Nie będę odkrywczy i też napiszę, że Hoskins po prostu wgniata w fotel. Jest tak wiarygodny i wyrazisty, że ciężko sobie wyobrazić innego madafaki w tej roli (chyba że Danny'ego Devito ;)).
Sceny walki bardzo dobre. Ja dzielę ten film na momenty przed naparzanką i po niej. Jest szybko, brutalnie, czasami prymitywnie (gryzienie, ciągnięcie za włosy itd.). A najważniejsze, że nie jest krótko.
Muza owszem, dobrze komponuje się z filmem, ale bez orgazmów. Jest jak najbardziej poprawnie, i tyle.
Nawet nie wspomnę o tym, że końcówka jest rzygo-pędna, bo to już napisano wcześniej ;).
Ogółem film jak najbardziej do obejrzenia, chociaż mam wrażenie, że z historii dałoby się wycisnąć więcej.
Sceny walki bardzo dobre. Ja dzielę ten film na momenty przed naparzanką i po niej. Jest szybko, brutalnie, czasami prymitywnie (gryzienie, ciągnięcie za włosy itd.). A najważniejsze, że nie jest krótko.
Muza owszem, dobrze komponuje się z filmem, ale bez orgazmów. Jest jak najbardziej poprawnie, i tyle.
Nawet nie wspomnę o tym, że końcówka jest rzygo-pędna, bo to już napisano wcześniej ;).
Ogółem film jak najbardziej do obejrzenia, chociaż mam wrażenie, że z historii dałoby się wycisnąć więcej.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
18-11-2007, 15:17





