A ja pracuję na hali z operatorem wózka widłowego, ale dalej nie wiem jak sie go obsługuje...
(przenośnia)
(przenośnia)
30-03-2010, 23:48
|
Oskary i Złote Maliny 2010 - wasze typy
|
|
A ja pracuję na hali z operatorem wózka widłowego, ale dalej nie wiem jak sie go obsługuje...
(przenośnia) 30-03-2010, 23:48 Craven napisał(a):Pogratulować wiary. To samo mogę powiedzieć o Twojej wierze w to, że Angelina nie zna różnicy między sound i sound editing. Skąd to przekonanie. Ty i ja to wiemy, a nie robimy filmów (tzn. ja nie, nie wiem jak Ty). Angleina robi filmy, sporo ich już zrobiła, głównie jako aktorka. Co więcej, była nawet reżyserem filmu dokumentalnego. Specyfika filmu dokumentalnego niejako wymusza większe manewrowanie dźwiękiem (offami, dźwiękami środowiskowymi) i na pewno daje większe możliwości kreacji w tym względzie. Craven napisał(a):Jesteś jak zacięta płyta. Już wcześniej o tym pisałem. Jak czytam czyiś osąd to aby w niego uwierzyć chciałbym mieć jakieś dowody. Tylko dlatego pytam. Prawda jest taka, że gdybyś je miał to dawno byś je przytoczył i zamknął mi usta. 30-03-2010, 23:52 Perfik napisał(a):A ja pracuję na hali z operatorem wózka widłowego, ale dalej nie wiem jak sie go obsługuje... Masz jeszcze jakieś równie "konkretne" dowody, czy to wszystko co masz do powiedzenia na ten temat? 30-03-2010, 23:54
Przepraszam, czy Oscary to jest dobro narodowe, że jojczycie na tryb wyłaniania zwycięzców? Jest sobie amerykańska akademia filmowa i ona sobie postanowiła, że jej członkowie będą przyznawać nagrody. Do czego, przepraszam, macie zastrzeżenia? Że grupa ludzi po swojemu przyznaje nagrody? Barnaby dobrze napisał - na tym forum również są przyznawane nagrody. Przyznawane przez kompletnych amatorów, których charakteryzuje tylko to, że lubią kino i interesują się nim. Myślisz, Perfik, że to stawia forumowiczów w lepszej sytuacji niż Dustina Lance'a Blacka, tudzież pierwszego z brzegu dźwiękowca? A jeśli nie, to dlaczego forumowicze KMF (tudzież inne grupki kinomanów, którzy przyznają własne nagrody) mogą nagradzać co chcą i nie patrzy im się w kompetencje, a akademikom owszem? Tylko dlatego, że Oscary coś znaczą, a Raulki nic? To bez znaczenia - jedno i drugie jest nagrodą przyznawaną przez określoną grupę ludzi. Znaczenie Oscarów nie wzięło się znikąd. Widocznie jednak z jakiegoś powodu decyzje Akademików - w różnych kategoriach, niekoniecznie związanych z ich polem działalności - spotykały się z odpowiednim szacunkiem, by wyrobić Oscarom tę markę.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
30-03-2010, 23:54
Żadną da mnie nowością jest to, że montażyści dźwięku/muzyki i ich autorzy pracują razem. Wystarczy zobaczyć parę making-ofów. Ale nie pisałem nigdzie wcześniej o tym, że nie podoba mi się sytuacja w której montażyści dźwięku głosują na dźwiękowców.
