jarod napisał(a):Wojny Rzymian z barbarzyńcami nie wyglądały jak w Gladiatorze, nie były to mega wielkie starcia olbrzymich oddziałów i brakowało takim potyczkom efektowności wbrew pozorom
Nie chodzi mi o wielką batalię. Miałem po prostu wrażenie braku przestrzeni. Wręcz widziałem oczami wyobraźni te mikrofony powyżej i techników nieopodal. I kilkunastu gości którzy udają, że się biją. Nie miałem wrażenia, że oglądam część większej całości. Ale to subiektywne odczucie, czego dowodzi fakt, iż Ty odbierasz to inaczej. Mnie nie przypasiło :)
Ech, mógłby ktoś w końcu sfilmować masakrę Rzymian w Lesie Teutoburskim... A może sfilmował, tylko o tym nie wiem?
Cytat:Z innej beczki - najbardziej kultowy kawałek dialogu, jaki kiedykolwiek usłyszałem w produkcji TV: "nie wstanę z łózka, dopóki czegoś nie wyrucham". W ogóle Purefoy miecie - w pierwszej serii pozostawał w cieniu Hindsa, teraz sam jest postacią wiodącą i radzi sobie wybornie. W Solomonie Kane nie pokazał nawet cienia tej charyzmy, jaką dysponuje w tym serialu.
Marek Antoniusz jest w tym serialu genialny, doskonały, najlepszy! Na kolana, psy! Zasługa to jego kunsztu, ale także świetnie rozpisanej roli. Sceny po zabójstwie Cezara oglądałem chyba z pincet razy. Miazga!
fb.com/bart.poznaniak
06-10-2010, 12:38






