Tak, jest mniej kuriozalny, albowiem wyraźnie jest mowa, że "obrączkę" może zniszczyć jedynie piekielny żar tego akurat wulkanu. To mi wystarczy.
EDIT
I tak uważam, że szastasz "dziesiątkami". Na twojej liście u dołu są aż trzy. Tymczasem ja w XXI wieku z czystym sumieniem mógłbym wystawić raptem dwie - Eastwoodowi za "Million dollar baby" i Cauronowi za "Children of Men".
EDIT
I tak uważam, że szastasz "dziesiątkami". Na twojej liście u dołu są aż trzy. Tymczasem ja w XXI wieku z czystym sumieniem mógłbym wystawić raptem dwie - Eastwoodowi za "Million dollar baby" i Cauronowi za "Children of Men".
29-01-2007, 17:32






