"King Kong" Petera Jacksona to infantylna CGI sraka. Jak mój ojciec zobaczył wczoraj walke Konga z tyranozaurami oraz bieg miedzy nogami diplodoków, to zrobił tak zamaszyste facepalmy, że z powodu uwolnionej energii nabił sobie głową guza na plecach.
15-10-2011, 12:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-10-2011, 12:16 przez Gwahlur.)