To, że dajmy na to Gloria Foster spotkała na planie iluś tam dźwiękowców w mojej opinii nie czyni jej specjalistą w tej dziedzinie. Ma w takim razie kilka wyjść: 1. W sumie najuczciwsze - nie głosuje wcale 2. Wybiera tego, który dostał nagrodę Gildii 2. Głosuje na film w którym zagrała (jeśli jest nominowany) 3. Szuka wśród nominowanych znajomego nazwiska 4. Wybiera film który jej się najbardziej podoba 5. Biorąc pod uwagę, że ma ponad 90 lat i szanse, że widziała drugą część "Transformersów" są bliskie zeru - używa metody chybił trafił Cytat:Myślisz, Perfik, że to stawia forumowiczów w lepszej sytuacji niż Dustina Lance'a Blacka, tudzież pierwszego z brzegu dźwiękowca? A jeśli nie, to dlaczego forumowicze KMF (tudzież inne grupki kinomanów, którzy przyznają własne nagrody) mogą nagradzać co chcą i nie patrzy im się w kompetencje, a akademikom owszem? Tylko dlatego, że Oscary coś znaczą Kiedy już Raulki będą nagrodami szeroko komentowanymi na całym świecie, znajdą się ludzie, którzy będą psioczyć na Wasze kompetencje 31-03-2010, 00:08
Randy Thom, guru dźwiękowcow
The term sound design is used most often to refer to the process of fabricating "special" sound effects, whether the raw sounds for that process come from new recordings, sounds from existing libraries, or a combination. But that is only one small part of the larger vision Walter (Murch) and Ben (Burtt) had in mind when they did their groundbreaking work 25 years ago. Their idea was that many films could benefit enormously from having a sort of "Director Of Sound," with responsibilities somewhat analogous to that of the film's Production Designer or the Director Of Photography. Someone who, working with the film's Director, Writer, Editor, etc. could try to figure out how to coordinate the film's appeal to the ear. 31-03-2010, 00:09 Barnaby napisał(a):Natomiast jeżeli jesteś stuprocentowo pewien, że było jak mówisz to ja bym chciał wiedzieć skąd. Tak po prostu jest i tyle - to nie jest totolotek, żeby sobie strzelać i typować, Akademia jest po prostu w pewnych sprawach przewidywalna i tyle.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 31-03-2010, 00:17 Perfik napisał(a):1. W sumie najuczciwsze - nie głosuje wcale Czemu niegłosowanie na dźwiękowca jest najuczciwsze? Film to dzieło tworzone prze grupę ludzi, a nie samych aktorów lub samych dźwiękowców. Podobną grupą jest Akademia, złożona z aktorów, reżyserów i wszystkich członków ekipy filmowej. Aktor nie jest proszony o ocenianie filmu pod względem dźwiękowym z punktu widzenia dźwiękowca, tylko z punktu widzenia aktora. Podobnie reżyser, montażysta itp. Każdy z nich ma inny pogląd na dany wycinek realizacji dzieła filmowego i to właśnie jest najbardziej wartościowe w tej nagrodzie. Gdyby głosowali tylko "swoi na swoich" to nagrody nie różniłyby się niczym od nagród Gildii. Oprócz tego to jak zwykle wymienione przez Ciebie punkty to tylko przypuszczenia. Prawda jest taka, że nie wiemy, ani Ty ani ja, na kogo głosuje i dlaczego to robi. 31-03-2010, 00:19 Barnaby napisał(a):Gdyby głosowali tylko "swoi na swoich" to nagrody nie różniłyby się niczym od nagród Gildii. Różniłaby się. Chociażby tym, że w Akademii mamy samą "śmietankę" a w takiej np. Gildii Aktorów ponad 120 000 członków. Część z nich prawdopodobnie nigdy nie zagrała w filmie, część grała zwłoki w kolejnych częściach "Pił". Cytat:Oprócz tego to jak zwykle wymienione przez Ciebie punkty to tylko przypuszczenia. Prawda jest taka, że nie wiemy, ani Ty ani ja, na kogo głosuje i dlaczego to robi. Akademicy to też ludzie więc wydaje mi się że wymienione przeze mnie punkty są całkiem możliwe. 31-03-2010, 00:24 Mefisto napisał(a):Tak po prostu jest i tyle - to nie jest totolotek, żeby sobie strzelać i typować, Akademia jest po prostu w pewnych sprawach przewidywalna i tyle. Przykro mi, ale "Tak po prostu jest i tyle" to dla mnie za słaby argument. Zgadzam się natomiast, że akademia jest przewidywalna. Głównie dlatego, że jej członkowie, są najczęściej członkami Gildii lub Stowarzyszeń odpowiednich swojemu fachowi. Jeżeli ktoś uważa, że czyjeś osiągnięcie za najlepsze będzie go chciał nagrodzić zarówno w swojej Gildii/Stowarzyszeniu jak i na gali oscarowej. Perfik napisał(a):Różniłaby się. Chociażby tym, że w Akademii mamy samą "śmietankę" a w takiej np. Gildii Aktorów ponad 120 000 członków. Część z nich prawdopodobnie nigdy nie zagrała w filmie, część grała zwłoki w kolejnych częściach "Pił". To czemu w większości przypadków się nie różnią? 31-03-2010, 00:25 Barnaby napisał(a):To czemu w większości przypadków się nie różnią? Nie mówię, że wyniki by się różniły. Różnica pomiędzy nagrodami Gildii a Oscarami jest jedna - PRESTIŻ. Przeciętny Kowalski/Smith, który od wielkiego dzwonu wybierze się do kina, zapewne nawet nie wie o istnieniu jakiś tam gildii, ale o Oscarach słyszał na pewno (chyba, ze nie ogląda tv, nie czyta gazet i nie zagląda do internetu) 31-03-2010, 00:39 Perfik napisał(a):Różnica pomiędzy nagrodami Gildii a Oscarami jest jedna - PRESTIŻ. Serio widzisz tylko jedną różnicę? Sam przecież przed chwilą podałeś inną, ilość i "jakość" członków. No to ja już nie wiem co uważasz za bardziej wartościowe, nagrodę "śmietanki" wszystkich dziedzin filmu, czy nagrodę większej ilości grupy jednej profesji? 31-03-2010, 00:46
A ty jaką widzisz róznicę, skoro kilkaset postów wcześniej wykazywałeś, że nagrody Akademii i Gildii niemal zawsze sie pokrywają? I właściwie to nigdzie nie pisałem, którą nagrodę uważam za wartościowszą. Ale jeśli już o to pytasz, to jednak nagrody stowarzyszeń.
