Czy ja wiem czy tak dużo się ukazuje? A nawet jeśli, to nie licząc naśladowców, to oprócz "Fifty Shades of Grey" nie umiem wymienić innej książki, w której chodzi tylko o pinganie(?:D). No i tam gdzie ty widzisz zaletę i wyższość tej erotycznej powieści fantasy może znajdować się to, co sprawia, że Twarze Gryey'a są tak popularne. No bo jak odnieść do swojego życia coś co dzieje się w wiktoriańskim świecie? A coś co jest mocno osadzone w rzeczywistości i tak przezroczyste, że trafia do każdego, o wiele mocniej może działać na wyobraźnie nastolatek i znudzonych gospodyń domowych, które czytają pewnie parę książek na rok, więc tym bardziej nie mogą znać innych (i lepszych) powieści erotycznych.
15-11-2013, 12:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-11-2013, 12:46 przez patyczak.)





