nie chodzi o to, że ludzie mówią/nie mówią "O Boże". chodzi o to, że w tym 5-minutowym fragmencie wszyscy mówią "O Boże!". to się nazywa CENZURA, a ja nienawidzę cenzury jak jasna cholera. polecam przysłuchać się rozmowom dobiegającym spoza kadru. polecam obejrzeć jakikolwiek film katastroficzny albo horror z potworami/kosmitami z kategorią R i porównać reakcje bohaterów.
jak już kiedyś pisałem, brak bluzgów to tylko pierwszy sygnał, wierzchołek góry lodowej, zwiastujący coś większego. może sie na przykład zdarzyć, że potwór cudownie ominie matkę z dzieckiem, bo... bo to matka z dzieckiem, a pisane na wodzie prawo wyraźnie powiada, że matki z dziećmi nie mogą ginąć rozdeptane przez potwora.
brak bluzgów to dla mnie ostrzeżenie: "Mental, zastanów się zanim pójdziesz na film, może być naiwnie".
jak już kiedyś pisałem, brak bluzgów to tylko pierwszy sygnał, wierzchołek góry lodowej, zwiastujący coś większego. może sie na przykład zdarzyć, że potwór cudownie ominie matkę z dzieckiem, bo... bo to matka z dzieckiem, a pisane na wodzie prawo wyraźnie powiada, że matki z dziećmi nie mogą ginąć rozdeptane przez potwora.
brak bluzgów to dla mnie ostrzeżenie: "Mental, zastanów się zanim pójdziesz na film, może być naiwnie".
16-12-2007, 17:39






