Gieferg napisał(a):[quotczlowiek w "honorowej" walce jeden na jeden przeciez nie ma szans) - i chybzonk, jej "szacunek" wynikał tylko z faktu że Ripley mogła w każdej chwili usmażyć jej potomstwo - więc jest powiązany z główną siłą napędową tej rasy, prosilem o przykład niepowiązany.
Ale stanowi to jednak o czymś, podobnie jak finałowy pojedynek między nią a Ripley. Królowa mogła przecież śmiało rozwalić Newt, a stanęła do równego pojedynku. Zauważ też, że obcy się kontrolował. W części pierwszej i trzeciej mógł przecież wleźć i rozwalić wszystkich za jednym zamachem, a jednak tego nie zrobił. Zaczął załatwiać osoby, od których biło wg niego największe zagrożenie. Dla mnie świadczy to o wystarczająco wysokiej inteligencji oraz niejakim szacunku do przeciwnika - walka strategiczna.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
26-06-2005, 19:04