31-03-2010, 00:53
Ukazywałem, że niemal zawsze się pokrywają, bo tak jest. O różnicy już też wielokrotnie pisałem. Aktor oceniający aktora patrzy na coś innego niż scenarzysta, montażysta lub scenograf. Dlatego nagrody Akademii dla mnie są bardziej wartościowe, szczególnie w przypadku rozbieżności, bo wtedy widać, że to co najbardziej wartościowe dla konkretnego fachu niekoniecznie jest najbardziej wartościowe w oczach innych. Zbieżności, których jest więcej są natomiast dowodem na to, że najczęściej myślą oni podobnie i mają takie same zdanie. W sumie dobrze, że wspomniałeś o tej tak zwanej "śmietance". Ja rzeczywiście bardziej wierzę wypadkowej opinii "śmietanki" aktorów reżyserów, scenarzystów i producentów o np. aktorach niż wypadkowej opinii 120 000 ludzi, z których część prawdopodobnie nigdy nie zagrała w filmie, a część grała zwłoki w kolejnych częściach "Pił".
31-03-2010, 01:02 Barnaby napisał(a):Ja rzeczywiście bardziej wierzę wypadkowej opinii "śmietanki" aktorów reżyserów, scenarzystów i producentów o np. aktorach niż wypadkowej opinii 120 000 ludzi, z których część prawdopodobnie nigdy nie zagrała w filmie, a część grała zwłoki w kolejnych częściach "Pił". Z tym, że wszyscy członkowie Gildii Aktorów, są albo czynnymi aktorami, albo są nimi przynajmniej z wykształcenia, więc jaki by ich poziom aktorstwa nie był coś o tej sztuce wiedzą. Barnaby napisał(a):Aktor oceniający aktora patrzy na coś innego niż scenarzysta, montażysta lub scenograf. Wytłumacz bo nie czaję... Czyli scenograf nie zwraca uwagi na poziom aktorstwa, tylko na to jak aktor wypada w scenografii, czy jak? 31-03-2010, 01:23 Perfik napisał(a):Kiedy już Raulki będą nagrodami szeroko komentowanymi na całym świecie, znajdą się ludzie, którzy będą psioczyć na Wasze kompetencjeOczywiście, że tak - bo ludzie to gatunek lubiący psioczyć. I kiedy się już tacy znajdą - to będzie to równie głupie jak teraz w odniesieniu do Oscarów.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
31-03-2010, 01:33
To, że nasze psioczenie niczego w regulaminie przyznawania tych nagród nie zmieni nie oznacza od razu, ze jest głupie :)
31-03-2010, 01:37
Oczywiście, że nie oznacza. Byłoby to nielogiczne. Jest ono głupie całkowicie niezależnie.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
31-03-2010, 01:41 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Złote Globy | Lawrence | 1,143 | 127,875 |
14-01-2026, 13:29 Ostatni post: Spoilerowo |
|
| Złote Maliny | Pelivaron | 117 | 22,549 |
12-03-2023, 17:14 Ostatni post: Pitero |
|
| Węże - Polskie Maliny | Gal Anonim | 50 | 15,565 |
16-04-2022, 13:55 Ostatni post: OGPUEE |
|
| Złote Kraby 2014 | desjudi | 29 | 9,125 |
16-01-2015, 01:11 Ostatni post: Mefisto |
|
| Oskary 2013 | salad_fingers | 411 | 74,650 |
03-08-2013, 01:49 Ostatni post: Albertino |
|
| Złote Maliny 2008 | Snuffer | 24 | 5,410 |
22-02-2009, 19:09 Ostatni post: Jakuzzi |
|
| ZŁOTE KRABY 2009 (nagrody KMF za rok 2008) | DUX | 36 | 7,597 |
10-02-2009, 20:48 Ostatni post: Negrin |
|
| ZŁOTE KRABY 2008 - WYNIKI | Karol | 62 | 10,212 |
26-01-2009, 13:31 Ostatni post: Craven |
|
| Złote Lwy | military | 4 | 2,014 |
04-10-2008, 14:16 Ostatni post: Negrin |
|
| Złote Globy 2007 | Gal Anonim | 8 | 2,914 |
30-01-2008, 17:47 Ostatni post: Karol |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |