Nie odważyłbym się na śmiałe stwierdzenie, że któryś Resident jest "najlepszy". To tak jakby mówić, że dany szczep eboli jest najlepszy, bo na razie były tylko trzy epidemie.
Resident 1 - film powiedzmy że poprawny do momentu, w którym pojawiają się zombi, a Anderson, podkreślając klimat niepewności i grozy, zaczyna NAPIERDALAĆ TECHNIAWĄ! Potem już jest z górki. 1/10
Resident 2 - w sumie film tak zły, że aż śmieszny, więc dam mu 2/10 na pocieszenie.
Resident 3 - reżyser: Russel Mulcahy? O rly? Czy jakiś kosmiczny klon przejął jego ciało i perfidnie niszczy jego reputację? 1/10
Resident 1 - film powiedzmy że poprawny do momentu, w którym pojawiają się zombi, a Anderson, podkreślając klimat niepewności i grozy, zaczyna NAPIERDALAĆ TECHNIAWĄ! Potem już jest z górki. 1/10
Resident 2 - w sumie film tak zły, że aż śmieszny, więc dam mu 2/10 na pocieszenie.
Resident 3 - reżyser: Russel Mulcahy? O rly? Czy jakiś kosmiczny klon przejął jego ciało i perfidnie niszczy jego reputację? 1/10
10-09-2010, 20:43






