P.S. Po ochłonięciu daje Niepamięci 7/10 , wiec nie jest tak źle. Muzyka i całkiem smutna , nostalgiczna wizja całości robią swoje. Na pewno nie jest to film na raz i moja ocena na pewno się jeszcze zmieni, bo przez te chujowe warunki w kinie nie mogłem się w ogóle wczuć... Nie wiem czemu ale najbardziej wkurzała mnie obecność Zoe Bell. Lasia raczej kojarzy mi się Death Proofem i z filmami kategorii C, w których nic nie mówi albo ginie >> strasznie irytująca morda :P
20-04-2013, 10:18





