Nie kamyki i nie słońce, ale pomysłowość. Konceptu nie można twórcom odmówić. Co więcej, na pewno obejrzę ten film. Po części ze względu na sposób promocji. Nie każdy trailer/teaser musi być podawaną w opętańczym tempie sekwencją głupkowatych scen akcji, poprzedzoną "spokojnym" wstępem. Na filmy, których pierwotnie nie zamierzałem oglądać, zdarza mi się chodzić właśnie dlatego, że komuś się chciało wysilić mózgownicę.
01-01-2007, 20:59






