Ukazywałem, że niemal zawsze się pokrywają, bo tak jest. O różnicy już też wielokrotnie pisałem. Aktor oceniający aktora patrzy na coś innego niż scenarzysta, montażysta lub scenograf. Dlatego nagrody Akademii dla mnie są bardziej wartościowe, szczególnie w przypadku rozbieżności, bo wtedy widać, że to co najbardziej wartościowe dla konkretnego fachu niekoniecznie jest najbardziej wartościowe w oczach innych. Zbieżności, których jest więcej są natomiast dowodem na to, że najczęściej myślą oni podobnie i mają takie same zdanie. W sumie dobrze, że wspomniałeś o tej tak zwanej "śmietance". Ja rzeczywiście bardziej wierzę wypadkowej opinii "śmietanki" aktorów reżyserów, scenarzystów i producentów o np. aktorach niż wypadkowej opinii 120 000 ludzi, z których część prawdopodobnie nigdy nie zagrała w filmie, a część grała zwłoki w kolejnych częściach "Pił".
31-03-2010, 01:02





