W związku ze zbliżającą się premierę "Promka" postanowiłem nadrobić ostatnie dwie części powiązane (luźniej) za tą prominentną franczyzą i na pierwszy ogień poszedł oczywiście AVP.
W pytę film! Pewna reżyserka ręka Paula W.S. Andersona jak zwykle prowadzi nas przez chirurgiczną choreografię przednio wykonanych sekwencji akcji, kipiące od niepokojącego, mrożącego w krew żyłach klimatu sceny oraz wielowymiarowe, wyśmienicie zagrane postacie. Eklektyczne w wykonaniu wnętrze świątyni czy też syntetyczny sznyt statku Predatorów utrzymują nas w przekonaniu, że Anderson zatrudnia najlepszych fachowców od scenografii. Zresztą, czy mógłbym powiedzieć coś innego o charakteryzacji Predziów? Kolejnym z trademarków Andersona jest subtelny, wyrafinowany humor. Brawa za slo-mo - wiedziałem, czego brakuje mi w alienowej franczyzie. Mam nadzieję, że Ridley pojmuje, iż to musi być część kanonu i nie będzie próbował nam wpoić jakiś baj o Annunakach, w końcu zawsze czułem, że w azteckiej architekturze jest coś predziowatego. Dopiero teraz pojmuję, jak uboga była mitologia Aliena bez tego filmu! Haters gonna hate.
Już się nie mogę doczekać, aż położę łapki na sequelu, oby trzymał poziom z najwyższej półki.
W pytę film! Pewna reżyserka ręka Paula W.S. Andersona jak zwykle prowadzi nas przez chirurgiczną choreografię przednio wykonanych sekwencji akcji, kipiące od niepokojącego, mrożącego w krew żyłach klimatu sceny oraz wielowymiarowe, wyśmienicie zagrane postacie. Eklektyczne w wykonaniu wnętrze świątyni czy też syntetyczny sznyt statku Predatorów utrzymują nas w przekonaniu, że Anderson zatrudnia najlepszych fachowców od scenografii. Zresztą, czy mógłbym powiedzieć coś innego o charakteryzacji Predziów? Kolejnym z trademarków Andersona jest subtelny, wyrafinowany humor. Brawa za slo-mo - wiedziałem, czego brakuje mi w alienowej franczyzie. Mam nadzieję, że Ridley pojmuje, iż to musi być część kanonu i nie będzie próbował nam wpoić jakiś baj o Annunakach, w końcu zawsze czułem, że w azteckiej architekturze jest coś predziowatego. Dopiero teraz pojmuję, jak uboga była mitologia Aliena bez tego filmu! Haters gonna hate.
Już się nie mogę doczekać, aż położę łapki na sequelu, oby trzymał poziom z najwyższej półki.
18-05-2012, 11:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-05-2012, 11:43 przez Galadh.)





