Kiedyś dawno temu, bodaj w jakimś Secret Service czytałem jakieś wywody na temat sensu scen świętowania na koniec Jedi, z których wynikało, że na dobrą sprawę nie wiadomo z czego się na co niektórych z tych planet cieszono, niestety nie pamiętam już jakie tam przedstawiono argumenty.
Zrobiłem sobie ostatnio jednego wieczora maraton starej trylogii we wspomnianej wcześniej wersji "despecialized" (720p) i to jest wersja jaką będę pokazywał dzieciom
Też uważam, że żadne zmiany nie były potrzebne (choć nowa muzyka w końcówce Jedi faktycznie jest fajna), Lucas mógł sobie wprowadzać poprawek ile chciał i nie miałbym absolutnie nic przeciwko gdyby było to potem dostępne w wypasionym wydaniu zawierającym wszystkie wersje (vide Blade Runner), a tak to niech spierdala.
Zrobiłem sobie ostatnio jednego wieczora maraton starej trylogii we wspomnianej wcześniej wersji "despecialized" (720p) i to jest wersja jaką będę pokazywał dzieciom
Też uważam, że żadne zmiany nie były potrzebne (choć nowa muzyka w końcówce Jedi faktycznie jest fajna), Lucas mógł sobie wprowadzać poprawek ile chciał i nie miałbym absolutnie nic przeciwko gdyby było to potem dostępne w wypasionym wydaniu zawierającym wszystkie wersje (vide Blade Runner), a tak to niech spierdala.
25-05-2013, 14:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-05-2013, 14:12 przez Gieferg.)





