u mnie podobnie, sama czołówka, i to nie tylko lat 70. - "Barry Lyndon" to zdecydowanie najpiękniej i najciekawiej zrobiony film, jaki widziałem (o szczegółach pisze Adi), a "Mechaniczna" to wiadomo, już gdzieś uzasadniałem. Zresztą, w latach 60. filmy Kubricka to również sam czubek osiągnięć kinematograficznych - "2001", "Dr Strangelove", "Lolita"...
10-05-2013, 10:56





