Sugerujesz, że np. w pierwszym sezonie "The Wire" mieliby się śmiać z McNulty'ego w policji rzecznej? Albo w pierwszym sezonie "Lost" z kościołów? Serial w takiej formie, w jakiej jest TAS przedstawia swoisty czas rzeczywisty. Każdy kolejny odcinek jest następną fazą życia bohaterów. Nie ma nawiązań do przyszłości, bo twórcy jej jeszcze nie wymyślili, i bo jeszcze nie nastąpiła. No ale ogólnie chodzi, o to że JLU czy "Superman TAS" są spin-offami tej serii, nie odwrotnie. "Batman Beyond" to pełnoprawna kontynuacja TASu, który zaczął się od zakładania, że nie ma JLU. To oddzielny twór, nie wymagający znajomości innych seriali z uniwersum i to o nim jest ten temat.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
-- Laozi
13-08-2012, 00:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-08-2012, 00:15 przez Hitch.)





