1/10 dostaje ode mnie każdy film na którym walczę sam ze sobą żeby go w cholerę nie wyłączyć, a do tego przy którym co chwila z takiego czy innego powodu włącza się facepalm mode.
Totalnie dennych niskobudżetowych badziewi, których nawet nie zaczynam oglądać, o obejrzeniu do końca nie wspominając, moja skala nie obejmuje bo nie ma takiej potrzeby (ale zawsze mogą dostać 0/10).
Totalnie dennych niskobudżetowych badziewi, których nawet nie zaczynam oglądać, o obejrzeniu do końca nie wspominając, moja skala nie obejmuje bo nie ma takiej potrzeby (ale zawsze mogą dostać 0/10).
11-01-2011, 21:09





