Aż ile? Nie pisałem, że trup pada co chwilę w każdym odcinku. Dużo śmierci jest subtelnych, ale jest. Np. ochroniarze Powersa w starciu z Mr. Freeze. Facet zamraża ich i raczej potem nikt ich nie odmraża. Batman olewa sprawę, podobnie scenarzyści. To mrugnięcie okiem w stronę dojrzalszego widza, bo dzieciarnia i tak uwagi nie zwróci. Albo policja vs. Kurara. Jasne, nie widać ran, krwi i odrąbanych członków. Ale widać jak kolejno spadają z pociągu. Nikt chyba nie sądzi, że mają spadochrony na takie wypadki lub spadają na miękkie poduszeczki :)
No i w drugim sezonie zdecydowanie śmiertelność została jeszcze bardziej ukrócona, nawet ta finezyjna. Choć już w drugim odcinku drugiej serii mamy do czynienia z klawą historią "żywego trupa", który nie dość, że jest bardzo graficznie ukazany (najstraszniejsze są jego... nogi. Brrr) to i kończy w definitywny oraz smutny sposób.
No i w drugim sezonie zdecydowanie śmiertelność została jeszcze bardziej ukrócona, nawet ta finezyjna. Choć już w drugim odcinku drugiej serii mamy do czynienia z klawą historią "żywego trupa", który nie dość, że jest bardzo graficznie ukazany (najstraszniejsze są jego... nogi. Brrr) to i kończy w definitywny oraz smutny sposób.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
-- Laozi
18-12-2012, 21:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-01-2013, 16:07 przez Hitch.)





