Wspomniany przez Shamara RE: Degeneration, mimo tego, że w sumie trzyma się klimatu gier bardziej niż seria Andersona, to pustak, na którego szkoda marnować czasu. Niewiele dobrej akcji, bohaterowie zdają się zachowywać zupełnie inaczej niż w grach (zwłaszcza Leon, który przez cały film ma kija w tyłku), dużo bełkotu i ogólnie nuda. Dodatkowo animacja prezentuje się lekko przedpotopowo. Jedyny plus jaki mi się na tę chwilę przypomina, to walka z ostatnim bossem, a konkretnie jego wygląd (sentyment do RE 2) oraz fajne, acz wyjątkowo krótkie mini-parkour w wykonaniu Leona.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
11-09-2010, 16:48






