Oczywiście, że ma: znakomitą muzykę Johna Barry'ego, Jeffa Bridgesa (x10 lepszego od Adriena Brody'ego w roli "bohatera męskiego"), świetne efekty specjalne jak na dany rok, bardzo krwawe zabicie tytułowej małpy, i coś by jeszcze się znalazło (np. względem wersji Jacksona wygrywa też krótszym czasem trwania). Niestety film psuje wątek Konga i blondyny (ona nie wiedzieć czemu raz go lubi a raz nie, a ten chciałby ją tylko "posunąć") i owa blondyna (Jessica Lange w roli Dwan to jedna z najbardziej denerwujących postaci filmowych EVAH)!
Wersji z '33 nie komentuje, bo ledwie dotrwałem do końca, a gdy chciałem kiedyś powtórzyć, to nigdy się nie udało. :(
Wersji z '33 nie komentuje, bo ledwie dotrwałem do końca, a gdy chciałem kiedyś powtórzyć, to nigdy się nie udało. :(
01-01-2013, 15:29





