Ja się trochę rozczarowałem. Głównie przez po prostu GENIALNY prolog filmu, wyjaśniający prosty mechanizm kretynienia populacji, pomijając jego prawdziwość, to jeszcze był kapitalnie zrealizowany. Potem jest już po prostu dość słabo z pewnymi fajnymi przebłyskami, krytykującymi wszędobylską (współczesną) głupotę. Nie jest źle, ale po tym wstępie spodziewałem się takiej jazdy przez cały seans...
20-11-2009, 11:59






