(20-05-2013, 18:49)Monika napisał(a): Dla Ciebie najdurniejsze a dla mnie najpiękniejsze.
Bo film jest ładny, ale jak widać niektórym tylko to wystarcza do miana zajebistego kina...
Cytat:W ogóle to nie rozumiem, co jest szpanerskiego lub coolowatego w retrospekcji meczu...
Napisałaś, że film nie sili się na bycie cool, a przecież ta historyjka to właśnie taki przypadek. Motyw z dupy o dupie, tylko po to by było patriotycznie i główny bohater mógł poszpanować przed widzem.
(20-05-2013, 18:55)Mierzwiak napisał(a): Na naszych oczach Mefisto odkrywa prawa, jakimi rządzi się kino/scenopisarstwo. Niebywałe!
Chyba ręka reżysera, niezależna od skryptu, w którym było to zapewne jedno krótkie zdanie. Podobał Ci się film, to popuszczaj dalej w gacie, ale nie zamarkujesz swoją przyciężką ironią faktu, że jest on zbudowany na ostrych sucharach i ta scena jest jedną z najbardziej przegiętych ever, bo Kosinski za bardzo wziął sobie do serca słówko "slowly".
Cytat:Oblivion był którym dokładnie filmem, jaki zobaczyłeś w życiu? Czwartym?
Gdyby tak było, to wtedy piał bym z zachwytu - jak... Ty :)
Cytat:ale to co mnie w nich najbardziej zafascynowało, to te niesamowite odgłosy, które wydawały. Mega creepy, mega zajebiste.
Oho, w następnej linijce dowiemy się pewnie, że Oblivion leczy raka.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
20-05-2013, 19:54





