(20-05-2013, 19:54)Mefisto napisał(a): Napisałaś, że film nie sili się na bycie cool, a przecież ta historyjka to właśnie taki przypadek. Motyw z dupy o dupie, tylko po to by było patriotycznie i główny bohater mógł poszpanować przed widzem.
Motyw z dupy? Ktoś tutaj nie ogląda uważnie filmu albo nie potrafi łączyć prostych faktów. Ta scena ma dwa wymowne elementy w kontekście całej fabuły:
- oto Tomek, który ma wymazane wspomnienia będąc na stadionie przypomina sobie jakiś stary mecz, starych zawodników którym kiedyś kibicował, których kochał, których w jakiś sposób podziwiał. Co już nam sugeruje (a jest to początek filmu), że jego wymazana pamięć wcale nie jest do końca tak wyczyszczona.
- ta scena ma być również sentymentalna i pokazywać, że Tomek wciąż kocha swoją planetę, przeszłość i swoje korzenie. A przecież jak można kochać swoją przeszłość, korzenie, skoro teoretycznie wszystko to zostało wymazane. Tomek nie powinien mieć przeszłości, swoich korzeni. A jednak je ma...
PS: bredzisz. :)
20-05-2013, 20:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-05-2013, 20:04 przez Monika.)





