Też dziś przeszedłem Robo manie i odświeżyłem sobie najpierw dwójkę a potem jedynkę ( Narzeczona obejrzała to pierwszy raz w życiu ). No cóż dwójka zawsze mi się podobała ze względu na zajebistego Robo Caina i jego rozwałki podczas nieudanego Dilu z Burmistrzem. Pamiętam , że za dzieciaka miałem pirackiego VHS'a z napisami PL i ogarniałem tylko sekwencje z rozwałką :) Jedynka to już klasyk, a śmierć Murphy'ego i jego reanimacja to jedne z najmocniejszych sekwencji w historii kina. Motyw na łożu śmierci z machającą rodziną do ojca oddalającego się prawdopodobnie radiowozem, to mistrzostwo świata... Ciary i gęsia skórka na rękach to już standard w takich chwilach.
![[Obrazek: rdvx.png]](http://imageshack.us/a/img43/9186/rdvx.png)
10/10
P.S. Pierwsza reakcja Narzeczonej , że dziś oglądamy Robocopa , była bardzo podobna do Verhoeven, kiedy to otrzymał scenariusz z tym idiotycznie jakże genialnym tytułem. Po zapoznaniu się ze źródłem podziękowała mi za zajebisty seans ;)
![[Obrazek: rdvx.png]](http://imageshack.us/a/img43/9186/rdvx.png)
10/10
P.S. Pierwsza reakcja Narzeczonej , że dziś oglądamy Robocopa , była bardzo podobna do Verhoeven, kiedy to otrzymał scenariusz z tym idiotycznie jakże genialnym tytułem. Po zapoznaniu się ze źródłem podziękowała mi za zajebisty seans ;)
15-09-2013, 22:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-09-2013, 22:21 przez Predator895.)





