rowniez dwie jedyne moje skuchy jesli chodzi o typowanie zwyciezcow. :) 23-02-2009, 17:12
Na Cracked.com jadą po gali jako po jednym z bardziej żenujących występów w historii, a na Jackmanie nie zostawiają suchej nitki... a wam się podobał. Ciekawe. :)
23-02-2009, 17:12 Artemis napisał(a):coz... alienka i eorath byly bardzo podekscytowane:) E tam ;) Kisielu nie było ;)
[Obrazek: http://www.sloganizer.net/en/image,Eorath,blue,white.png]
From ghoulies and ghosties And long-leggedy beasties And things that go bump in the night, Good Lord, deliver us! 23-02-2009, 17:22 freak_outXP napisał(a):Nie byłoby problemu (co kto lubi), gdyby nie właśnie to, że został on obsypany deszczem nagród, prestiżowych nagród, łącznie z tą najważniejszą. Czyli bezdennie głupi, kiczowaty, zerżnięty od kogoś innego, z bardzo słabym aktorstwem, dziurawym scenariuszem, jarmarcznym przesłaniem z pitoleniem o przeznaczeniu i miłości ważniejszej od pieniędzy tak, że mi rzygi w gardle stoją, taki film dostaje najważniejszego rycerzyka. musieli odreagować po zeszłorocznym wysypie ponurych filmów o pieniądzach ważniejszych niż miłość i ropie naftowej ważniejszej niż rodzina. swoja drogą, muszę w końcu obejrzeć te padlinę - a nóż widelec sie wzruszę:) 23-02-2009, 17:36 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| OSCARY 2027 | Spoilerowo | 8 | 305 |
13-04-2026, 20:14 Ostatni post: Mefisto |
|
| OSCARY 2026 | Pelivaron | 305 | 12,774 |
19-03-2026, 17:40 Ostatni post: Spoilerowo |
|
| OSCARY 2025 | Kryst_007 | 211 | 10,509 |
16-03-2025, 22:37 Ostatni post: Mefisto |
|
| OSCARY 2024 - wreszcie te nagrody mają sens | srebrnik | 307 | 22,885 |
12-03-2024, 12:38 Ostatni post: Krismeister |
|
| OSCARY 2023!! | Pelivaron | 236 | 19,123 |
15-03-2023, 16:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Oscary 2022 | Kryst_007 | 300 | 22,674 |
08-04-2022, 22:39 Ostatni post: zombie001 |
|
| Oscary 2021 | Kryst_007 | 188 | 23,539 |
19-05-2021, 12:32 Ostatni post: Lawrence |
|
| Oscary 2020 | Kuba | 550 | 55,985 |
11-02-2020, 12:47 Ostatni post: Pelivaron |
|
| Oscary 2019 | Kryst_007 | 783 | 82,821 |
04-04-2019, 21:13 Ostatni post: Cassel |
|
| Oscary 2018 | Mierzwiak | 631 | 73,652 |
09-03-2018, 00:02 Ostatni post: Pelivaron |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |