Mefisto napisał(a):Do jego obejrzenia zachęciła mnie, co by nie mówić, rewelacyjna wręcz kampania reklamowaJa się tak trochę na boku zapytam: rewelacyjna kampania reklamowa? W sensie w którym miejscu? Bo możliwe (poważnie!) coś przeoczyłem. O tym filmie jako takim nie wiedziałem nic poza tym, co widziałem na mieście (żałosne plakaty, jeszcze bardziej żałosne figurki porozstawiane po przystankach na mieście) -- i już to zniechęciło jak mało co. Po tej reklamie ja osobiście spodziewałem się... dokładnie tego, co opisujesz w całym swoim poscie :)
Przepraszam za te trzy grosze -- i dziękuję, że potwierdziłeś moje przeczucia :)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
19-11-2007, 16:07






